X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Gospodarka

2019 rokiem podwyżek. Kto zarobi więcej, i o ile?

Ostatnia aktualizacja: 27.07.2018 16:07
Płaca minimalna w górę. Policjanci, nauczyciele, pielęgniarki, pracownicy cywilni wojska. W 2019 roku rząd planuje znacząco podnieść wynagrodzenia. Od kiedy dokładnie podwyżki? Ile wyniosą? Sprawdził to portal pulshr.pl.
Zdjęcie ilustracyjne
Zdjęcie ilustracyjneFoto: shutterstock

Na pytanie o zarobki przeciętnego Kowalskiego nie ma jednej odpowiedzi - chyba że podamy tę powtarzaną najczęściej - "za mało". Korzystając jednak z bardziej szczegółowych danych, jak badania Głównego Urzędu Statystycznego, dowiemy się, że w 2017 roku przeciętne wynagrodzenie w Polsce wynosiło 4271 zł brutto, czyli około 3042 zł na rękę. Tymczasem kilka tygodni temu swój raport opublikowała Polska Agencja Rozwoju i Przedsiębiorczości. Dowiemy się z niego, że przeciętne wynagrodzenie Polaków wynosi netto 2758 zł. To o 284 zł mniej niż podał GUS. Rożnica jest więc spora.

- Zmiennymi wyraźnie różnicującymi poziom zarobków były poziom wykształcenia (wykształcenie niższe: 2194 zł, średnie: 2621 zł, wyższe: 3623 zł) oraz płeć (mężczyźni: 3133 zł, kobiety: 2384 zł). Przeciętnie zarobki kobiet stanowiły 76 proc. przeciętnych zarobków mężczyzn, przy czym w obrębie poszczególnych kategorii wykształcenia proporcja ta wynosiła 68 proc. - wskazywali autorzy raportu przygotowanego przez PARP i Uniwersytet Jagielloński.

Minimalna w górę, zadowolenia brak

Na wyższą pensję od 1 stycznia 2019 r. będą mogły liczyć wszystkie osoby - bez względu na wykształcenie czy płeć, które zarabiają najmniej. Rząd zaproponował, aby minimalne wynagrodzenie za pracę wzrosło o 120 złotych, a minimalna stawka godzinowa dla określonych umów cywilnoprawnych została podniesiona o 80 groszy. Tym samym to pierwsze z obecnych 2100 wzrosłoby do 2220 zł, zaś minimalna stawka godzinowa z 13,70 do 14,50 zł.

Jednak te kwoty nie satysfakcjonują przedstawicieli związków zawodowych. - Wedle Forum Związków Zawodowych płaca minimalna powinna wynosić obligatoryjnie połowę przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw, zgodnie z wyliczeniami Głównego Urzędu Statystycznego za ostatni kwartał uprzedniego roku. W ten sposób wraz ze wzrostem przeciętnego wynagrodzenia rosłyby płace najgorzej wynagradzanych, co w znacząco pozytywny sposób wpłynęłoby na zarobki Polek i Polaków pracujących w małych miejscowościach oraz obszarach wiejskich - mówi Dorota Gardias, szefowa FZZ. Związek przypomina też, że był gotowy je zaakceptować podczas tegorocznych negocjacji płacowych pod warunkiem, że ustawowo zagwarantowałoby to powiązanie pensji minimalnej z przeciętnym wynagrodzeniem.

Biorąc pod uwagę tempo wzrostu wynagrodzeń w Polsce, spełnienie tego wymogu może być nie lada wyzwaniem (zresztą nic nie wskazuje na to, żeby rząd chciał go spełnić). - Szacujemy, że dynamika płac w tym roku będzie utrzymywać się na poziomie 6-7 proc. Przy takich założeniach ponowne zbliżenie się do bariery 5 tys. zł brutto będzie możliwe w ostatnim kwartale 2018 r. - komentuje Andrzej Kubisiak z Work Service.

Podobnego zdania jest Łukasz Kozłowski, ekspert Pracodawców RP. - W przypadku średniej pensji w sektorze przedsiębiorstw jest to bardzo możliwe. Myślę, że w tym roku nie tylko grudzień przyniesie nam przeciętną płacę na poziomie 5 tys. zł brutto - mówi.

Negocjacje w sprawie wysokości przyszłorocznej pensji minimalnej cały czas trwają. Rząd na wydanie rozporządzenia w tej sprawie ma czas do 15 września.

Podwyżki dla nauczycieli, także akademickich

Poza osobami zarabiającymi najmniej na większe wpływy na konto liczyć mogą także nauczyciele. W styczniu 2019 roku mają dostać drugą z trzech transz podwyżek. W sumie do końca 2020 roku nauczycielskie pensje mają wzrosnąć o ok. 15,8 proc. Warto pamiętać, że pierwsza tura podwyżek ruszyła 1 kwietnia 2018 r. Minimalne wynagrodzenia wzrosły odpowiednio: o 114 zł (w przypadku nauczyciela stażysty), 118 zł (w przypadku nauczyciela kontraktowego), 134 zł (w przypadku nauczyciela mianowanego) i 157 zł (w przypadku nauczyciela dyplomowanego).

Tutaj przypomnijmy, że zarówno Związek Nauczycielstwa Polskiego, FZZ, jak i Sekcja Krajowa Oświaty i Wychowania NSZZ "Solidarność", wskazywały, że wysokość podwyżek jest zdecydowanie zbyt niska. Także Ogólnopolskie Stowarzyszenie Kadry Kierowniczej Oświaty podnosiło, że pensje nauczycieli powinny wzrosnąć na raz nie mniej niż 1000 zł brutto na każdy etat.

1 stycznia 2019 r. wchodzi w życie rozporządzenie zakładające wzrost minimalnych wynagrodzeń dla profesorów, asystentów, adiunktów, wykładowców, lektorów i instruktorów średnio o 800 zł.

- Łącznie wzrost wynagrodzenia minimalnego obejmie ponad 50 proc. ogółu wykładowców akademickich - zapewniał Jarosław Gowin, wicepremier i minister nauki i szkolnictwa wyższego.

Z informacji przekazanych przez resort nauki wynika, że w 2019 r. wynagrodzenie minimalne profesora zwyczajnego wzrośnie z 5390 zł do 6410 zł, profesora nadzwyczajnego z 4605 zł do 5320 zł, adiunkta z 3820 zł do 4680 zł, asystenta z 2450 zł do 3205 zł, a wykładowcy, lektora i instruktora z 2375 do 3205 zł.

Mundurowi zarobią więcej

Kolejne grupy zawodowe, które w przyszłym roku będą zarabiały więcej, to służby mundurowe podległe pod resort administracji. Od 1 stycznia 2019 roku funkcjonariusze policji, państwowej straży pożarnej, straży granicznej i służby ochrony państwa będą zarabiać - jak podaje MSWiA - średnio o ponad 800 zł więcej niż w 2015 r., a wynagrodzenia pracowników cywilnych wzrosną średnio o 750 zł.

Zresztą ponad 110 tys. policjantów, strażaków, strażników granicznych oraz funkcjonariuszy SOP, tych zarabiających najmniej, już 1 maja 2018 dostało podwyżki. Średnio 150 zł. Ta zaplanowana na 2019 r. ma wynieść 300 zł.

Także tutaj wizja podwyżek - choć długo wyczekiwanych - nie wywołała zadowolenia u związkowców. 10 lipca rozpoczęli akcję protestacyjną. Domagają się m.in. wyższego wzrostu płac. Podwyżek o 650 zł, powrotu do poprzedniego systemu emerytalnego, odmrożenia waloryzacji pensji.

Z kolei minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak na początku czerwca poinformował o przyznaniu podwyżek cywilnym pracownikom Wojska Polskiego i resortu obrony. Na ten cel przeznaczone zostanie 114,5 mln zł.

