X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Historia

Franciszek Kamiński. Komendant Batalionów Chłopskich

Ostatnia aktualizacja: 24.02.2021 05:45
- Na ulicy Miedzianej było to nieszczęsne ZSL. Tam mnie kiedyś poprosili Banach i Koter, i zaproponowali, żebym samokrytykę złożył. "Co wy chcecie? To wszystko, co ja robiłem, piękne było, wielkie i szlachetne. Wy chcecie, żebym na to pluł? Wykluczone!" odpowiedziałem - mówił o propozycji satelickiego wobec PZPR ugrupowania chłopskiego gen. Franciszek Kamiński.
Franciszek Kamiński, były komendant Batalionów Chłopskich i działacz ruchu ludowego za biurkiem w Centrali Rolniczych Spółdzielni Samopomoc Chłopska, ok. 1970
Franciszek Kamiński, były komendant Batalionów Chłopskich i działacz ruchu ludowego za biurkiem w Centrali Rolniczych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", ok. 1970Foto: Narodowe Archiwum Cyfrowe

21 lat temu zmarł Franciszek Kamiński, pseudonim Olsza, generał, działacz ruchu ludowego, twórca i komendant Batalionów Chłopskich.

Rodowód

Franciszek Wawrzyniec Kamiński przyszedł na świat we wsi Mikułowice w powiecie opatowskim na Kielecczyźnie w chłopskiej rodzinie. Rodzice przyszłego generała prowadzili niewielkie gospodarstwo, jego dziadek był pierwszym wójtem gminy Wojciechowice. W 1920 roku Franciszek Kamiński na ochotnika zgłosił się do obrony ojczyzny przed bolszewikami.

- Walczyłem w Warszawie. Byłem w pomocniczych oddziałach harcerskich. Mieliśmy posterunki, pilnowaliśmy transportów kolejowych - wspominał po latach w audycji "Ostatni Komendant".

Początek działalności ludowca

Działalność polityczna Kamińskiego zaczęła się wraz z podjęciem studiów matematycznych w Warszawie. Przyszły komendant BCh związał się z PSL "Wyzwolenie". Kamiński był przewodniczącym Związku Młodzieży Wiejskiej "Wici" w województwie warszawskim.

- W Łowiczu starosta porozwiązywał wszystkie koła, bo to już była sanacja, a ja pojechałem i te wszystkie koła uaktywniłem i popchnąłem do roboty - mówił w audycji Andrzeja Sowy i Jerzego Swalskiego.


Posłuchaj
37:48 ostatni komendant.mp3 "Ostatni komendant" audycja Andrzeja Sowy i Jerzego Swalskiego poświęcona postaci gen. Franciszka Kamińskiego. Zawiera wypowiedzi twórcy Batalionów Chłopskich i historyka dr. Jana Sałkowskiego. (PR, 4.10.1994)

 

Dzieło życia - Bataliony Chłopskie

Już w oblężonej Warszawie zapadła decyzja o utworzeniu podziemnej armii polskiej. Zaistniała wówczas potrzeba utworzenia chłopskich sił zbrojnych. - Choć nie miał wojskowego przygotowania, to podjął się zadania niemal niemożliwego - oceniał historyk dr Jan Sałkowski, gość audycji nadanej w 1994 roku. - Ludowcy traktowali tworzenie tej armii jako swoiste zabezpieczenie na czas powojenny, ale i na bieżące potrzeby chwili. Szczególnie ruch ludowy bał się powrotu sanacji.

Józef Niećko z Centralnego Kierownictwa Ruchu Ludowego (później współtworzył kolaborujący z komunistami ZSL) zlecił Kamińskiemu opracowanie dokumentów, na podstawie których miało zostać zorganizowane wojsko chłopskie.

- Niećko odrzucił nazwę Bataliony Chłopskie i wymyślił głupią nazwę Straż Chłopska. Beznadziejny dureń. To wywołało sprzeciw chłopów, wszyscy się buntowali przeciwko tej nazwie. Dopiero kiedy zaproponowałem nazwę Bataliony Chłopskie, nastał wielki entuzjazm. Wszyscy zaczęli przechodzić z AK do Batalionów Chłopskich. Ale my nie chcieliśmy rozbijać AK. Dlatego opracowałem doktrynę ruchu ludowego na czas wojny: nie armia chłopska, tylko oddziały chłopskie, które będą włączane do armii głównej - opowiadał generał.

To założenie ziściło się 30 marca 1943, kiedy podpisano umowę zjednoczeniową między AK i BCh.

Mimo zapału, początki nie były łatwe. - Uzbrojenie trzeba było zdobywać na wrogu. Myśmy skorzystali tylko z dwóch rzutów uzbrojenia, reszta była przeznaczona dla AK – mówił "Olsza" w audycji Bogusława Czajkowskiego. - Trochę broni było jeszcze z 1914 roku (…), po wrześniu 1939 roku chłopi dużo broni przechowywali, a resztę zdobywaliśmy na Niemcach.


