X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Radio Chopin

Krzysztof Herdzin

Ostatnia aktualizacja: 20.10.2017 06:00
Krzysztof Herdzin
Krzysztof HerdzinFoto: PAP/Darek Delmanowicz

Moje pierwsze spotkanie z Chopinem…

Jak każdy klasyczny pianista zetknąłem się z Chopinem na etapie szkoły podstawowej; nie pamiętam już dokładnie, co zagrałem na początku, ale musiało być to jakieś preludium albo mazurek. Potem, przechodząc przez wszystkie kolejne etapy kształcenia aż do dyplomu bydgoskiej akademii muzycznej w klasie fortepianu prof. Katarzyny Popowej-Zydroń, odkrywałem Chopina krok po kroku, rozwijając swoją miłość do jego muzyki, która nie była tak oczywista. Na początku bowiem nie przepadałem za jego twórczością, wydawała mi się zbyt egzaltowana i sformatowana poprzez konwencję stylistyczną, nie pozwalającą zbytnio na swobodę interpretacji. Dopiero poznając jego poważniejsze formy w szkole średniej, kiedy sam byłem już dojrzalszy, a przy tym okazało się, że scherza, ballady czy Sonata b-moll mają zupełnie inny, dramatyczniejszy i głębszy przekaz niż salonowe miniatury - zapałałem czystym uwielbieniem, które towarzyszy mi do dzisiaj.

Myślę Chopin, mówię…

Zimerman. Tak jakoś mam. Poza nim Józef Hoffman. Kiedy posłuchałem nagrań tego ostatniego - mówiąc kolokwialnie - "spadły mi buty". Geniusz. Kompletnie inna interpretacja niż dziś. Inne tempa, mniej egzaltacji i rubat, czysty konkret. A Zimerman, zwłaszcza w koncertach fortepianowych, kiedy poprowadził od instrumentu orkiestrę, to dla mnie wzorzec z Sevres.

Mój najbardziej osobisty utwór Chopina to…

Nie mam chyba takiego. Jest zbiór kilku ukochanych, do których wracam chętnie i często: Etiuda E dur op.10, nr 3, Larghetto z koncertu f moll, Ballada F dur op.38, Scherzo h moll i b moll, Fantasie-Impromptu op.66.

Chopin na współczesnym steinwayu czy na historycznym erardzie, pleyelu, broadwoodzie?

To bardzo ciekawe pytanie. Zawsze pozostaję w schizofrenicznym rozpadzie na dwie, walczące ze sobą osobowości, kiedy zaczynam szukać odpowiedzi na pytanie: "czy utwory z kompletnie innych czasów należy grać zgodnie z historycznym kontekstem i na instrumentach z epoki, czy odkrywać je na nowo, w zgodzie ze samym sobą". Wszak po 200 latach świat wygląda zupełnie inaczej, my jesteśmy zupełnie innymi ludźmi, inaczej odczuwamy, myślimy. Fortepian brzmi całkiem inaczej, niż za czasów kompozytora, nasz odbiór jest kompletnie inny, estetyka się zmieniła. Ostateczną i uczciwą dla mnie odpowiedzią pozostaje: graj Chopina najpiękniej, jak umiesz. Po prostu.