X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Edmund Fetting - aktor Hubnera, Wajdy i Dejmka

Ostatnia aktualizacja: 30.01.2020 05:55
19 lat temu, 30 stycznia 2001 roku w wieku 73 lat zmarł Edmund Fetting – aktor i piosenkarz. Stworzył liczne role w teatrze i filmie, ale zapamiętany pozostanie przede wszystkim jako wykonawca piosenek "Nim wstanie dzień" z filmu "Prawo i pięść" oraz "Ballada o pancernych" z serialu "Czterej pancerni i pies".
Audio
  • Edmund Fetting. Audycja Anny Retmaniak z cyklu "Portret słowem malowany" (PR, 23.05.1978)
  • "Ja jestem powściągliwy, mimo, że w środku jestem kłębkiem nerwów" - Edmund Fetting w audycji Jerzego Bienieckiego z cyklu "Gwiazdy estrady" (PR, 6.09.1980)
Edmund Fetting (Robbi, drugi syn Lady Lancaster z pierwszego małżeństwa) i Jadwiga Swirtun (Phyllis Crawford)
Edmund Fetting (Robbi, drugi syn Lady Lancaster z pierwszego małżeństwa) i Jadwiga Swirtun (Phyllis Crawford)Foto: Grafika na podstawie foto NAC

Mówił, że aktorstwo to nie jest zawód dla poważnego mężczyzny. Być może za poglądem aktora stał przez wiele lat negatywny stosunek jego ojca do obranej przez syna drogi życiowej. Stary Fetting był poważnym panem architektem i nie rozumiał, dlaczego Edmund chce zostać komediantem. Musiała minąć dekada, żeby po spektaklu "Zbrodnia i kara" w Teatrze "Wybrzeże" w reżyserii Zygmunta Hubnera, w którym Fetting grał Raskolnikowa, ojciec serdecznie uściskał syna, dodając do tego wylewny komentarz: - Wiesz, nie spodziewałem się.

- Po tym spektaklu mój ojciec zmienił się o 180 stopni w kwestii akceptacji mojego zawodu – wspominał Edmund Fetting w audycji Polskiego Radia.

Trudne początki

Wcześniej jednak, kiedy został usunięty ze szkoły teatralnej za "brak talentu" (ponadto zdaniem pedagogów był "za smutny"), w trudnym czasie na pewno nie pomagał mu brak wsparcia ze strony ojca. Mimo nieukończenia szkoły Edmundowi udało się zadebiutować w spektaklu "Przyjaciel przyjdzie wieczorem" w Teatrze Ziemi Opolskiej w Opolu.

Po kilku latach występów na tej scenie przeniósł się do Kalisza, a następnie do Łodzi, gdzie miał okazję współpracować miedzy innymi z Kazimierzem Dejmkiem. U Hubnera w Teatrze Wybrzeże zaczął pracować od 1957 roku, kiedy to wystąpił w "Szewcach" Stanisława Ignacego Witkiewicza. Następnie był "Makbet", w którym Fetting zaproponował udaną interpretację postaci Banka. W 1958 roku przyszła wspomniana rola w "Zbrodni i karze".

Raskolnikow

Kreacja Fettinga była znakomita i prawdopodobnie jest to jego największe teatralne osiągnięcie. Zaważyło też na tym, że aktor związał się na długie lata z ludźmi, którzy tworzyli teatr Hubnera.

- To, co nosiłem w sobie i czego nie zapomnę, to jest "Zbrodnia i kara" w Teatrze Wybrzeże – wspominał aktor w audycji Polskiego Radia. - Mnie zafrapowała po prostu strona psychologiczna, ponieważ ja najbardziej lubię grać w życiu to, co jest pogmatwane, krzywe, zwyrodniałe, złe czy dobre - wszystko jedno, ale jakieś wypaczone przez życie. I to odnalazłem w Dostojewskim.

Rolę docenili także krytycy. Zenon Ciesielski w Pomorzu pisał: - Bardzo trudną rolę Raskolnikowa grał Edmund Fetting. Sukces "Zbrodni i kary" osiągnięty został w dużym stopniu dzięki niemu.

