X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

Ekolodzy alarmują: nadmiernie poławiamy ryby. Stada muszą się odbudowywać

Ostatnia aktualizacja: 25.12.2020 11:11
Z roku na rok coraz więcej światowych zasobów dzikich ryb jest przełowionych. Nadmierne połowy dotyczą już ponad 1/3 stad, a odsetek ten jest ponad trzy razy wyższy niż jeszcze w połowie lat 70. – wynika z raportu ONZ "The State of World Fisheries and Aquaculture 2020".  
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: vivooo/Shutterstock

Dyrektor programu MSC w Polsce i Europie Centralnej Anna Dębicka zwraca uwagę, że raporty międzynarodowych instytucji jasno pokazują, że mamy coraz większy problem z "rybami" i możemy zbliżać się do katastrofy ekologicznej i ekonomicznej.

– Pod wodą nie widać katastrofy, jaką wyrządzamy, a wszystko wskazuje na to, że ona powoli się zbliża. W ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat tempo wzrostu światowej konsumpcji ryb dwukrotnie przewyższyło tempo wzrostu liczby ludzi na świecie. Przeciętnie mieszkaniec Ziemi zjada 20,5 kg ryb i owoców morza, a przewiduje się, że do 2030 roku liczba ta wzrośnie do 21,5 kg per capita. To ponad 3 razy więcej niż jeszcze w połowie lat 60. – podkreśla Anna Dębicka.

Fatalna kondycja dorsza

Na coraz większą popularność ryb i owoców morza wskazuje także The Seafood Consumer Index największe na świecie badanie dot. informacji o nawykach żywieniowych konsumentów, przeprowadzane przez Norweską Radę ds. Ryb i Owoców Morza. Zgodnie z indeksem np. w Polsce ponad 60 proc. osób spożywa ryby i owoce morza średnio raz w tygodniu lub więcej - co plasuje nasz kraj w zestawieniu wyżej niż Niemcy, choć niżej niż Wielką Brytanię, Francję czy Włochy. W badaniu wskazano jednak, że coraz więcej naszych rodaków chce jeść ryby, co oznacza, że z roku na rok zapotrzebowanie na takie produkty będzie rosło. W przedziale wiekowym 20-34 lata takiej odpowiedzi udzieliło 76 proc. respondentów, z kolei w grupie 35-49 lat, było to 86 proc. osób.

W Polsce problemy z rybą kojarzą się najczęściej z dorszem. Przez lata nadmiernej eksploatacji tego gatunku na Bałtyku, jak i też przez samą naturę, doszło do fatalnej kondycji tej ryby, a stada będą odbudowywać się latami. Problem może pojawić się także ze śledziem.

– Niezależni audytorzy wskazują, że brak międzynarodowego porozumienia dotyczącego kwot połowowych na śledzia atlantycko-skandynawskiego prowadzi do nadmiernych połowów przekraczających naukowe rekomendacje, co może zagrozić kondycją stada w przyszłości. Dane pokazują, że w ostatnim roku śledź ten został przełowiony o 34 proc. względem tego, co sugerowali naukowcy – podkreśliła dyrektor programu MSC.


rybak 1200.jpg
UE: na wschodnim Bałtyku nadal będzie obowiązywał zakaz połowu dorsza

Program certyfikacji połowów

Ze względu na uszczuplające się zasoby ryb, ważne jest ich odpowiednie poławianie. Chodzi przede wszystkim o nie przeławianie stad, czyli o taką gospodarkę rybacką, która pozwala na odbudowanie się stada, tak by można było z niego korzystać w przyszłości. Jednym z zadań organizacji MSC jest właśnie program certyfikacji połowów. Anna Dębicka wyjaśniła, że połowy, które spełnią rygorystyczne wymogi standardu zrównoważonego rybołówstwa i uzyskają certyfikat MSC, mogą informować o tym poprzez umieszczanie na produktach charakterystycznego niebieskiego znaku (w kształcie ryby). Podczas certyfikacji rybołówstwa niezależni audytorzy sprawdzają nie tylko, czy stada nie są zbytnio trzebione. Sprawdzana jest też "kondycja" ryb, a dzięki certyfikacji firm w łańcuchu dostaw weryfikowany jest także cykl produkcji, co się dzieje z rybami od ich złowienia do gotowego produktu.

