X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Eva Justin – damskie wcielenie Mengele

Ostatnia aktualizacja: 11.09.2019 05:55
"Jej podpis na diagnozie rasowej oznaczał wyrok śmierci dla Cygana lub człowieka mającego dalekiego romskiego przodka. Po wojnie kontynuowała swoje badania" – pisał dziennikarz Bartosz Wieliński.
Audio
  • Rozmowa Katarzyny Kobyleckiej z Bartoszem Wielińskim o książce "Źli Niemcy" w audycji z cyklu "Naukowy zawrót głowy". (PR, 29.10.2014)
Eva Justin podczas badań antropometrycznych w 1938 roku
Eva Justin podczas badań antropometrycznych w 1938 rokuFoto: Wikimedia Commons/CC BY-SA 3.0 de/Bundesarchiv

11 września 1966 zmarła Eva Justin, niemiecka antropolog i biolog kryminalna, nazistowska "badaczka ras".

Hitlerowska koncepcja rasy

Zasadniczym elementem ideologii nazistów, których biblią było "Mein Kampf" Adolfa Hitlera, było przekonanie o dominującej roli Aryjczyków, zmyślonej rasy wysokich, smukłych i jasnowłosych ludzi z północnej Europy. Utrzymywano, że tylko Aryjczycy posiadali iskrę geniuszu, niezbędną do tworzenia cywilizacji, a poszukiwanie ich śladów było jednym z priorytetów ideologów III Rzeszy.

Uczeni nigdy nie odkryli dowodów istnienia rasy Pragermanów. Aby rozwiązać ten problem, w nazistowskich Niemczech zatrudniono całą rzeszę naukowców. Przywódcy nazistowscy chcieli, żeby świat podziwiał ich i poważał, a wybitni badacze mieli zachować pozory racjonalności i prawdziwości tej ideologii. Urojone i szalone teorie miały stać się obowiązującą prawdą.

Innymi słowy, w latach 1933-1945 armia naukowców na usługach III Rzeszy przygotowała grunt, a następnie brała udział w realizowaniu programu skrajnego barbarzyństwa.

"Obca rasa"

Czołową pozycję wśród nich zajmowała Eva Justin, niemiecka antropolog, najbliższa współpracowniczka Roberta Rittera – psychiatry kierującego niemieckim Instytutem Higieny Rasowej. W 1938 roku opublikowali studium, w którym nazwali Cyganów "obcą rasą", którą należy poddać sterylizacji lub eksterminacji. Stało się to podstawą wydanego przez Heinricha Himmlera obwieszczenia nr 12938 o "walce z cygańskim zagrożeniem" i deportacji Romów oraz Sinti do Auschwitz.

Diagnoza śmierci

Eva Justin napisała rozprawę doktorską o cygańskich dzieciach, w której twierdziła, że przypominają pierwotnych zbieraczy. Praca opierała się na wywiadach z dziećmi, które po zakończeniu badań zostały wywiezione do Oświęcimia. Żadne z nich nie dożyło publikacji doktoratu. Licząca 120 stron praca była zbiorem banałów. Eva Justin długo nie mogła znaleźć promotora, u którego mogłaby pracę obronić. Pomogła protekcja wysoko postawionych funkcjonariuszy państwowych. – Jej praca nie spełniała żadnych standardów naukowych, ale w ówczesnej atmosferze Niemiec przyjęto ją jako dzieło o fundamentalnym znaczeniu – mówił na antenie Polskiego Radia dziennikarz Bartosz Wieliński.

Wyzwolenie Auschwitz-Birkenau - zobacz serwis historyczny

Eva Justin, uznany autorytet naukowy III Rzeszy, decydowała o losie Cyganów. Jej podpis na tzw. diagnozie rasowej oznaczał wyrok śmierci. W sumie placówka dr. Rittera wystawiła 24 tysiące diagnoz rasowych. Na 1320 dokumentach znajdował się podpis Evy Justin.

Z ok. 23 tysięcy Cyganów uwięzionych w Auschwitz zginęło ponad 19 tysięcy. Szacuje się, że podczas Porajmos, czyli cygańskiego holokaustu, mogło zginąć nawet pół miliona ludzi.

Bezkarność

Po wojnie Eva Justin uniknęła kary. Pracowała z trudną młodzieżą we Frankfurcie. Władze RFN uznawały oskarżenia ocalałych za niewiarygodne, a nieliczni zainteresowani prokuratorzy musieli odpuścić. Nie potrafili udowodnić, że Justin była świadoma, iż podpisując diagnozy, wysyła ludzi na śmierć.

Eva Justin do śmierci w 1966 roku kontynuowała swoje badania nad "problemem cygańskim". O Porajmos w Niemczech zaczęto otwarcie mówić dopiero w latach 80. ubiegłego wieku.

Posłuchaj rozmowy z Bartoszem Wielińskim, autorem książki "Źli Niemcy. Zbrodniarze, geniusze, fanatycy, wizjonerzy".

mjm

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Mengele - "Anioł Śmierci" z Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 07.02.2019 06:55
- Eksperymenty odbywały się codziennie. Doktor Mengele przychodził do baraku i palcem pokazywał, kto będzie ofiarą danego dnia - wspomina ocalała z obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau bliźniaczka.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Romski bunt przeciw Porajmos w Auschwitz

Ostatnia aktualizacja: 16.05.2019 06:09
75 lat temu, 16 maja 1944, roku Romowie uwięzieni w Auschwitz w desperackim akcie odwagi stawili opór swoim oprawcom. Nie pozwolili na likwidację obozu i śmierć w komorach gazowych.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Cyklon B - narzędzie zbrodni

Ostatnia aktualizacja: 03.09.2019 06:00
Śmierć w komorze gazowej była przerażająca. Ofiara dusiła się, łzawiła, miała zawroty głowy, lęki, wymiotowała. Narządy wewnętrzne krwawiły. Ostatnim widokiem, jaki widział umierający, były pokryte plamami ciała innych ofiar.
rozwiń zwiń