X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x
Historia

Wielka głębia – podbój dna Rowu Mariańskiego

Ostatnia aktualizacja: 23.01.2020 05:45
Don Walsh i Jacques Piccard jako pierwsi ludzie zeszli tak nisko. 60 lat temu dwóch śmiałków osiągnęło dno Rowu Mariańskiego, na głębokości niemal 11 kilometrów. – Badanie Rowu Mariańskiego jest dużo trudniejsze od eksploracji kosmosu – komentował na antenie Polskiego Radia w 2011 roku nurek Marcin Jamkowski.
Audio
  • – Badanie Rowu Mariańskiego jest dużo trudniejsze od eksploracji kosmosu – o eksploracji morskich głębin w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Sezon na Dwójkę" opowiadali Marcin Jamkowski, fotograf i nurek, oraz Monika Rogozińska, prezes Polskiego Oddziału The Explorers Club. (PR, 08.07.2011)
Dr. Andreas B. Rechnitzer (stoi po lewej stronie) oraz Jacques Piccard (stoi po prawej stronie) pozują do fotografii na batyskafie Trieste, na którym Jacques Piccard i Don Walsh osiągnęli dno Rowu Mariańskiego
Dr. Andreas B. Rechnitzer (stoi po lewej stronie) oraz Jacques Piccard (stoi po prawej stronie) pozują do fotografii na batyskafie "Trieste", na którym Jacques Piccard i Don Walsh osiągnęli dno Rowu MariańskiegoFoto: East News/AP Photo/Department of Defense

23 stycznia 1960 roku Don Walsh, oficer amerykańskiej marynarki wojennej oraz szwajcarski oceanograf Jacques Piccard na pokładzie batyskafu (wehikułu umożliwiającego zanurzenie na dużych głębokościach) "Trieste" osiągnęli najgłębszy punkt Rowu Mariańskiego.

– Badanie Rowu Mariańskiego jest dużo trudniejsze od eksploracji kosmosu. Więcej ludzi stanęło na powierzchni Księżyca niż zanurzyło się na dno Rowu Mariańskiego – powiedział Marcin Jamkowski, podróżnik, nurek i fotograf, w audycji Katarzyny Kobyleckiej z cyklu "Sezon na Dwójkę".

Nikt nie dotarł tak nisko

Jacques Piccard i Don Walsh schodzili na dno przez pięć godzin. Ich pobyt w najniższym punkcie Ziemi trwał zaledwie 40 minut.

Warunki do życia nie były zachęcające zarówno w batyskafie, jak i na dnie Rowu Mariańskiego. Don Walsh przyznawał, że wnętrze statku było wielkości lodówki. Było to szczególnie uciążliwe dla Jacquesa Piccarda, który mierzył aż dwa metry.

Z kolei biolodzy przed ekspedycją z 1960 roku uznawali, że na tak dużej głębokości nie ma prawa istnieć jakiekolwiek życie, ponieważ nie dociera tam światło słoneczne.

– Piccard powiedział, że po wylądowaniu batyskafem mało widzieli i czuli się jakby nurkowali w mleku. Po podniesieniu mułu zobaczyli na dnie podobną do flądry płaską rybę i dziwne kraby. Biolodzy tak dalece w to wątpili, że niektórzy uwierzyli dopiero 35 lat później, kiedy japoński robot Kaikō sfotografował życie na dnie – powiedziała Monika Rogozińska, prezes Polskiego Oddziału The Explorers Club, w audycji z 2011 roku.

Podwodny balon

Batyskaf "Trieste", na którym śmiałkowie opuścili się na dno oceanu, skonstruował Auguste Piccard, ojciec Jacquesa. Wynalazca był zafascynowany lotami balonem i w 1931 roku jako pierwszy człowiek osiągnął pułap stratosfery na wysokości 15 785 metrów.

– Pomyślał, że ten koncept można wykorzystać pod wodą. Batyskaf był ogromnym pojemnikiem, do którego była dołączona hermetyczna gondola. Za obciążenie służyły ogromne metalowe kule, które Walsh i Piccard wypuścili po dotarciu na dno i w ten sposób wypłynęli na powierzchnię – powiedziała Monika Rogozińska w audycji Katarzyny Kobyleckiej.

