X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Adolf Dymsza – przedwojenny mistrz komedii

Ostatnia aktualizacja: 20.08.2019 06:00
Zwany był polskim Chaplinem. – To co robił Dodek na scenie, ekranie filmowym, to były autentyczne dzieła sztuki, wręcz arcydzieła – można usłyszeć w audycji Polskiego Radia.
Audio
  • Wywiad z Adolfem Dymszą o jego debiucie reżyserskim. (PR, 27.05.1956)
  • Świąteczne życzenia Adolfa Dymszy. (PR, 22.12.1957)
  • "D jak Adolf Dymsza" audycja o aktorze z cyklu "Alfabet kultury". (PR, 25.08.2015)
Adolf Dymsza jako Felek w filmie Ułani, ułani, chłopcy malowani, 1931
Adolf Dymsza jako Felek w filmie "Ułani, ułani, chłopcy malowani", 1931Foto: NAC

44 lata temu, 20 sierpnia 1975 roku w Górze Kalwarii zmarł Adolf Dymsza - aktor, reżyser, gwiazda polskiego kina i kabaretu.

Skromne początki

Urodził się 7 sierpnia 1900 roku jako Adolf Bagiński. Przyszedł na świat w Warszawie i wychował się na Starym Mieście, które wówczas było ubogą dzielnicą miasta.

Późniejszą sławę aktorską zdobył grając warszawskich cwaniaków. Najbardziej znaną z takich ról był Dodek, w którego wcielił się w kilku filmach.

– On to bardzo dobrze znał z autopsji. Widział tych ludzi. Sądzę, że to co mamy na ekranie kinowym, to tylko trochę podrysowane artystycznie obserwacje z ulic Starego Miasta – powiedział Tomasz Mościcki, krytyk teatralny i dziennikarz Polskiego Radia w programie "Alfabet kultury", prowadzonym przez Magdalenę Mikołajczuk.

Karierę aktorską rozpoczął w podrzędnych teatrach pod przybranym nazwiskiem – Dymsza. W 1925 roku dostał angaż w kabarecie Qui Pro Quo, w którym zdobył pierwsze aktorskie szlify i poznał przyszłą żonę, Zofię Olechnowicz. Zdobył wówczas uznanie jako wykonawca skeczów kabaretowych, według scenariusza Juliana Tuwima.

Mistrz komedii

Popularność zdobyta dzięki występom kabaretowym zapewniła mu pierwsze poważne role filmowe. Prawdziwą gwiazdą został wraz z pojawieniem się filmu dźwiękowego, który pozwolił objawić mu w całości komediowy talent.

W dwudziestoleciu międzywojennym wystąpił w 23 filmach i zdobył uznanie publiczności swoją niezwykłą grą aktorską.

– Humor Dymszy jest wciąż aktualny. To co robił, to nieustanne obnażanie absurdu świata. Bardzo inteligentny dowcip, podszyty głębokim smutkiem i zadumą. Jest to aktorstwo, które można czytać na wielu poziomach, tylko trzeba mu się przypatrzeć – powiedział Tomasz Mościcki.

W czasie II wojny światowej występował w jawnych teatrach, za co dostał upomnienie od Państwa Podziemnego. Z początku próbował powstrzymać się od aktorstwa, ale został przymuszony przez Niemców.

Dzięki występom mógł utrzymać rodzinę i pomóc ludziom zagrożonym przez okupanta. Przez pół roku ukrywał uciekiniera z obozu koncentracyjnego Auschwitz oraz pomógł uwolnić kilka osób z Pawiaka, m.in. aktorkę Mirę Zimińską, która po wojnie nie stawiła się na jego postępowaniu weryfikacyjnym. Po wojnie został niesłusznie oskarżony o kolaborację, co sprowadziło bojkot na jego występy.

W latach okupacji u Adolfa Dymszy pojawiły się problemy ze słuchem. Kłopoty zdrowotne utrudniły późniejszą karierę aktorską.

– W pewnym momencie grał, nie słysząc tego, co mówią jego partnerzy i nie słysząc, w jakim tempie gra orkiestra. Chociaż jakimś cudem udawało mu się wstrzelić w te momenty z piosenkami, tekstem, melodią, że wszystko się udawało – powiedziała Magdalena Mikołajczuk w swojej audycji.

Ostatnie lata

W 1949 roku wystąpił w komedii "Skarb", w której wcielił się w postać Alfreda Ziółko, pracownika Polskiego Radia. W 1953 roku w filmie "Sprawa do załatwienia" zaprezentował pełnię swoich możliwości aktorskich i wystąpił w aż ośmiu rolach.

W 1956 roku zadebiutował jako reżyser z dawnym programem kabaretu Qui Pro Quo. O wrażeniach z debiutu reżyserskiego opowiedział w wywiadzie udzielonym Polskiemu Radiu:

– Zupełnie przyzwoicie się czuję w roli reżysera, ze względu, że pracujemy kolektywnie. Aktorzy idą mi bardzo na rękę, nauczyli się roli świetnie. Na pamięci umiemy jak złoto, także poleci premiera. – powiedział Adolf Dymsza. – Staramy się tak, żeby to wyglądało na stare, dawne, kochane Qui Pro Quo.

Posłuchaj wywiadu z Adolfem Dymszą.

Niestety jego kariera aktorska powoli zmierzała do schyłku. W 1970 roku wystąpił w pożegnalnym filmie "Pan Dodek". Został zrealizowany w formie wywiadu z młodą dziennikarką, podczas którego stary aktor wspomina swoje życie. W filmie wykorzystano przedwojenne sceny z udziałem Adolfa Dymszy, a w roli dziennikarki wystąpiła jego córka, Anita Dymszówna.

Pozostała po nim legenda, którą można podziwiać na zachowanych współcześnie nagraniach. Opowiedział o nich Tomasz Mościcki na antenie Polskiego Radia:

– Oglądałem je z człowiekiem dużo młodszym ode mnie, który nawet nie znał jego nazwiska. Był zachwycony, kiedy kupił tę konwencję bardzo go to bawiło. Przykład Adolfa Dymszy pokazuje, że sztuka aktorska się nie starzeje. 

sa

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Ludwik Sempoliński – wielki artysta małych scen

Ostatnia aktualizacja: 18.08.2019 05:50
Był niezmordowany. Kiedy jego uczniowie padali ze zmęczenia podczas ćwiczeń, on nadal pokazywał im kolejne kroki. Pasję tę było widać również podczas jego niezapomnianych występów na scenach teatralnych i kabaretowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Aleksander Hertz – ojciec polskiej kinematografii

Ostatnia aktualizacja: 01.05.2016 15:39
- Ten reżyser i producent miał dar skupienia wokół siebie fantastycznych ludzi, którzy tworzyli razem niezwykłą wytwórnię "Sfinks" działająca w latach 1911-1939. To był fenomen - mówiła w Jedynce Faustyna Toeplitz-Cieślak.
rozwiń zwiń