more_horiz
Gospodarka

Minister Środowiska: Pakiet Katowicki to skuteczne działania na rzecz ochrony klimatu

Ostatnia aktualizacja: 16.12.2018 15:00
Przyjęty w sobotę w nocy na szczycie klimatycznym COP24 Pakiet Katowicki przybliża nas do skutecznych działań w dziedzinie ochrony klimatu - ocenił w niedzielę minister środowiska Henryk Kowalczyk, podsumowując efekty szczytu podczas konferencji prasowej w Katowicach. 
Audio
  • Minister środowiska - Henryk Kowalczyk - zaznaczył, że przyjęte wczoraj porozumienie umożliwia walkę ze zmianami klimatycznymi na świecie, zaznaczył, że udało się je przyjąć jednogłośnie/ IAR
  • Szczyt w Katowicach to sukces. Tutaj zaczyna się historia światowej polityki klimatycznej - mówił Henryk Kowalczyk, minister środowiska/IAR
  • To była najważniejsza konferencja od czasów przyjęcia porozumienia w Paryżu. Teraz możemy wrócić do domu z przekonaniem, że przyjęte porozumienie jest dobre i wykonaliśmy dobrą robotę - mówiła Patricia Espinosa, Sekretarz Wykonawczy Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w Sprawie Zmian Klimatu/ IAR
Katowice, 16.12.2018. Sekretarz wykonawcza UNFCCC Patricia Espinosa (C), minister środowiska Henryk Kowalczyk (L) oraz prezydent COP24, wiceminister środowiska Michał Kurtyka (P) podczas konferencji prasowej podsumowującej Szczyt Klimatyczny ONZ COP24 w Katowicach
Katowice, 16.12.2018. Sekretarz wykonawcza UNFCCC Patricia Espinosa (C), minister środowiska Henryk Kowalczyk (L) oraz prezydent COP24, wiceminister środowiska Michał Kurtyka (P) podczas konferencji prasowej podsumowującej Szczyt Klimatyczny ONZ COP24 w KatowicachFoto: PAP/Andrzej Grygiel

- Po dwóch tygodniach bardzo intensywnych prac osiągnęliśmy sukces - został przyjęty Pakiet Katowicki, który wdraża w sposób operacyjny Porozumienie paryskie. Świat na tym skorzysta, skutecznie będziemy chronić klimat - powiedział szef resortu środowiska.

Minister podziękował wszystkim zaangażowanym w osiągnięcie porozumienia, za - jak mówił - "dwa tygodnie ciężkiej pracy, wytrwałość, zdolności negocjacyjne i zdolność do kompromisu".

- Było to tym bardziej trudne, że trzeba było osiągnąć konsensus wszystkich krajów. (...) Potrzebna była zgoda i akceptacja wszystkich, a to jest niezwykle trudne do osiągnięcia – udało się to zrobić - podkreślił Kowalczyk.

- Mam nadzieję, że przyjęty Pakiet Katowicki przybliża nas do skutecznych działań w dziedzinie ochrony klimatu, daje możliwość wyboru dla poszczególnych krajów, jak należy podejść do redukcji emisji CO2 - dodał minister, przypominając, że oprócz redukcji emisji zwrócono także uwagę np. na pochłanianie CO2 przez ekosystemy.

- Każdy kraj włączy się na swój sposób, swoje możliwości, swoje warunki w ochronę klimatu - powiedział Kowalczyk, wyrażając nadzieję, że realizacja Pakietu Katowickiego przerodzi się w - jak mówił - "wielki sukces". Podkreślił, że sukces szczytu nie byłby możliwy bez dobrej organizacji, za którą podziękował wszystkim zaangażowanym służbom oraz władzom Katowic.

W sobotę późnym wieczorem strony szczytu klimatycznego COP24 przyjęły dokument końcowy, tzw. Pakiet Katowicki. Dokument to "mapa drogowa" realizacji Porozumienia paryskiego z 2015 r., mającego na celu ograniczenie globalnego wzrostu temperatury.

Przejrzyste zasady ochrony klimatu

Prezydent COP24 Michał Kurtyka tłumaczył, że przyjęty podczas COP24 Pakiet Katowicki zawiera przejrzyste zasady dotyczące zarówno mitygacji, czyli działań na rzecz ograniczania zmian klimatycznych, jak i kontrybucji, czyli zobowiązania do współpracy i wspierania państw rozwijających się przez rozwinięte

- W Pakiecie Katowickim mamy zarówno sprawy związane z mitygacją, czyli ograniczeniem wpływu człowieka na środowisko i ograniczaniem emisji, jak i pomiarem różnego typu sektorów czy parametrów pod kątem kontrybucji narodowej, w ramach której każde państwo zobowiązuje się - od teraz - że będzie taką kontrybucją dzieliło się z innymi państwami - wyjaśnił prezydent COP24.

- Żeby te kontrybucje tworzyły spójny system, który będzie budował całościowe zaufanie do stron, mamy w Pakiecie Katowickim także zasady przejrzystości, czyli reguły rozliczania i wzajemnego upewniania się, czy zobowiązania podejmowane w kontrybucjach są następnie realizowane. Jest wreszcie kwestia wsparcia ze strony krajów rozwiniętych dla krajów rozwijających się - czy to jeżeli chodzi o zobowiązania w zakresie wsparcia finansowego (...), czy w zakresie transferu technologii i budowania zdolności administracyjnych do tego, żeby prowadzić jak najbardziej ambitne polityki środowiskowe - powiedział Kurtyka.

Na ochornę klimatu każdy kraj wyda tyle, na ile go stać 

Dodał, że w swoich regułach związanych z finansami, Pakiet Katowicki określa, iż państwa rozwinięte będą regularnie przekazywały informacje na temat mobilizowanego przez siebie wkładu finansowego na rzecz państw rozwijających się. - To, co wcześniej, w Kopenhadze, nastąpiło w sposób punktowy, będzie teraz pewnym systemem, który oczywiście musi być dopasowany do możliwości finansowych państw biorców - ale to zostało również wzięte pod uwagę - mówił wiceminister środowiska.

Wśród innych rozstrzygnięć pakietu wymienił m.in. określenie, w jaki sposób państwa raz na pięć lat będą spotykać się i według jakich zasad będą wzajemnie informowały się o tym, jaki postęp klimatyczny udało im się osiągnąć i jakie mają plany na przyszłość w tym zakresie.

- Stworzyliśmy pewien podręcznik reguł. Teraz, wracając do domu, wszystkie państwa będą mogły określić, w jaki sposób będą podejmowały swoje zobowiązania – to określenie jest zgodne z zasadą suwerenności państw i to jest jedna z fundamentalnych zasad ONZ. Nie można suwerennemu państwu coś nakazać, natomiast można zbudować system, w którym suwerenne państwa zobowiązują się w sposób regularny przekazywać sobie kontrybucje, jakie zamierzają wnieść do tej solidarnej, globalnej polityki klimatycznej, a następnie w sposób transparentny, przejrzysty, informować się o uzyskanych postępach. To jest sedno Katowic - podsumował prezydent COP24.

 PAP, IAR, kw 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak