X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

"Poznań ’56” oczami Filipa Bajona

Ostatnia aktualizacja: 22.11.2021 05:35
Ćwierć wieku temu odbyła się premiera wybitnego filmu fabularnego "Poznań 56" w reżyserii Filipa Bajona. Film z miejsca stał się kanwą licznych krytyk, analiz i relacji historycznych.
Protestujący robotnicy z hasłem Żądamy chleba Fotografie wykonane przez funkcjonariuszy UB w celu identyfikacji manifestantów. Poznań, czerwiec 1956
Protestujący robotnicy z hasłem "Żądamy chleba!" Fotografie wykonane przez funkcjonariuszy UB w celu identyfikacji manifestantów. Poznań, czerwiec 1956 Foto: Zbiory NAC

Tragiczne dzieje poznańskiego buntu

Gdyby Amerykanie kręcili ten film, to właśnie chyba tak by go zatytułowali "Pewnego razu w Poznaniu ’56", gdzie tragiczna historia Polski toczy się niejako obok życia głównych bohaterów, gdzie patriotyzm i dramatyczne losy robotników są jedynie tłem do opowieści o zdarzeniach widzianych oczami dwójki młodych bohaterów. Pod tym względem ten biało-czarny film jest niemalże opowieścią o charakterze dokumentalnym, bez przyczynowo-skutkowej fabuły.

Film opowiada przecież o czasie, w którym dzieją się niezwykle ważne wydarzenia z okresu walki z komunistycznym reżimem... wydarzenia tak niedawne przecież, tak znaczące nie tylko w Poznaniu, lecz w ramach świadomości społecznej całego kraju. Te wydarzenia określano w różny sposób. Komunistyczna propagand a nazywała je m.in. "wypadki poznańskie" lub "wypadki czerwcowe", żeby uniknąć nazywania wprost tego, co przez kilka dni faktycznie działo się na ulicach Poznania. Przeciwko protestującym robotnikom władze skierowały "odpowiednie" środki. Na ulice miasta wjechało 359 czołgów i weszło 10 tysięcy żołnierzy z bronią ręczną i maszynową.

Film Filipa Bojona opowiada tę historię oczami dwóch młodych bohaterów, chłopaków, dla których te wydarzenia były czymś kompletnie nowym i niezwykle ciekawym z punktu widzenia uczestników podwórkowego życia. Dla ich rówieśników patriotyzm i walka z komunistycznymi, reżimowymi władzami to były jak do tej pory dość abstrakcyjne pojęcia, zasłyszane w dyskusjach i opowieściach rodziców. Dwaj chłopcy jakby mimo woli, a trochę też z niepohamowanej młodzieńczej ciekawości stali się uczestnikami tych wydarzeń. Piotrek i Darek mieli wtedy właśnie 10 i 12 lat, a trzeci z tych młodych bohaterów - Filip miał przecież dopiero niespełna 9 lat. Bajon urodził się w Poznaniu, w sierpniu 1947 roku.

Portal "Film Polski" tak charakteryzuje ten fakt: "Gdy w Poznaniu wybuchły rozruchy, Filip Bajon miał dziewięć lat. "To wszystko działo się w mojej dzielnicy. Nagle na ulicach i podwórkach, na których bawiliśmy się w wojnę, zaczęła się wojna naprawdę. Pojawił się czołg, na dachu stał karabin maszynowy, wokół pełno łusek..." - mówił o tym fragmencie swej biografii reżyser. Jego pamięć stanowi jedyną kanwę scenariusza. Wpłynęła też na wybór czarno-białej taśmy, na której nakręcono film. "Tak we wspomnieniach widzę ówczesną rzeczywistość" - dowodził Bajon w jednym z wywiadów".

W innym miejscu przytacza także słowa reżysera - "Doniosłe i tragiczne dzieje poznańskiego powstania ukazał w sposób, jak sam mówił, antyrocznicowy, antykombatancki, antymartyrologiczny, antypolityczny i antyrozrachunkowy".

Uhonorować robotników Poznania

Scenariusz tego film napisali dwaj urodzeni w Poznaniu świadkowie tamtych wydarzeń - Filip Bajon i nieco starszy od niego pisarz, krytyk i członek Polskiej Akademii Filmowej, w swoim czasie należący również do PZPR, Andrzej Górny. Co ważne, oprawę muzyczną tego dzieła skomponował Michał Lorenc, jeden z najwybitniejszych kompozytorów polskich filmów fabularnych.

Maria Jolanta Szatkowska, opisując film w portalu "Filmoteka Szkolna" zauważa: "Poznań 56 powstał w 1996 roku na społeczne zamówienie, miał przypomnieć, uhonorować wydarzenia z 28 czerwca 1956 roku, pierwszego w dziejach powojennej Polski robotniczego buntu przeciw komunistycznej władzy. Zamówiony został przez Zarząd Regionu "Solidarność" w Poznaniu; by zdobyć pieniądze na jego realizację utworzono nawet specjalną fundację. Jego premiera miała się odbyć w czterdziestą rocznicę poznańskich wydarzeń, w kontekście Zjazdu NSZZ "Solidarność", w obecności Lecha Wałęsy, solidarnościowego prezydenta. Choć scenariusz filmu był gotowy rok wcześniej, zdjęcia do "Poznania 56" rozpoczęto dopiero w maju 1996, a w kraju urząd prezydenta sprawował już Aleksander Kwaśniewski. Bieg polityczno – społecznych wydarzeń rozminął się z wyjściową intencją".

Refleksja na wolnością i sprawiedliwością

Przytaczane są również słowa reżysera, mimowolnego uczestnika tamtych wydarzeń: "Pomyślałem sobie, żeby popatrzeć na historię jako na chaos. Pokazać, jak z chaosu tworzy się historia (…), jak w pewnym momencie historia przestaje być chaosem, a zaczyna być racjonalnym wyborem, kiedy ten chaos zaczyna być nazywany, opatrywany w pewne słowa, kiedy pojawia się po raz pierwszy słowo "wolność", słowo "sprawiedliwość", kiedy robotnicy sobie uświadamiają, o co tu chodzi, kiedy następuje pogłębiona refleksja".

Zachęcamy wszystkich zainteresowanych historią Polski współczesnej, tej, o której możemy porozmawiać z żyjącymi jeszcze uczestnikami tamtego okresu, by sięgnęli do tego filmu. Warto zobaczyć, co ma do powiedzenia dziewięcioletni wtedy "poznański żgajek".

PP

Czytaj także

Poznański Czerwiec '56 - największa masakra w historii PRL

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2021 06:00
W czerwcu 1956 roku na ulice Poznania wysłano około 8 tys. żołnierzy, 300 czołgów, kilkadziesiąt transporterów opancerzonych i samoloty.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czerwiec '56. "Na początku chodziło o chleb"

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2016 18:00
– Bieda była powszechna. W Poznaniu części ludzi żyło się gorzej, niż przed wojną. Podłoże strajków było ekonomiczne, ale szybko dołączyły do tego inne hasła – mówiła historyk dr hab. Dorota Skotarczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Prof. Jerzy Eisler o wydarzeniach z Czerwca '56 i '76: walka o godność i prawo

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2020 15:20
- Czerwiec '56 i Czerwiec '76 to dwie z erupcji, buntów społecznych, form sprzeciwu -  powiedział na antenie Polskiego Radia 24 prof. Jerzy Eisler, historyk. To jedne z "miesięcy" w latach PRL, które, jak mówił, były elementem "jednego i tego samego kryzysu dyktatorskiej, niesuwerennej władzy".
rozwiń zwiń