- Zdecydowałem o przyznaniu podwyżek pracownikom cywilnym WP. Dziś zarabiają oni mniej niż w innych służbach. Na ten cel wydamy prawie 115 mln zł. Bez pracowników cywilnych niemożliwy byłby skuteczny rozwój Sił Zbrojnych, ich zaangażowanie i postawa zasługują na najwyższe uznanie - napisał na Twitterze minister Błaszczak.
Pielęgniarki i rezydenci dostaną więcej

Fala strajków i protestów wśród pielęgniarek spowodowała, że Łukasz Szumowski, minister zdrowia,  zaproponował im m.in. nowe zasady wypłacania specjalnych premii 4x400 złotych.

Wyższe mają być również premie za pełnioną funkcję, których wysokość jest wyliczana w oparciu o podstawową pensję. Ponadto szef resortu zdrowia obiecał pielęgniarką oraz położnym dodatkowe 6 dni płatnego urlopu szkoleniowego.

Podwyżka pensji dotyczy także lekarzy rezydentów. Zgodnie z projektem ustawy, lekarz odbywający szkolenie specjalizacyjne w ramach rezydentury, w dziedzinie określanej jako niepriorytetowa, otrzyma wynagrodzenie większe o 600 zł miesięcznie, natomiast w dziedzinie określanej jako priorytetowa (deficytowa) - o 700 zł miesięcznie. Aby otrzymać wyższe wynagrodzenie zasadnicze, lekarz będzie musiał zobowiązać się do przepracowania - w podmiocie leczniczym finansowanym ze środków publicznych - łącznie dwóch lat w ciągu kolejnych pięciu lat następujących po zakończeniu szkolenia specjalizacyjnego.

Warto przypomnieć, że rząd przyjął też projekt ustawy o minimalnych wynagrodzeniach w ochronie zdrowia, wprowadzający m.in. prawnie gwarantowany próg najniższej płacy zasadniczej dla niemedycznych pracowników działalności podstawowej.

Ponadto, od 1 stycznia 2019 r. wejdą w życie poprawione normy zatrudnienia pielęgniarek i położnych. Resort chce też wprowadzić nowe świadczenie finansowane z NFZ - poradę pielęgniarską.
Sektor prywatny podnosi pensje

Głośno o podwyższaniu wynagrodzeń od dawna było także w przedsiębiorstwach prywatnych. Gdy liczba bezrobotnych spadła poniżej jednego miliona, śmiało można założyć, że stały się one tematem numer jeden.

- Zarobki będą musiały pójść w górę, inaczej nie zatrzymamy pracowników, którzy stali się towarem deficytowym. Firmy, które nie wytrzymają tej presji lub nie będzie ich stać na spełnienie rosnących oczekiwań finansowych pracowników, po prostu splajtują - komentował przekroczenie tej granicy Ryszard Florek, prezes Fakro.

Taki trend wskazują także wyniki badań „Plany Pracodawców” firmy Randstad. W drugiej połowie 2018 roku wykonanie takiego ruchu deklaruje 27 proc. pracodawców. W tym przypadku zwycięzcami są pracownicy z sektora nowoczesnych usług (38 proc. pracodawców chce podnieść wynagrodzenia) dla biznesu oraz budownictwa (37 proc. pracodawców myśli o podwyżkach).

.

Naczelna Redakcja Gospodarcza, pulshr.pl, wnp, md

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

O ile wzrosły pensje? GUS poda dane o wynagrodzeniach w czerwcu

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2018 06:30
Dziś GUS poda dane o przeciętnym wynagrodzeniu i zatrudnieniu w przedsiębiorstwach w czerwcu. Chodzi o firmy zatrudniające więcej niż 9 osób. Według ostatnich danych - za maj - płace wzrosły o 7 procent licząc rok do roku.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Płace ponownie w górę. Co o tym sądzą eksperci?

Ostatnia aktualizacja: 17.07.2018 10:24
GUS poinformował, że średnie wynagrodzenie w czerwcu wyniosło 4848 złotych i 16 groszy brutto, co oznacza wzrost o 7,5 procent rok do roku. O pozytywnych informacjach z rynku pracy dyskutowali goście "Rządów Pieniądza" w Polskim Radiu 24.
rozwiń zwiń