X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

"300 mil do nieba". Najsłynniejsza ucieczka z PRL

Ostatnia aktualizacja: 30.10.2019 06:00
Dwóch chłopców w wieku 13 i 15 lat zdecydowało się na ucieczkę z komunistycznej Polski na Zachód. Ich historię opowiada film "300 mil do nieba", który na ekrany kin wszedł 30 lat temu.
Audio
  • "300 mil do nieba" - jak było naprawdę? Opowiada Krzysztof Zieliński (PR, 22.02.2013)
Plakat promujący film 300 mil do nieba
Plakat promujący film "300 mil do nieba"Foto: materiały prasowe

- Z szarej, burej Polski roku 1985, z jej pustymi sklepami, dostaliśmy się do krainy czarów. Przez pierwsze trzy godziny w Szwecji chodziliśmy i oglądaliśmy wszystko wielkimi oczami - opowiadał w 2013 roku Krzysztof Zieliński, jeden z dwóch bohaterów najgłośniejszej ucieczki z Polski lat 80. Kinową wersję tego zdarzenia w reżyserii Macieja Dejczera można było pierwszy raz zobaczyć 30 października 1989 roku.

Przygoda

Krzysztof jest trzecim z ośmiorga rodzeństwa w rodzinie Zielińskich. - Pewnego dnia, gdy pomagaliśmy tacie, najstarszy brat Adam zapytał mnie, czy ucieknę z nim na Zachód i oczywiście powiedziałem "tak!". Nie było w tym przemyśleń o komunizmie, walce ze Związkiem Radzieckim, choć oczywiście zdawaliśmy sobie sprawę z rzeczywistości, w której żyliśmy, że ZSRR jest czymś złym dla Polski i Polaków. Myślałem, że brat mnie wrabia, ale tydzień później byliśmy za granicą - wspominał.

Dla Krzysztofa Zachód oznaczał "USA" i paczki z żywnością. - Zawsze byłem żądny przygód, lubiłem poznawać wszystko sam, choć czasami groziła za to kara. Gdy Adam zaproponował ucieczkę, dla mnie najważniejsze było to, że wydarzy się coś nowego, a ja będę tego świadkiem - powiedział.

Pod tirem

Wsiedli do nocnego ekspresu jadącego do Warszawy, a rodzicom zostawili list, by nie wzywali policji. - Szczęśliwie nie udało nam się na Okęciu dostać do luku bagażowego w samolocie, dziś wiem, jakie tam panują warunki w czasie lotu, nie przeżylibyśmy - opisywał Krzysztof Zieliński początek swojej ucieczki.

Z Warszawy pojechali do Świnoujścia, sprawdzili godzinę odpływania promu, znaleźli TIR z najniższym podwoziem i wdrapali się na osie. - Było tam zdecydowanie mniej komfortowo, niż to widać w filmie. Leżeliśmy całą noc i do godziny czternastej dnia następnego. Nie wiedzieliśmy, dokąd ten samochód pojedzie, ani w którą stronę płynie prom - mówił.

Przez morze

W czasie całej podróży chłopcom sprzyjało szczęście. Pies używany przy kontroli granicznej w porcie akurat był chory. - Podwozie sprawdzał celnik, świecił latarką, jedyne co miałem w głowie to, że powiem mu "dzień dobry panu", nic więcej. Miałem poczucie, że nas zobaczył, ale odszedł - wspominał Krzysztof Zieliński.

Na promie bali się wyjść z ukrycia, więc leżeli dalej, ale było przynajmniej ciepło. Można zapytać: jak dwóch młodych chłopców, jeszcze dzieci, zniosło te ekstremalne warunki? - Za naszych czasów życie było trudniejsze i hartowało. Nie bałem się bicia, mrozów czy ciężkiej pracy, bo to nie była nowość. Poza tym, gdy się ma nadzieję, człowiek potrafi wytrzymać dużo więcej, a my czuliśmy, że jedziemy do dobra - powiedział.

Szwecja, czyli Zachód

Z kryjówki wyszli dopiero po szwedzkiej stronie. Trafili na komisariat, gdzie z pomocą tłumaczki poprosili o azyl polityczny i trafili do obozu dla uchodźców.

W rozmowie z Michałem Olszańskim w 2013 roku Krzysztof Zieliński opowiadał, dlaczego bracia musieli zjeść kartkę z koleżeńskim zakładem na 100 dolarów, co działo się w Polsce, gdy ich pobyt w Szwecji wyszedł na jaw i wspominał, jak chłopcy radzili sobie w nowym kraju, czego doświadczyli ze strony mediów i jak dziś wygląda ich życie.

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Zdzisław Najder – dla władz PRL był amerykańskim szpiegiem

Ostatnia aktualizacja: 31.10.2018 06:09
W 1982 roku Zdzisław Najder został dyrektorem polskiej sekcji Radia Wolna Europa. Odpowiedź władz PRL była błyskawiczna. Najder został pozbawiony polskiego obywatelstwa, a później skazany na karę śmierci.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zachód, który przeciekał przez żelazną kurtynę. O modzie w PRL

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 11:20
Rozkloszowane spódnice z siatek na muchy, kurtki z demobilu zdobywane "na ciuchach", białe botki od szewca, ortaliony, nonirony, dżinsy, tetry i kożuchy - o dobrym wyglądzie w PRL w mniejszym stopniu decydował "gruby portfel", a bardziej znajomości, łut szczęścia, niczym nieskrępowana wyobraźnia oraz potrzeba buntu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Jarosław Sellin: PRL to czterdzieści pięć lat indoktrynacji społeczeństwa

Ostatnia aktualizacja: 27.10.2019 11:45
- W PRL Mieliśmy do czynienia ze swoistą polityką historyczną. Obóz najeźdźców, zainstalowany tutaj przez Moskwę, był zainteresowany fałszowaniem historii – mówił w Polskim Radiu 24 wiceminister kultury Jarosław Sellin.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Mity PRL-u. "Gierek w latach 70. kupował poparcie społeczeństwa"

Ostatnia aktualizacja: 03.11.2019 12:00
- PRL ma różne odcienie. Ma odcień stalinowski - bezwzględny, szary gomułkowski i wreszcie odcień lat 70., który nazwałbym korupcją polityczną - powiedział w Polskim Radiu 24 prof. Andrzej Zawistowski.
rozwiń zwiń