X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Jan Kozietulski – gwardzista Napoleona

Ostatnia aktualizacja: 03.02.2020 05:45
- Komendę nad szwadronem mającym tego dnia służbę przy cesarzu sprawował właśnie Kozietulski. To właśnie jemu przypadł w udziale zaszczyt poprowadzenie jednej z najgłośniejszych szarż w całej historii wojen w Europie – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Andrzej Notkowski.
Audio
  • Jan Kozietulski - audycja z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków". (PR, 10.07.2002)
Jan Kozietulski, fot. Wikimedia Commonsdomena publiczna
Jan Kozietulski, fot. Wikimedia Commons/domena publiczna

3 lutego 1821 roku zmarł Jan Kozietulski, dowódca słynnej szarży pod Somosierrą.

Za młodu usiłował dostać się do Legionów gen. Dąbrowskiego we Włoszech. Wszelako ojciec wolał go widzieć wśród złotej młodzieży Warszawy i trzymał z dala od polityki. Jednak w 1806 roku Kozietulski wstąpił do wojska i został jednym z komendantów gwardii honorowej, utworzonej w stolicy na przyjęcie Napoleona Bonaparte.

Uczestniczył w kampanii napoleońskiej, toczonej na ziemiach polskich w latach 1806-1807, brał udział w krwawej bitwie pod Iławą. Następnie znalazł się w Hiszpanii jako dowódca gwardyjskiego szwadronu szwoleżerów. Gdy rozpoczęła się ofensywa na Madryt, cesarz postanowił uderzyć na miasto najkrótszą drogą – przez wąwóz Somosierra. Przejścia broniły duże siły hiszpańskie. 13 tysięcy żołnierzy i 16 dział.

- Komendę nad szwadronem mającym tego dnia służbę przy cesarzu sprawował właśnie Kozietulski. To właśnie jemu przypadł w udziale zaszczyt poprowadzenie jednej z najgłośniejszych szarż w całej historii wojen w Europie – mówił na antenie Polskiego Radia prof. Andrzej Notkowski.

Szwadron Jana Kozietulskiego, liczący stu kilkudziesięciu żołnierzy otworzył przejście do Madrytu, zdobywając po drodze 16 dział i biorąc 3 tysiące jeńców. – Rzadko kiedy tak niewielkim kosztem osiągnięto takie korzyści militarne i polityczne. Droga na Madryt stała otworem – stwierdził gość audycji z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków".

Napoleon Bonaparte i francuscy towarzysze broni okrzyknęli Polaków najwaleczniejszymi z walecznych, a Janowi Kozietulskiemu do munduru przypięto krzyż kawalerski Legii Honorowej.

W następnych latach Kozietulski uczestniczył w wielu słynnych bitwach wojen napoleońskich. W bitwie pod Wagram, gdzie poprowadził zwycięską szarże na jeden z austriackich pułków został ciężko ranny. Długi czas leczył się w Wiedniu.

Po wielkiej klęsce Napoleona pod Lipskiem wyprowadził otoczonego cesarza i przez Belgię oraz Holandię dotarł do Francji. Po Kongresie Wiedeńskim powrócił do kraju i służył w wojsku Królestwa Polskiego.

Posłuchaj audycji z cyklu "Kronika niezwykłych Polaków".

mjm


Komentarze1
aby dodać komentarz
Gregory12016-02-10 08:11 Zgłoś
Owszem,Kozietulski ruszył ze swymi szwoleżerami -to żołnierze na koniach! - na ko nie ujechał,bo padł pod nim koń! Zawrócił pieszo do głównych sił napoleońskich. Szwoleżerowie szturmowali przełęcz, na której ustawiono 4 rzędy armat po cztery sztuki na każdym poziomie .Strzelały na wprost.Szioleżerami dowodził Jan Nepomucen Dziewanowski. Ale i on został śmiertelnie ranny. Pomocy szwoleżerom udzielili inni szwoleżerowie ,którzy wracali z rozpoznania. Napoleon widząc że jest dużo ofiar wśród Polaków ,wysłał do pomocy swoich żołnierzy. Zatem,Kozietulski nie brał osobiście udziału w szturmie,bo nie miał zapasowego konia!

Czytaj także

Borodino - wygrana, która doprowadziła do klęski

Ostatnia aktualizacja: 05.09.2020 05:27
- To jedna z ważniejszych bitew w dziejach Europy, świata, a także Polski - mówił na antenie PR prof. Paweł Wieczorkiewicz. - Starcie równie ważne jak Grunwald, a patrząc na skutki, może nawet ważniejsza.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Józef Sułkowski – adiutant Napoleona

Ostatnia aktualizacja: 22.10.2020 05:35
Jego krótkie życie to ciąg zadziwiających przygód godnych romantycznej powieści. Postać i losy Józefa Sułkowskiego fascynowały historyków, dramaturgów i pisarzy. Zginął równo 222 lata temu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Napoleon i Józefina - trudna miłość

Ostatnia aktualizacja: 15.12.2019 05:00
Legenda głosi, że ostatnim słowem Napoleona na łożu śmierci było imię Józefiny. Kierowała nim miłość, czy poczucie winy z powodu oddalenia pierwszej żony? 
rozwiń zwiń