X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
x
x
Historia

Transatlantyk "Batory" – statek, który przynosił szczęście

Ostatnia aktualizacja: 03.07.2020 05:55
Przez ponad trzydzieści lat służby - w tym wojskowej - zdołał uniknąć poważnych niebezpieczeństw. W trakcie wykonywania niebezpiecznych misji w latach II wojny światowej zyskał sławę statku, który przynosił szczęście swojemu konwojowi.
Transatlantyk Batory po wypłynięciu z Triestu w drodze do Gdyni, kwiecień 1936
Transatlantyk "Batory" po wypłynięciu z Triestu w drodze do Gdyni, kwiecień 1936Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

85 lat temu, 3 lipca 1935 roku we włoskiej stoczni w Monfalcone odbyła się uroczystość wodowania polskiego transatlantyku MS "Batory".

Posłuchaj
14:22 historia transatlantyku batory ___391_15_ii_tr_0-0_12249448cc366d86[00].mp3 – "Batory" był legendą II wojny światowej, bo nie dał się zatopić, a przytrafiło mu się wiele niesamowitych historii – mówi Bożena Aksamit, autorka książki "Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku", w audycji Moniki Pilch z cyklu "Kwadrans bez muzyki". (PR, 18.06.2015)

Flagowa jednostka

"Batory" był jednym z dwóch bliźniaczych transatlantyków zbudowanych w stoczni we włoskim Trieście dla spółki Gdynia-Ameryka Linie Żeglugowe. Drugim z nich był MS "Piłsudski".

Transatlantyki szybko zdobyły duże uznanie i zainteresowanie pasażerów. Do wybuchu II wojny światowej "Batory" odbywał regularne kursy do Nowego Jorku.

– Wnętrze "Batorego" było modernistyczne i bardzo nowoczesne. Był kapitalnie wyposażony w meble, obrazy i zdjęcia. Zlecenia na wykonanie wnętrza statku dostawali zdolni twórcy, tym niemniej zaprzyjaźnieni z sanacją – powiedziała Bożena Aksamit, autorka książki "Batory. Gwiazdy, skandale i miłość na transatlantyku", w audycji Moniki Pilch z cyklu "Kwadrans bez muzyki".

Polskie linie oceaniczne nie mogły sobie jednak pozwolić na przepych porównywalny z konkurencją. Nasze transatlantyki miały jednak własny sposób na przyciągnięcie pasażerów.

–  Ich wystrój był skromny w porównaniu z tym, co mieli Brytyjczycy lub Francuzi – mówiła Bożena Aksamit w audycji Polskiego Radia. – Dlatego Polacy wpadli na pomysł, aby te braki nadrabiać atmosferą na pokładzie. Załoga była otwarta na pasażerów, spędzała z nimi czas i wspólnie imprezowała. Na "Batorym" była też wyśmienita kuchnia. Dlatego bardzo dużo ludzi z zagranicy chciało pływać na polskich transatlantykach.

Na transatlantyku podróżowała jednak nie tylko śmietanka towarzyska. Dużą część pasażerów stanowili emigranci, którzy poszukiwali szczęścia i lepszego życia za oceanem. To oni w znacznej mierze zapełniali dolne pokłady statku, pozbawione zbędnego luksusu.

Transatlantyk "Batory" wychodzący z portu w Gdyni, wrzesień 1938. Narodowe Archiwum Cyfrowe Transatlantyk "Batory" wychodzący z portu w Gdyni, wrzesień 1938. Narodowe Archiwum Cyfrowe

Szczęśliwy statek

W trakcie II wojny światowej statek przeszedł na służbę wojskową. Pływał w konwojach przewożących zaopatrzenie dla armii oraz transportował żołnierzy. Przez jego pokład przeszło 120 tysięcy żołnierzy różnych narodowości.

Odbył w tym czasie kilka spektakularnych misji – przewoził angielski skarb narodowy do Kanady oraz transportował wawelskie arrasy. Gościem na pokładzie "Batorego" był m.in. gen. Władysław Anders.

– Był legendą II wojny światowej, bo nie dał się zatopić, a przytrafiło mu się wiele niesamowitych historii. Nie trafił ani razu na U-Booty, za co zyskał przydomek "lucky ship" (z ang. szczęśliwy statek) i kapitanowie konwojów cieszyli się, kiedy z nim płynęli – powiedziała Bożena Aksamit w audycji z 2015 roku.