Posłuchaj
20:07 pułkownik franciszek kamiński___4566_tr_3-3_9986512b8069d90[00].mp3 Rozmowa Bogusława Czajkowskiego z Franciszkiem Kamińskim o okolicznościach powstania Batalionów Chłopskich. (PR, 24.02.1969)

 

Obrońca Zamojszczyzny

W listopadzie 1941 roku Niemcy przystąpili do wysiedlania polskiej ludności z wsi na Zamojszczyźnie. W to miejsce sprowadzono folksdojczów z Besarabii. - Przyjeżdża komendant i mnie informuje o tym. Mówię: "Będziemy się bronić. Jedź, zwołaj naradę komendantów". Ja pojechałem za nim i opracowałem całą obronę Zamojszczyzny - wspominał.

Bataliony wypędziły osadników i przywróciły prawowitym właścicielom ich dobytek. Oddziały chłopskie, wraz z żołnierzami AK i partyzantami sowieckimi, odparły siły pacyfikacyjne wysłane w odwecie przez Niemców. Dzięki zwycięskim bitwom pod Wojdą, Zaborecznem i Różą udało się zmusić okupanta do zaprzestania kolonizacji. "Olsza" walczył w Powstaniu Warszawskim. Pełnił funkcję szefa I Oddziału Sztabu AK.

Nieformalny opozycjonista

Po wojnie był jednym z najbliższych współpracowników Stanisława Mikołajczyka. PSL stanowiło wówczas jedyną siłę zdolną stawić czoła komunistom. Po sfałszowanych wyborach do Sejmu Ustawodawczego, ucieczce Mikołajczyka z kraju i powstaniu ZSL, generał znalazł się na celowniku nowych władz.

- Przyjechała cała sfora, ja byłem wtenczas chory na anginę, zabrali mnie i przywieźli na Mokotów - opowiadał "Olsza". - Pójście moje do kryminału wynikało z woli Bożej. Byłem w takim położeniu, że mogłem być zwolniony. Zaszedł dziwny wypadek: kiedy przed poproszeniem mnie na zeznania przyszedł ubek i zaczął mnie "czarować", nie mogłem się odezwać nawet słowem.

W ten sposób Kamiński uniknął kolaboracji z bezpieką. Zapłacił za to pobytem w ubeckim więzieniu - przesiedział 6 i pół roku. W październiku 1956 podjął pracę jako urzędnik w Centrali Rolniczych Spółdzielni "Samopomoc Chłopska", skąd odszedł na emeryturę w 1973. W środowisku ludowców tworzył nieformalną opozycję wobec nurtu współpracy z komunistami.


Posłuchaj
02:11 w samo poludnie kaminski.mp3 Fragment audycji "W samo południe" Andrzeja Jeleńskiego i Marka Kassy poświęcony 50. rocznicy powstania Batalionów Chłopskich, zawiera wypowiedź gen. Franciszka Kamińskiego. (PR, 4.07.1993)

 

W 1989 reaktywował PSL i został jego prezesem, rok później przyjął tytuł honorowego prezesa. Do końca życia żywo interesował się sytuacją w kraju i krytykował elity za politykę nieopartą na solidarności społecznej. Zmarł 24 lutego 2000 roku w wieku 98 lat.

Posłuchaj wspomnień generała, twórcy Batalionów Chłopskich.

bm

Czytaj także

Brawurowa akcja oddziału AK "Jędrusie"

Ostatnia aktualizacja: 29.03.2021 05:55
- 29 marca 1943 roku nasza szesnastka wyruszyła na rowerach w kierunku Mielca. Broń i amunicję wieźliśmy na furmance pod dużą warstwą słomy. Lał nieustanny deszcz, ciężka glina lepiła się do kół, a do przeprawy mieliśmy 30 km – pisał jeden z członków "Jędrusiów".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Zatopienie statku "Tannenberg" - spektakularna akcja BCh i AK

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2020 05:55
76 lat temu, 31 maja 1944 roku, żołnierze polskiego podziemia zatopili na Wiśle w okolicy Machowa na Lubelszczyźnie niemiecki statek "Tannenberg" przewożący żołnierzy Wehrmachtu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Pacyfikacja Michniowa - symbol martyrologii polskiej wsi

Ostatnia aktualizacja: 12.07.2020 05:50
Zginęło 204 mieszkańców - 102 mężczyzn, 54 kobiety i 48 dzieci. Najmłodszą ofiarą mordu był Stefanek Dąbrowa. Miał dziewięć dni, gdy został wrzucony do płonącego domu. 12 lipca 1943 roku Niemcy spacyfikowali świętokrzyską wieś Michniów.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antoni Heda - bohaterstwo przez lata

Ostatnia aktualizacja: 15.02.2021 05:55
Jego oddział dokonywał brawurowych akcji, walcząc z okupantem jak równy z równym. Po zakończeniu wojny uratował od tragicznego losu ponad 300 towarzyszy broni. Przez kolejne lata marzył o wolnej Polsce i pracował, by to marzenie się ziściło.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Antoni Kocjan – konspirator z głową w chmurach

Ostatnia aktualizacja: 12.08.2020 05:50
– Tragedia zaszła w momencie najbardziej szczytowego sukcesu. Na miesiąc przed aresztowaniem Kocjan miał w rękach rakietę V-2, cud techniki niemieckiej – wspominał w Polskim Radiu Michał Wojewódzki, konspirator i autor książki "Akcja V-1, V-2".
rozwiń zwiń