X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Gospodarka

"Czarny poniedziałek" w Argentynie. Gospodarka w zapaści

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2019 19:50
Gospodarka Argentyny, trzecia co do wielkości w Ameryce Płd., przeżyła w poniedziałek głęboką zapaść. Gwałtownie runęły notowania giełdowe, osłabiła się także waluta. Centralny Bank Argentyny musiał uruchomić rezerwy walutowe.
Argentyńska giełda na poniedziałkowym otwarciu odnotowała spadek o 10 proc. i pikowała dalej.
Argentyńska giełda na poniedziałkowym otwarciu odnotowała spadek o 10 proc. i pikowała dalej. Foto: Pixabay

Wydarzenia te przez ekspertów nazwane zostały "czarnym poniedziałkiem". Największe spadki od 18 lat - to reakcja rynków na zwycięstwo w niedzielnych prawyborach prezydenckich kandydata opozycji Alberto Fernandeza.

Krach na giełdzie

Argentyńska giełda na poniedziałkowym otwarciu odnotowała spadek o 10 proc., po czym pikowała dalej i osiągnęła poziom o 30 proc. niższy niż na piątkowym zamknięciu. Z kolei wartość argentyńskiej waluty spadła o 14 proc. - za jednego dolara trzeba było zapłacić 53 peso, podczas gdy przed weekendem dolar kosztował 46,55 peso. Niektóre kantory zaczęły odmawiać wymiany amerykańskiej waluty.

Argentyńscy analitycy uważają, że rząd obecnie powinien wstrzymać się ze wszelkimi decyzjami i obserwować rozwój sytuacji. Natomiast zwycięzca niedzielnych prawyborów oświadczył, że obecny prezydent Mauricio Macri "powinien przekazać ludziom uspokajające wiadomości" i wyjść naprzeciw rynkom, które "ostrzegają, że rząd znajduje się w sytuacji, w której nie jest w stanie udzielić odpowiedzi".

Uruchomione rezerwy

Pierwsze decyzje już zapadły. W poniedziałek po południu z szefem Centralnego Banku Argentyny spotkał się Macri, a efektem rozmów było uruchomienie rezerw walutowych w wysokości 50 mln dolarów, które mają uchronić kraj przed masową wyprzedaż peso. Po decyzji tej wartość argentyńskiej waluty nieco umocniła się, bowiem był już taki moment, że za jednego dolara trzeba było zapłacić 65 peso.

Eksperci uważają, że wynik niedzielnych wyborów jest wyrazem głębokiego niezadowolenia Argentyńczyków z sytuacji gospodarczej, która zdominowana jest przez 40-procentową inflację i ponad 10-procentowe bezrobocie. Podkreśla się, że w społeczeństwie panuje niepokój, a rząd jest "oderwany od rzeczywistości" i nie radzi sobie z problemami.

MFW na pomoc

Znawcy tematu przypominają, że argentyńska gospodarka jest sparaliżowana dwoma kryzysami walutowymi z 2018 r., które spowodowały utratę 50 proc. wartości peso. Argentyna musiała zwrócić się do Międzynarodowego Funduszu Walutowego i zaciągnęła pożyczkę w wysokości ponad 57 mld USD. Mimo to w tym roku przewidywany jest spadek PKB w tym kraju o 1,2 proc., a ożywienie gospodarcze i wzrost PKB o 2,2 proc. prognozowany jest na drugą połowę przyszłego roku.

Niedzielne prawybory były pierwszą okazją dla Argentyńczyków do wyrażenia swoich preferencji przed właściwym pojedynkiem 27 października między realizującym kurs bolesnych reform wolnorynkowych Macrim i jego czołowym przeciwnikiem, zwolennikiem interwencjonizmu państwowego w gospodarce, Fernandezem.

Rynkowe reformy

Inwestorzy zagraniczni popierają Macriego, mimo że jego polityka wywołała głęboką recesję, a jego ponowny wybór oznaczałby dalsze głębokie cięcia w wydatkach publicznych. Obecny prezydent twierdzi jednak, że jego polityka reform wolnorynkowych w końcu "znormalizuje" gospodarkę.

PAP, akg

Zobacz więcej na temat: Argentyna Giełda kryzys
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak