X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Erupcja Krakatau. Ocean przez rok wyrzucał ciała ofiar

Ostatnia aktualizacja: 27.08.2020 05:50
Indonezyjski wulkan budził się powoli. Przez kilka lat w regionie trzęsła się ziemia. W maju 1883 roku otworzył się pierwszy krater. W ciągu kilku miesięcy Krakatau wysłał do atmosfery wiele ton trujących gazów. To był jednak dopiero wstęp do tego, co stało się rankiem 27 sierpnia 1883 roku.
Według niektórych teorii erupcja Krakatau w 1883 roku (na litografii z lewej strony) może mieć coś wspólnego z powstaniem obrazu Edvarda Muncha Krzyk z 1893 roku
Według niektórych teorii erupcja Krakatau w 1883 roku (na litografii z lewej strony) może mieć coś wspólnego z powstaniem obrazu Edvarda Muncha "Krzyk" z 1893 rokuFoto: Scot Nelson/domena publiczna

napoleon waterloo wiki 1200.jpg
Chmury nad Waterloo. Czy Napoleon przegrał z wulkanem?

Największy huk, jaki słyszał człowiek

Cztery następujące po sobie silne eksplozje kilku kraterów Krakatau to jedna z największych katastrof wulkanicznych w dziejach. Uważa się, że pod względem ofiar erupcja Krakatau ustępuje jedynie Tamborze, która ponad 60 lat wcześniej zabiła w sumie od 71 tysięcy do nawet ponad 250 tysięcy ludzi. Na pewno jednak Krakatau miał znacznie potężniejszy głos od swej poprzedniczki.

Uważa się, że huk trzeciej eksplozji był najgłośniejszym dźwiękiem w historii ludzkości. Słyszany był z odległości kilku tysięcy kilometrów. Jeśli ktoś miał pecha, że był zbyt blisko, musiał liczyć się z kalectwem. W chwili wybuchu 46 kilometrów od Krakatau przepływał statek - hałas rozerwał marynarzom bębenki w uszach.

Ciśnienie wytworzone przez falę akustyczną zostało odnotowane przez barografy na całym świecie. Niektóre zarejestrowały falę siedmiokrotnie, była bowiem tak potężna, że przed wygaśnięciem w ciągu kilku dni obiegła świat cztery razy w stronę antypodów Indonezji i trzy razy z powrotem.

Mordercze fale

Liczbę zabitych przez Krakatau szacuje się na ponad 36 tysięcy osób. Część z nich to ofiary rozgrzanego materiału wyrzuconego przez kratery, inni zginęli przez olbrzymie tsunami wywołane erupcją.  Każdej z czterech eksplozji towarzyszył spływ materiału piroklastycznego, czyli pędząca z ogromną prędkością chmura bardzo gorących pyłów, kamieni i stygnących kropli lawy.

wolność prowadząca lud od wulkanu wiki 1200.jpg
Laki. Islandzki wulkan, który zmienił historię Europy

Spływy te, wpadając do wody, stały się przyczyną kilku fal tsunami o wysokości nawet powyżej 40 metrów, które z prędkością 700 kilometrów na godzinę wyruszyły na zgubę niczego niespodziewających się mieszkańców pobliskich wysp i wybrzeży. Niektóre nadmorskie miejscowości zupełnie zniknęły z powierzchni ziemi. Żeglarze przez wiele następnych miesięcy donosili o zwłokach unoszących się na wodzie.

Istnieją przypuszczenia, że część spływu piroklastycznego, dotarłszy do morza i stykając się z jego powierzchnią, ze względu na wyjątkowo wysoką temperaturę w ułamku sekundy zmieniła wodę w parę wodną, tworząc z niej coś w rodzaju poduszki powietrznej, na której zaczęła sunąć w stronę wybrzeża Sumatry. Wskazują na to zniszczenia w tym rejonie.

Przede wszystkim jednak rozgrzany pył zabijał ludzi, opadając z góry na miejsca ich zamieszkania. Zginęło tak cztery tysiące osób z Sumatry i wyspy Sebesi. Dokumenty z epoki notują, że na Oceanie Indyjskim długo widziano dryfujące wyspy złożone z wulkanicznego pumeksu, w których uwięzione były ludzkie szkielety. Szczątki dopływały nawet do wschodnich wybrzeży Afryki. Jeszcze rok po wybuchu morze wyrzucało tam ciała ofiar.

Umarł wulkan, niech żyje wulkan

Caspar David Friedrich Two_Men_by_the_Sea wiki 1200.jpg
1816. Rok, w którym nie było lata

Rankiem 28 sierpnia 1883 roku wulkan nagle zamilkł. To był koniec. Do października trwały jeszcze pomniejsze erupcje, nie miały jednak żadnego znaczenia dla bezpieczeństwa ludzi. Można było ocenić rozmiary katastrofy. Ponad dwie trzecie wyspy Krakatau zostało zniszczonych. Wybuch zmienił wulkan w tzw. kalderę - ogromna połać szczytu góry zapadła się pod wodę. Na ocalałej części wyspy życie zupełnie zniknęło.

Jak każda erupcja tych rozmiarów, także wybuch Krakatau jeszcze przez wiele lat wpływał niekorzystnie na klimat wskutek ogromnych ilości pyłów wyrzuconych w górne warstwy atmosfery. Zmianom klimatycznym towarzyszyły efekty wizualne. Pył zawieszony w powietrzu ograniczał dopływ światła słonecznego do powierzchni ziemi, czego spektakularne skutki widoczne były na całym świecie. Jeszcze przez lata obserwowano mieniący się na niebiesko i zielono księżyc, a także nienaturalnie czerwone zachody słońca. Jednak z najnowszych teorii głosi, że taki właśnie zachód oglądamy na słynnym "Krzyku" Edvarda Muncha z 1893 roku.

pompeje-663.jpg
Wezuwiusz. Wulkan niosący śmierć

Choć Krakatau zniknął, aktywność wulkaniczna nie skończyła w tym miejscu. Erupcje pojawiały się co jakiś czas. 29 grudnia 1927 roku w środku kaldery wynurzył się z wody szczyt wulkanu nazwanego Anak Krakatau, co znaczy "Dziecię Krakatau". W chwili nadania tego imienia nikt jeszcze nie wiedział, na co stać tego "malca". Wulkan powoli rósł przez 90 lat. Pod koniec XX wieku zaczął być niespokojny. 22 grudnia 2018 roku eksplodował, zapadając się w dużej części i powodując tsunami, które tuż przed Bożym Narodzeniem spowodowało w Indonezji śmierć 437 osób i obrażenia ponad 14 tysięcy.

10 kwietnia 2020 roku Anak Krakatau znowu eksplodował. Huk było słychać w odległej o 150 kilometrów Dżakarcie, stolicy Indonezji. To oczywiście nie to samo, co hałas w 1883 roku, niemniej dynastia Krakatau przyzwyczaiła nas już chyba do tego, że nigdy nie mówi ostatniego słowa. Możemy być pewni, że jeszcze o nich usłyszymy.

mc

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Naukowcy ostrzegają: oto najniebezpieczniejsze obecnie wulkany

Ostatnia aktualizacja: 27.12.2018 15:15
Etna, Anak Krakatau, a wcześniej Mont Agung. Te wulkany, ze względu na swoją ostatnią aktywność skupiły największą uwagę ludzi i mediów. Tsunami, tysiące ewakuowanych ludzi, milionowe straty. Jednak naukowcy podkreślają, że takich zdarzeń w najbliższym czasie może być więcej. Oto lista wulkanów, które mogą wybuchnąć w najbliższych miesiącach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Indonezja: wulkan Anak Krakatau znacznie się zmniejszył po erupcji

Ostatnia aktualizacja: 29.12.2018 09:26
Wulkan Anak Krakatau w wyniku erupcji i zapadnięcia się krateru 22 grudnia zmniejszył swą objętość o 150-180 mln metrów sześciennych. Wynosi ona obecnie 40-70 mln m sześć. - twierdzą naukowcy z Indonezyjskiego Centrum Wulkanologii i Ograniczenia Skutków Katastrof Naturalnych. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Wyspy niepoliczone", czyli Indonezja, jakiej nie znamy

Ostatnia aktualizacja: 04.07.2019 12:14
Gościem audycji "Poranek Dwójki" będzie Tadeusz Biedzki - autor pierwszego w Polsce reportażu opisującego wyspy Indonezji.
rozwiń zwiń