Batyskaf został zwodowany w 1953 roku i przez kilka lat służył do badań Morza Śródziemnego. W 1957 roku przeszedł na służbę marynarki Stanów Zjednoczonych, która jako jedyna wykorzystywała batyskafy do badań dna morskiego. Został użyty również do poszukiwań zaginionego w 1963 roku okrętu atomowego USS "Thresher".

Badania Rowu Mariańskiego

Najgłębszy punkt Rowu Mariańskiego nazywa się głębią Challengera. Nazwa punktu wywodzi się od okrętów brytyjskiej marynarki, które zbadały głębokość najniżej położonego miejsca na Ziemi. Po raz pierwszy zmierzył je w 1871 roku HMS "Challenger", który wskazał głębokość ponad 8 tysięcy metrów. W 1951 roku jego imiennik powtórzył pomiar, który już tylko w niewielkim stopniu odbiegał od rzeczywistej głębokości prawie 11 kilometrów.

Przez długi czas nikt nie był w stanie powtórzyć wyczynu Walsha i Piccarda. Dno Rowu Mariańskiego udało się osiągnąć ponownie dopiero w latach 90. Była to jednak misja bezzałogowa, w wykonaniu japońskiego zdalnie sterowanego pojazdu "Kaikō", który wykonał pierwsze zdjęcia dna. W 2009 roku jego sukces powtórzył "Nereus".

Ludzie powrócili do głębi Challengera dopiero po 52 latach. Na dno Rowu Mariańskiego zanurkował słynny reżyser James Cameron w batyskafie "Deepsea Challenger". Z kolei w 2009 roku badacz morskich głębin Victor Lance Vescovo dwukrotnie zdobył głębię Challengera i został pierwszym człowiekiem, który zdołał tego dokonać. Dno morskie wciąż jednak pozostaje w dużej mierze nieodkryte.

– Jak podkreśla Walsh, lepiej znamy powierzchnię Marsa i Księżyca niż dno oceanów. A jak sam mówił, morza i oceany to okno do przeszłości – powiedziała Monika Rogozińska z The Explorers Club na antenie Polskiego Radia w 2011 roku.

sa

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Wielicki i Cichy na Mount Evereście

Ostatnia aktualizacja: 17.02.2020 06:00
- Cieszę się ogromnie, że zrobili to, o czym marzyli i za co my trzymaliśmy kciuki – powiedziała Wanda Rutkiewicz na wieść o tym, że Leszek Cichy i Krzysztof Wielicki - 38 lat temu, 17 lutego 1980 roku - dokonali pierwszego zimowego wejścia na Mount Everest.
rozwiń zwiń

Czytaj także

50 lat temu po raz pierwszy człowiek stanął na Księżycu

Ostatnia aktualizacja: 20.07.2019 06:00
20 lipca 1969 roku z Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, jako jedyne w bloku komunistycznym, nadawało Polskie Radio: "Tu serwis księżycowy Polskiego Radia. Rozpoczynamy transmisję z lądowania na Księżycu księżycowej motorówki". Posłuchaj archiwalnych nagrań.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Moby Dick – wielka powieść Hermana Melville’a

Ostatnia aktualizacja: 20.11.2018 06:07
Przerażające widowisko kryje w sobie większy sens, który przerasta miarę zwykłego opowiadania o dziejach nieszczęśliwej wyprawy wielorybniczej. Zaciekła walką między kapitanem Ahabem a potwornym wielorybem staje się alegoryczną wykładnią zmagań człowieka z własnym losem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Leif Eriksson. Wiking, który wyprzedził Kolumba

Ostatnia aktualizacja: 09.10.2019 05:55
Przez wieki uznawano, że to Krzysztof Kolumb i jego ludzie byli pierwszymi Europejczykami w Ameryce. Ale włoski podróżnik spóźnił się - o 492 lata i trzy dni.
rozwiń zwiń