X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Jürgen Stroop. Kara śmierci dla kata getta

Ostatnia aktualizacja: 06.03.2021 05:45
"Na dzień przed egzekucją był on spokojny, lecz stale przebijała w nim hitlerowska buta i zarozumiałość. Nie spodziewał się tego, że egzekucja nastąpi w najbliższym czasie" - tak opisywano ostatnie chwile kata warszawskiego getta w dokumencie prokuratury.
Jrgen Stroop podczas likwidacji warszawskiego getta, kwiecień 1943.
Jürgen Stroop podczas likwidacji warszawskiego getta, kwiecień 1943. Foto: Wikimedia Commons/Domena Publiczna

Jürgen Stroop został skazany na karę śmierci za zbrodnie wojenne na Polakach i Żydach. Wyrok wykonano przez powieszenie 6 marca 1952 roku w więzieniu mokotowskim.

Powstanie w getcie - zobacz serwis historyczny

Ujęcie zbrodniarza

Jürgen Stroop został schwytany przez wojska amerykańskie 8 lipca 1945 roku. Organizował wówczas ufortyfikowaną twierdzę SS w Alpach. Z jego rozkazu zginęło wówczas ok. 50 jeńców. Żołnierze SS rozstrzeliwali lotników amerykańskich, którzy zdołali ewakuować się z zestrzelonych samolotów.

Z tego powodu Amerykanie zorganizowali proces Jürgena Stroopa, w którym skazali go na karę śmierci. Również Polacy chcieli osądzić go za zbrodnie wojenne popełnione w Generalnym Gubernatorstwie. Amerykanie zdecydowali się na przekazanie więźnia, ale postawili jeden warunek.

Opowiedział o tym mecenas Wacław Kozłowski w audycji Polskiego Radia "Sprawa Jürgena Stroopa" autorstwa Zbigniewa Lipińskiego z 1963 roku. Mecenas w latach powojennych był delegatem w Polskiej Misji Wojskowej Badania Zbrodni Wojennych w Europie.

– Musiałem podpisać w imieniu rządu polskiego zobowiązanie, że w wypadku, gdy nie będzie skazany na karę śmierci, to zwrócimy go władzom amerykańskim celem wykonania ich wyroku – powiedział Kozłowski.


Posłuchaj
23:32 sprawa jurgena stroopa___844_tr_2-2_99854977ecc4d47[00].mp3 Audycja Zbigniewa Lipińskiego "Sprawa Jürgena Stroopa". (PR, 10.05.1963)

 

Proces Stroopa

Jürgen Stroop został przekazany polskim władzom na berlińskim lotnisku Tempelhof w maju 1947 roku. Ten moment w audycji wspominał ówczesny korespondent PAP w Berlinie, Leopold Marszak:

– Był uległy i nawet przesadnie ugrzeczniony. A ja w tym momencie, mimo woli, kojarzyłem obraz człowieka, który stał przede mną w tak pokornej postawie, z sylwetką pełnego buty generała SS. Miałem przed oczami sceny, gdy Stroop dyrygował wielką akcją w warszawskim getcie, widziałem ten jego słynny raport z likwidacji powstania w getcie.

Posłuchaj audycji "Sprawa Jürgena Stroopa".

Proces zbrodniarza wojennego rozpoczął się 23 lipca 1951 roku w Warszawie. Relację z rozprawy zdał Leopold Marszak. Jak mówił, Stroop nie uznawał się za zbrodniarza wojennego, ale żołnierza oraz utrzymywał, że nikogo nie mordował, tylko wykonywał rozkaz o opróżnieniu warszawskiego getta i wywiezieniu z niego ludności.

– Zasłaniał się również tym, że nigdy nie był politykiem, zagadnienia rasowe go nie obchodziły, natomiast jako żołnierz ślepo wypełniał rozkazy. W ostatnim słowie Stroop się do winy nie przyznał – wspominał rozprawę zbrodniarza.

Próba obrony Jürgena Stroopa była daremna. Wina była bezsprzeczna, a głównym dowodem zbrodni był osobiście przygotowany przez Stroopa raport z pacyfikacji getta warszawskiego, "Żydowska dzielnica mieszkaniowa w Warszawie już nie istnieje". Jego pierwsza polska edycja źródłowa została wydana przez Instytut Pamięci Narodowej w 2009 roku. Jest to świadectwo nie tylko niemieckich zbrodni, ale również i bohaterstwa obrońców getta.

Powstanie w getcie

Jürgen Stroop został skazany na śmierć głównie za zbrodnie popełnione w trakcie pacyfikacji powstania w getcie warszawskim, które wybuchło 19 kwietnia 1943 roku. Trwało niemal miesiąc, aż do połowy maja.