Najbardziej niezwykłym kursem transatlantyku był rejs do Australii, w który wyruszył w sierpniu 1940 roku. Na pokładzie, oprócz żołnierzy, znalazło się 500 angielskich dzieci, które miały przeczekać zagrożenie niemieckimi nalotami z daleka od ojczyzny. Wszyscy mali pasażerowie dotarli bezpiecznie w październiku 1940 roku do Australii.

MS Piłsudski.jpg
Transatlantyk "Piłsudski" - duma żeglugi II Rzeczpospolitej

Po zakończeniu wojny MS "Batory" ponownie odbywał transoceaniczne podróże z Gdyni aż do końca lat 60. Pływał do Stanów Zjednoczonych, Kanady oraz Indii.

Pożegnanie z oceanem

24 lutego 1969 roku MS "Batory" powrócił do Gdyni ze swojego ostatniego rejsu. Transatlantyk przed przybyciem do swojego macierzystego portu został uhonorowany przyjęciem pożegnalnym, które zostało zorganizowane w Londynie 20 lutego 1969 roku.

Na przyjęcie przybyły dzieci – wówczas już dorosłe – które w sierpniu 1940 roku zostały ewakuowane na pokładzie "Batorego" z Liverpoolu do Australii. Na spotkaniu pojawili się również opiekunowie dzieci, którzy po latach mieli problem z rozpoznaniem niegdysiejszych podopiecznych.

Uroczyste przyjęcie wywarło duże wrażenie na Brytyjczykach. Prasa rozpisywała się, że tak świetnego pożegnania nie miały nawet jednostki wielkiego armatora Cunard Line, do którego należały m.in. statki "Queen Mary" lub "Queen Elizabeth".

W drodze powrotnej transatlantyk zatrzymał się jeszcze w Kopenhadze. W Gdyni na ponad trzydziestoletni statek czekał już następca – zakupiony od holenderskiego armatora TSS (z ang. statek parowoturbinowy) "Stefan Batory".

Stan techniczny MS "Batory" okazał się na tyle dobry, że został wykorzystany jeszcze na kilka wycieczkowych rejsów po Bałtyku. Zakończył je jednak już w maju 1969 roku z powodu ucieczek kilkudziesięciu pasażerów do Danii i Norwegii. Bilety na bałtyckie rejsy były na tyle tanie, że niektórzy kupowali je tylko po to, aby spróbować wydostać się z "socjalistycznego raju".

Ostatecznie MS "Batory" zacumował 21 maja 1969 roku. Do końca 1970 roku służył jako restauracja i hotel, ale szybko stracił zainteresowanie mieszkańców Trójmiasta, ponieważ dawny splendor przeniósł się wraz z załogą do nowego TSS "Stefan Batory".

30 marca 1971 roku "Batory" wyruszył w ostatnią podróż – do stoczni złomowej w Hongkongu, w której zakończył swój żywot. W trakcie cywilnej służby odbył 222 rejsy oceaniczne i 75 wycieczek turystycznych, podczas których przewiózł 300 tysięcy pasażerów.

sa

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

TSS "Stefan Batory" – ostatni polski transatlantyk

Ostatnia aktualizacja: 11.04.2020 05:40
11 kwietnia 1969 roku polski transatlantyk "Stefan Batory" wyruszył w swój pierwszy rejs. Trasa prowadziła z portu macierzystego w Gdyni do Montrealu w Kanadzie.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mamert Stankiewicz - pierwszy kapitan II RP

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 05:55
Surowy i poważny jak morze, na którym służył. Dowodził najważniejszymi statkami cywilnymi w przedwojennej polskiej flocie. Zginął jak przystało na kapitana - w trakcie rejsu, troszcząc się o załogę.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Bitwa o Atlantyk - najdłuższa kampania II wojny

Ostatnia aktualizacja: 16.09.2016 06:02
16 września 1939 niemiecki okręt podwodny po raz pierwszy zaatakował aliancki konwój na Atlantyku. Przez następne sześć lat ocean pochłonął 4000 statków i 50 tysięcy ofiar, stając się jedną z kluczowych aren zmagań sił zbrojnych w trakcie II wojny światowej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Transatlantyk "Piłsudski" - duma żeglugi II Rzeczpospolitej

Ostatnia aktualizacja: 26.11.2019 05:45
Był pierwszym transatlantykiem pod polską banderą i symbolem dostępu do morza państwa odrodzonego po latach niewoli. W latach pokoju przewoził pasażerów do Nowego Jorku. Po wybuchu II wojny światowej miał służyć jako transportowiec, ale zatonął w trakcie pierwszego wojskowego rejsu.
rozwiń zwiń