X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

"Przygoda na Mariensztacie". Jak polskie kino nabrało radzieckich kolorów

Ostatnia aktualizacja: 25.01.2021 05:45
67 lat temu, 25 stycznia 1954 roku miała miejsce premiera pierwszego pełnometrażowego kolorowego filmu polskiego. "Przygoda na Mariensztacie" w reżyserii Leonarda Buczkowskiego, pomimo pewnego uroku budzącego jeszcze skojarzenia z kinematografią przedwojenną, jest prymitywnym socrealistycznym gniotem. 
Okładka czasopisma Film - reprodukcja plakatu z filmu Przygoda na Mariensztacie 1953
Okładka czasopisma "Film" - reprodukcja plakatu z filmu "Przygoda na Mariensztacie" 1953Foto: Michał Kułakowski/reporter/East News

Pewnym atutem filmu, dodającym mu niejakiej lekkości, jest konwencja komedii romantycznej połączona z elementami musicalu.

Hanka Ruczajówna przyjeżdża do stolicy wraz z ludowym zespołem muzycznym (w tej roli zawsze wierny zespół "Mazowsze"). Podczas wycieczki zakochuje się w przystojnym przodowniku pracy Janie Szarlińskim, ale przede wszystkim… w samej Warszawie. Po kilku, wypełnionych tęsknotą za miejskim życiem, miesiącach decyduje się opuścić wieś i zostać murarką. Przy okazji odnajduje też Janka, lecz ich uczucie zostaje wystawione na próbę, gdy ukochany staje po stronie majstra Ciepielewskiego, zatwardziałego przeciwnika pracy kobiet na budowie. Hanka wsparta przez pełną siostrzanych uczuć kobiecą brygadę murarską przystępuje do współzawodnictwa pracy.


Posłuchaj
03:57 lidia korsakówna___18534_tr_4-4_10626034224775f1[00].mp3 "Każda młoda dziewczyna marzy o tym, żeby zagrać w filmie" – rozmowa z Lidią Korsakówną w audycji z cyklu "Muzyka i aktualności". (PR, 6.06.1988)

 

W rolę protofeministki Hanki wcieliła się Lidia Korsakówna, ale głosu użyczyła jej młodziutka Irena Santor, która wykonała też większość piosenek pojawiających się w filmie. Przeboje takie jak: "To idzie młodość", "Jak przygoda to tylko w Warszawie", "Cyraneczka" były w latach 50. popularne i po latach niektóre z nich doczekały się wersji pozbawionych socrealistycznej wymowy. Autorem muzyki do filmu był Tadeusz Sygietyński, a autorem słów do piosenek i scenariusza filmu był przedwojenny scenarzysta Ludwik Starski.

- Twórcami "Przygody na Mariensztacie" byli przedwojenni branżowcy: Leonard Buczkowski i scenarzysta Ludwik Starski. Teraz oni okazali się najskuteczniejsi w warstwie propagandowej. To oni nakręcili w drugiej połowie lat 40. "Zakazane piosenki", komedię "Skarb", a potem w sezonie 1952-1953 "Przygodę na Mariensztacie" – tłumaczył w audycji Polskiego Radia filmoznawca prof. Tadeusz Lubelski. - Wdzięk tego filmu i taki przedwojenny charme pochodził od nich, z ich warsztatu, ale na to nałożyła się ta nowa substancja w postaci aktorów, ogromnie zresztą sympatycznych, ale grających już proletariackich bohaterów - dodał prof. Lubelski.


Posłuchaj
74:47 kino polski ludowej ___v2012002438_tr_0-0_105547092245adc4[00].mp3 "Kino Polski Ludowej". Rozmowa z prof. Tadeuszem Lubelskim i prof. Piotrem Zwierzchowskim w audycji Michała Nowaka i Agaty Kwiecińskiej z cyklu "Za kurtyną PRL". (PR, 28.04.2012)

 

Obok Korsakówny w filmie występują tacy aktorzy jak Tadeusz Schmidt jako amant – murarz, Adam Mikołajewski – jako zatwardziały majster–seksista czy Tadeusz Kondrat – jako wątły hydraulik, któremu daleko do atrakcyjności murarza. Postać hydraulika jest niewątpliwie najzabawniejsza.

Jakby tych atrakcji było mało, film był pierwszym zderzeniem polskiej publiczności z kolorem w kinie, a to wszystko dzięki możliwościom radzieckiej taśmy filmowej Sowkolor. Piękno trudnej miłości murarza do murarki po raz pierwszy można było zaprezentować widowni we wszystkich odcieniach.

az

Czytaj także

Miłość w czasach socrealizmu. 60 lat "Przygody na Mariensztacie"

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2014 06:00
Opowieść o Mariensztacie: o jego historii najdawniejszej i tej pokazanej na ekranie, a także o wydarzeniu, jakim było wyprodukowanie pierwszego polskiego filmu w kolorze.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Filmowa propaganda, czyli jak zareklamować zło

Ostatnia aktualizacja: 25.10.2015 17:08
Rozmowa o propagandowej roli kina oraz o tym, jak służyło ono reżimom totalitarnym, m.in. hitlerowskiej indoktrynacji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Socrealizm - artystyczna wersja stalinizmu

Ostatnia aktualizacja: 09.09.2018 17:06
- Realizm socjalistyczny nie może być widziany, jak to czasem próbuje się robić, jako czarna dziura. Tych kilku lat nie da się wymazać, to nie był tylko epizod. To były bardzo ważne lata, które mogą wiele powiedzieć zarówno o artystach, o sztuce, jak i o naszym narodowym sumieniu - mówiła w Dwójce prof. Maria Poprzęcka.
rozwiń zwiń