Wybitny reżyser zaufał Fettingowi, powierzając szereg kolejnych ról w swoich spektaklach.

- Ja grałem w okresie Wybrzeża, za dyrekcji Hubnera to, co my nazywamy "od Hamleta do bajadery". Ja sobie nie wyobrażam dyrektora, który nie miałby zaufania do aktora i obsadzał go w tak olbrzymich i tak znakomitych rolach. One po części mi się udały, po części mi się nie udały - to jest normalne w naszym zawodzie, niemniej to był okres ten najbardziej gorący - wspominał Fetting w audycji Polskiego Radia. - Co więcej to był okres, kiedy miałem lat 30, 33 a ja zawsze będę podkreślał, że wierzę w wiek chrystusowy. To jest moment, kiedy w człowieku drzemią chyba największe siły, największy temperament. My potem trochę kostniejemy, o czym żeśmy na wstępie wspomnieli. I trudno się dziwić, bo i lata przychodzą i zmartwienia przychodzą i inne spojrzenia na teatr przychodzą.

Kariera teatralna

W 1960 roku na deskach Teatru Wybrzeże Fetting zagrał też w paru spektaklach Andrzeja Wajdy, w tym w "Hamlecie" w roli tytułowej. Od 1961 roku aktor występował w Teatrze Dramatycznym, gdzie przez kilka kolejnych lat miał okazję pracować z kolejnym wybitnym reżyserem – Konradem Swinarskim.

W 1965 roku Fetting wystąpił gościnnie w Teatrze Komedia w musicalu "My Fair Lady". Miał tutaj możliwość wykorzystania swoich talentów muzycznych. Jego rola Higginsa cieszyła się dużym powodzeniem.

Po Teatrze Dramatycznym, występował przez kilka lat w Teatrze Ateneum, a od 1975 roku ponownie pod dyrekcją Hubnera w warszawskim Teatrze Powszechnym, gdzie zaczyna od "Sprawy Dantona" w reżyserii Andrzeja Wajdy. Po kilku latach występów w Powszechnym następuje pewne spowolnienie dynamiki jego kariery. Dostawał coraz mniejsze role albo w ogóle był pomijany przy tworzeniu obsady.

- Za mną chodził repertuar typu Ritner, Zapolska, po prostu mieszczański repertuar – wspominał Fetting.

Faktem jest, że w inteligenckim teatrze Hubnera nie było zbyt wielu ofert tego typu. W tym czasie Fetting grał za to dosyć sporo w filmie, choć nie są to bardzo duże role.

W 1977 roku grał gościnnie Chopina w "Lecie w Nohant" w Teatrze Rozmaitości. Jest to wyzwanie o tyle ciekawe, że Fetting fizycznie w niczym nie przypominał wybitnego kompozytora, mógł natomiast wykorzystać swoje talenty muzyczne.

W 1981 roku miał okazję zetknąć się w pracy przy spektaklu "Upiory" na podstawie Henrika Ibsena z kolejnymi wybitnymi twórcami – Erwinem Axerem i Maciejem Prusem, którzy przedstawienie wyreżyserowali wspólnie. W połowie lat 80. kolejnym ciekawym przedstawieniem które współtworzy jest ponownie "Zbrodnia i kara" w Teatrze na Woli w reżyserii Waldemara Matuszewskiego, w której tym razem wciela się w postać Porfirego.

Estrada

Równolegle do kariery aktorskiej Fetting rozwijał działalność muzyczną. Pierwsze jego kontakty z muzyką sięgają jeszcze lat okupacji (fascynacja zespołem braci Brodzińskich, orkiestrą George'a Scotta, pianisty Stępowskiego). Od lat 40. interesuje się jazzem i zaczyna kolekcjonować nagrania z muzyką jazzową.