Certyfikat MSC wydawany jest na pięć lat, a odpowiednie audyty są przeprowadzane co roku. Przy niekorzystnych dla producenta badaniach taki certyfikat jest zawieszany, można go też stracić. Zawieszenie certyfikatu nastąpiło właśnie w przypadku śledzia atlantycko-skandynawskiego.

– Strony poławiające muszą się porozumieć, co do kwot połowowych, a dokładnie podzielić się nimi tak, by zgodnie z rekomendacjami naukowców stado to nie było nadmiernie eksploatowane. Jeśli tak się stanie, certyfikat zostanie odwieszony – wyjaśniła szefowa programu MSC.


śledź droga przez mąkę ryba stół kuchnia 1200 shutterstock.jpg
Ryba na świątecznym stole. "Ważne, skąd pochodzi"

20 tys. produktów z niebieskim logo

Anna Dębicka podkreśla, że konsumenci coraz częściej zwracają uwagę na odpowiednie oznakowanie produktów świadczące, że jest ono ekologiczne bądź, że powstało w taki sposób, by nie nadwyrężać naturalnych zasobów planety.

– W ciągu ostatnich dwóch lat rozpoznawalność naszego znaku wzrosła z niecałych 25 do 32 proc. Wśród młodych rozpoznawalność znaku sięga nawet 50 proc. Konsumenci chcą jeść ryby ze stad, które nie są przepoławiane i wymagają odpowiednich zabiegów w tym kierunku od producentów – podkreśliła.

Na ponad 90 mln ton światowego połowu dzikiej ryby – 17 proc., czyli 15 mln ton, jest w programie MSC. Na świecie ok. blisko 20 tys. produktów posiada charakterystyczne niebieskie logo, w Polsce jest ich zarejestrowanych ponad tysiąc, a ponad 400 jest obecne w tej chwili na półkach. W Polsce certyfikowanych jest zgodnie ze standardem MSC dla łańcucha dostaw blisko 120 firm.

 

PolskieRadio24.pl, PAP, DoS

 

Zobacz więcej na temat: ryby ekologia GOSPODARKA

Czytaj także

Flora i fauna Zatoki Puckiej. Przywrócić podwodny raj

Ostatnia aktualizacja: 30.12.2015 12:34
Ryby słodkowodne w morzu? Naukowcy postanowili wprowadzić do Zatoki Puckiej szczupaka i sandacza. Czy się się tam przyjmą?
rozwiń zwiń

Czytaj także

Które ryby jeść na Święta z czystym sumieniem?

Ostatnia aktualizacja: 18.12.2016 16:26
Kupowanie ryb na święta to dobra okazja do przypomnienia, że ich zasoby mogą się kiedyś wyczerpać.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zanieczyszczenie Bałtyku wpływa na rozwój ryb

Ostatnia aktualizacja: 24.07.2018 15:20
Ryby w tym nasze bałtyckie dorsze są coraz mniejsze. Część ekologów uważa, że powodem są przełowienia ryb, inni wskazują na bardziej złożone przyczyny. Wśród nich niebagatelną rolę odgrywa zanieczyszczenie mórz i oceanów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Ryba na świątecznym stole. "Ważne, skąd pochodzi"

Ostatnia aktualizacja: 17.12.2020 10:00
- Informacje o tym, skąd pochodzi ryba, którą kupujemy, powinna być dostępna na opakowaniu, albo u sprzedawcy. Jeśli chcemy kupić karpia na święta, wybierajmy hodowle europejskie. Odradzam kupowanie żywych karpi - tłumaczy Marta Pilarska z Fundacji WWF Polska. 
rozwiń zwiń