Rozpoczęło się w obliczu nieuchronnej likwidacji pozostałych przy życiu mieszkańców. Większość z nich została wywieziona do obozu śmierci w Treblince latem 1942 roku. Ostatni pozostali przy życiu Żydzi postanowili stawić zbrojny opór swoim prześladowcom. Walkę w powstaniu prowadziła Żydowska Organizacja Bojowa i Żydowski Związek Wojskowy, wspomagane przez polskie podziemie.

– W czasie wojny nie liczysz się jako człowiek. Hitleryzm chciał w Polsce to zrobić i pokazać, że Żydzi nie są ludźmi, bo nie uznają moralności wojennej. Że to są podludzie, ludzie o mniejszej wartości. Czasami nawet mówili, że to są pluskwy, że to są wszy, że to są insekty przykre. I trzeba było pokazać, że wśród tych kilkuset tysięcy ludzi, którzy żyli w getcie, że są takimi samymi ludźmi, uznając te same prawa, które rządzą ludzkością i rządzą wojną. A w wojnie jest decydujące strzelanie. I dlatego była ta decyzja powstania w getcie warszawskim i strzelania do Niemców – o przyczynach powstania opowiadał jego ostatni dowódca Marek Edelman w audycji "W samo południe" z 1993 roku, prowadzonej przez Andrzeja Jeleńskiego.


Posłuchaj
05:15 rozmowa z markiem edelmanem___pr i 31654_tr_4-4_110181447ecd92d7[00].mp3 Rozmowa z Markiem Edelmanem w audycji "W samo południe". (PR, 18.04.1993)

 

Rozmowy z katem

W oczekiwaniu na swój proces, Jürgen Stroop od 2 marca do 11 listopada 1949 roku przebywał w jednej celi z żołnierzem AK, Kazimierzem Moczarskim. Osadzenie z niegdysiejszym wrogiem miało na celu dodatkowe upodlenie niezłomnego akowca. Moczarski wyszedł z więzienia w 1956 roku, po 11 latach od momentu uwięzienia, i został dziennikarzem. Spisał wspomnienia, które zostały wydane pośmiertnie i z ingerencją cenzury w 1977 roku.

Posłuchaj rozmowy z Kazimierzem Moczarskim z 1956 roku.

– Był wysokim i nawet pozornie barczystym mężczyzną. Zasłaniając część okna, ustawiał się pod światło. Trudno go obserwować. Znałem te metody. Ma kompleksy śledcze, więzienne, ale zachowuje się fachowo – tak opisywał Jürgena Stroopa w swoich "Rozmowach z katem".

Posłuchaj
13:17 rozmowa z kazimierzem moczarskim o jego procesie rehabilitac___614_tr_5-5_99579397eccf07d[00].mp3 Rozmowa Zbigniewa Neugebauera z Kazimierzem Moczarskim. (PR, 11.12.1956)

 

Są one doskonałą charakterystyką człowieka owładniętego totalitarną ideologią. W czasie dziewięciu miesięcy wspólnej odsiadki Moczarski zdołał skłonić Stroopa do zwierzeń. Te rozmowy były nie tylko próbą ucieczki od więziennego życia, ale także poszukiwaniem wiedzy o ówczesnych, komunistycznych prześladowcach akowca.

"Stroop nie miał zadnych wyrzutów sumienia. Na kilka dni przed egzekucją naczelnik więzienia zapytał go, czy może pogodzić się z tym, że mordował i przyglądał się, jak jego podwładni mordowali dzieci i kobiety w getcie w Warszawie. Stroop na to odpowiedział, że nie ma wyrzutów sumienia z tego powodu, że mordowano Żydów." - można przeczytać w dokumencie Generalnej Prokuratury, zamieszczonym w "Rozmowach z katem".

sa

Czytaj także

Kazimierz Moczarski. Siedział w celi z katem warszawskiego getta

Ostatnia aktualizacja: 21.07.2020 05:45
Komunistyczny reżim przez wiele miesięcy trzymał go w celi śmierci. Ubowcy wybijali mu zęby i rozdeptywali palce. Wsadzili go do więzienia razem z niemieckim generałem SS, mordercą z getta warszawskiego.
rozwiń zwiń

Czytaj także

75. rocznica wybuchu powstania w Getcie Warszawskim

Ostatnia aktualizacja: 16.04.2018 21:01
W samo południe, 19 kwietnia we wszystkich stołecznych świątyniach zabiją dzwony. Warszawskie parafią uczczą w ten sposób 75. rocznicę wybuchu powstania w Getcie Warszawskim. O zbrojnym zrywie narodu żydowskiego przeciwko niemieckiemu okupantowi mówił w audycji Wszystko jest Historią dr Patryk Pleskot z Instytutu Pamięci Narodowej.
rozwiń zwiń