Pod opieką brata – pianisty rozpoczął naukę gry na fortepianie. Zadebiutował jako muzyk razem z jazzową grupą "Marabut" w sezonie 1947/1948, grając na pianinie i akordeonie. Po powrocie do Warszawy związał się z Polskim Radiem jako aktor, konferansjer i piosenkarz. Tą działalnością zajmował się aż do śmierci. Szybko zaczął być kojarzony z balladą. W tym gatunku powszechnie uznawano go za mistrza. Wrodzony smutek wytykany aktorowi przez profesorów PWST znalazł tu chyba swoje idealne zastosowanie.

Często wykonywał piosenki o proweniencji jazzowej skomponowane przez Krzysztofa Komedę, Andrzeja Trzaskowskiego, Andrzeja Kurylewicza, Krzysztofa Sadowskiego, Adama Walacińskiego czy Macieja Małeckiego.

Największy rozgłos przyniosło mu wykonanie piosenki do filmu "Prawo i Pięść" (1964) w reżyserii Jerzego Hoffmana, skomponowanej przez Komedę do słów Agnieszki Osieckiej "Nim wstanie dzień". Innym popularnym przebojem Fettinga była piosenka tytułowa do serialu "Czterej pancerni" (1966–1970) w reżyserii Konrada Nałęckiego. Utwór skomponował Andrzej Walaciński również do słów Osieckiej.  

Edmund Fetting wykonywał także liczne piosenki ze światowego repertuaru na przykład Charlesa Aznavoura czy Kurta Weila. Brał udział w licznych koncertach estradowych.

Być w zgodzie ze sobą

Jaki był najbardziej charakterystyczny rys twórczości artystycznej Edmunda Fettinga? Być może istotny trop podał Aleksander Bardini, wypowiadając się w audycji Polskiego Radia na temat swojego kolegi po fachu. Zdaniem aktora największą wartością, jaką wnosił Fetting była jego autentyczność.

- Fetting nie proponuje rzeczy niezgodnych ze sobą. Masa ludzi jest bardzo zajęta tym, żeby udawać kogoś innego niż jest. On tego nie miał – tłumaczył Bardini. Zatem aktor, który nie udaje kogoś innego? - On nie może postaci nie przepuścić przez siebie, przez ten filtr delikatności – doprecyzowywał znajomi Fettinga.

az

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

47. urodziny "Czterech pancernych i psa"

Ostatnia aktualizacja: 09.05.2013 09:00
Słynny serial telewizyjny ma 45 lat. 9 maja 1966 roku został wyemitowany pierwszy odcinek pod tytułem "Załoga".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agnieszka Osiecka. 84. rocznica urodzin "poetki doskonałej"

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2020 05:45
– Była kwintesencją poezji, artystką od stóp do głów, nie ma najmniejszej wątpliwości – mówiła o swej przyjaciółce Anna Szałapak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zygmunt Hübner – aktor, który ukradł film

Ostatnia aktualizacja: 02.01.2014 15:00
- Był pierwszym i niedościgłym mistrzem w tworzeniu teatru jako dyrektor - o Zygmuncie Hübnerze w związku z retrospektywą "Zygmunt Hübner - odpowiedzialność artysty. Przegląd twórczości filmowej i telewizyjnej" opowiadali w Dwójce Jan Buchwald i Tadeusz Lubelski.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Znana i mniej znana twórczość Krzysztofa Komedy

Ostatnia aktualizacja: 15.11.2019 11:04
Pod koniec kwietnia obchodziliśmy 50. rocznicę śmierci Krzysztofa Komedy - wybitnego kompozytora, twórcy muzyki filmowej. Krzysztof Komeda, chociaż nie lubił, pisał piosenki... znane jak i niemalże całkowicie nieznane. 
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Tamten" lęk pchał go ciągle do przodu. 53. rocznica śmierci Zbigniewa Cybulskiego

Ostatnia aktualizacja: 08.01.2020 06:00
8 stycznia 1967 roku w tragicznym wypadku zginął aktor, który bezpowrotnie zmienił polskie kino. Według niektórych do dziś pozostaje najlepszym polskim aktorem filmowym. 
rozwiń zwiń