more_horiz
Gospodarka

Wznowienie wydobycia w kopalni CSM koło Karwiny

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2018 11:30
W czeskiej kopalni CSM w Stonawie koło Karwiny, gdzie przed tygodniem zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków, wznowiono wydobycie węgla - powiedział w czwartek agencji CTK rzecznik Kopalń Ostrawsko-Karwińskich (OKD) Ivo Czelechovsky.
zdjęcie ilustracyjne
zdjęcie ilustracyjneFoto: Materiały Prasowe KWSA

Rejon katastrofy odcinają tamy, za którymi panuje wysokie, grożące wybuchem stężenie gazów. Czelechovsky poinformował, że pracę na pierwszej zmianie podjęło 370 górników. W ciągu dnia zmieni się 600 osób.

- To niedobra praca i stała się tragedia. Wciąż ryzykujemy – mówił agencji CTK jeden z górników, który przyznał, że zastanawiał się nad zmianą zatrudnienia. - To takie nieprzyjemne uczucie. Wszyscy zastanawiamy się, co zastaniemy na dole, co się dzisiaj wydarzy - powiedział inny górnik z porannej zmiany.

Jak oświadczył Czelechovsky, wciąż trwają prace przy czterech tamach odcinający rejon katastrofy od reszty kopalni. Odcięty jest obszar o powierzchni 500 metrów na 500 metrów. Za tamami panuje bardzo wysokie stężenie wybuchowych gazów, a do odciętego chodnika wtłaczany jest azot.

Sytuacja będzie monitorowana 

W ciągu najbliższych dni i tygodni sytuacja za tamami będzie monitorowana za pomocą specjalnych sond. Dane będą analizowane i dopiero na ich podstawie urząd górniczy może wydać zezwolenie na wejście ekip w rejon katastrofy w celu wydobycia na powierzchnię pozostałych pod ziemią ciał dziewięciu ofiar katastrofy. Jedne zwłoki wydobyto bezpośrednio po wybuchu, a kolejne trzy ciała w niedzielę tuż przed przerwaniem prac w rejonie wybuchu.

20 grudnia w chodniku na głębokości 800 metrów doszło do wybuchu metanu

Zginęło 13 górników – 12 Polaków i jeden Czech. Przy budynku kopalni wciąż płoną znicze upamiętniające ofiary tragedii. Górnicy, którzy przychodzili do pracy na pierwszą zmianę, zapalali kolejne światła. W szpitalu w Ostrawie pozostają dwaj ranni górnicy, z których jeden ma obszerne oparzenia i jest w stanie krytycznym.

Czelechovsky zapowiedział, że w czwartek i piątek rodziny ofiar zaczną dostawać wsparcie od firmy OKD. Jak wyjaśnił, w pierwszej kolejności wypłacane będą zapomogi, a dopiero po Nowym Roku do górniczych rodzin trafią pełne odszkodowania w wysokości ponad 9 tys. euro.

PAP, kw 

Zobacz więcej na temat: kopalnia w Karwinie górnictwo
Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Żałoba narodowa w całej Polsce. Hołd dla górników, którzy zginęli w kopalni w Karwinie

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2018 12:00
W niedzielę o północy rozpoczęła się jednodniowa żałoba narodowa, którą zarządził prezydent Andrzej Duda w związku ze śmiercią 12 Polaków po wybuchu metanu w kopalni węgla kamiennego CSM w Karwinie w czeskiej części Śląska Cieszyńskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Katastrofa w Karwinie. Ratownicy opanowali pożar, odnaleziono trzy ciała

Ostatnia aktualizacja: 23.12.2018 13:00
Ratownicy, którym udało się w niedzielę spenetrować fragment rejonu katastrofy w kopalni CSM Stonawa, odnaleźli i wydobyli na powierzchnię ciała trzech zabitych przez wybuch metanu polskich górników. Dalsza penetracja wyrobiska nie jest możliwa z powodu panujących tam trudnych warunków. Rejon zostanie otamowany. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tragedia w kopalni Stonawa. Wstrzymano próby wydobycia ciał zmarłych górników

Ostatnia aktualizacja: 24.12.2018 06:30
W kopalni Stonawa koło Karwiny próby wydobycia ciał zmarłych górników zostały na razie wstrzymane. W czwartek w wyniku wybuchu metanu, a następnie pożaru w kopalni śmierć poniosło 12 polskich górników i jeden Czech. 
rozwiń zwiń