X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Kultura

W teatralnym cudzysłowie

Ostatnia aktualizacja: 01.07.2008 09:46
William Szekspir zapisał w „Romeo i Julii” , że prawdziwa miłość jest wtedy, gdy jest niemożliwa. W „Lulu na moście” coś takiego się zdarza.
Audio

William Szekspir zapisał w „Romeo i Julii” , że prawdziwa miłość jest wtedy, gdy jest niemożliwa. W „Lulu na moście” coś takiego się zdarza - mówi w kontekście swojego najnowszego spektaklu Agnieszka Glińska. Adaptację filmowego scenariusza Paula Austera można zobaczyć w Teatrze Dramatycznym.

Zanim Paul Auster zdecydował się na samodzielne wyreżyserowanie „Lulu na moście”, na podstawie autorskiego scenariusza miał już na swoim koncie pracę przy „Dymie” i „Brooklyn Boogie”. Nie były to jednak jego samodzielne produkcje, lecz wyreżyserowane wspólnie z Waynem Wangiem. Nie było jednak tak, że Auster poczuł się już wtedy tak pewny, że zdecydował się na samodzielne produkcję. Wręcz przeciwnie. W pierwotnym zamyśle, scenariusz do „Lulu na moście” napisał dla swojego przyjaciela Wimowa Wendersowa. Podobno, to za jego namową, zdecydował się na samodzielną, reżyserską realizację. I dobrze się stało, bo udało mu się połączyć baśniowość i realizm w formę realistycznej opowieści. Dość dobrze wypadli też Harvey Kaitel jako Izzy i Mira Sorvino, jako Celia Burn (premiera filmu miała miejsce w 1998 rok).

Dlaczego Agnieszka Glińka, zdecydowała się na przeniesienie stricte filmowego scenariusza na deski teatru? Jak sama przyznanie: Lulu na moście jest niezwykle teatralną opowieścią. Uzyskanie płynności między snem a rzeczywistością to wyzwanie dla języka teatru. Film niesie w sobie niebezpieczeństwo pretensjonalności, teatr zaś sam w sobie jest cudzysłowem. Wierzę, że teatr jest fantastycznym miejscem dla takich strukturalnych i narracyjnych poszukiwań.

Posłuchaj - o "Lulu na moście" mówi Agnieszka Glińska. (991,88 KB) 

Spektakl otwiera scena w której Izzy Maurer (Marcin Dorociński), człowiek zniechęcony i cyniczny, jazzman, zostaje postrzelony podczas koncertu. Uchodzi z życiem, traci jednak płuco, co uniemożliwia mu dalszą karierę. Pewnej nocy, snując się ulicami miasta, znajduje martwego mężczyznę, a w jego teczce – tajemniczy kamień i numer telefonu, pod który dzwoni. W ten sposób poznaje, początkującą aktorkę Celię (Patrycja Soliman), która będzie największą miłością jego życia. Dzięki pomocy Izziego Celia rozpocznie zdjęcia do „Puszki Pandory”.

To nie jest historia o każdym, tylko wręcz zatwardziałym facecie. Izzy jest wręcz chamem. Miłości brakuje mu najbardziej - posłuchaj mówi Marcin Dorociński. (1,04 MB)  (dźwięk Dorociński)

Celia jest silną, mocno stojącą na ziemi aktorką - posłuchaj mówi Patrycja Soliman. (610,88 KB)

 

'' Materiały dzięki uprzejmości Teatru Dramatycznego m. st. Warszawy

Zdaniem Agnieszki Glińskiej ważna nić historii biegnie między jazzmanem Izzy'm, a Catherine Moore (Joanna Szczepkowska) reżyserką nowej ekranizacji dramatu Wedekinda o Lulu. Między bohaterami istnieje swoiste napięcie, które widać w ich skrajnie różnym podejściu do życia, w różnicach w rozumieniu i odbieraniu rzeczywistości. Nagle pojawia się Celia. Dla Izzy’ego – człowieka, który przeżył swóje życie marnie, leniwie, niechętnie – Celia to potencjał możliwości, a jej miłość daje mu szansę zajrzenia w głąb siebie, poznania siebie. Dla Catherine, która zaprasza Celię do współpracy przy filmie, staje się ona współczesną Lulu, która uosabia dla niej pełnię kobiecości. Nie ukrywam, że czuję się związana z postacią reżyserki. Niezmiernie ważne jest dla mnie to, że film o Lulu tworzy właśnie kobieta. Mam zamiar podzielić się z nią swoim myśleniem o życiu i sztuce, własnym fokusem na świat.

Posłuchaj - „Głęboko wierzę w to, co zapisał Szekspir, czyli, że prawdziwa miłość jest wtedy, kiedy jest niemożliwa”. (711 KB) 

Spektaklowi towarzyszy muzyka wykonywana na żywo pod przewodnictwem Ygora Przebindowskiego. Obsada: Waldemar Barwiński, Marcin Dorociński, Piotr Grabowski (gościnnie), Sławomir Grzymkowski, Dominika Kluźniak, Agata Kulesza, Miłogost Reczek, Agnieszka Roszkowska, Patrycja Soliman (gościnnie), Joanna Szczepkowska.
Muzycy: Ygor Przebindowski, Przemek Wojsław, Krzysiek Kwiatek/Fryderyk Młynarski
Izzy Maurer,

Magdalena Zaliwska

 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.narodoweczytanie.polskieradio.pl
Cichociemni

Czytaj także

Lupa i młodzi twórcy

Ostatnia aktualizacja: 31.03.2010 10:20
Pod koniec 2009 roku Krystian Lupa zaprosił do swojego Laboratorium studentów reżyserii krakowskiej Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej. Postawił im pewien warunek: „powinieneś znaleźć "ja", z którym sie utożsamiasz, które cię wciągnie w głąb albo może które cię udręczy, ujawni niechciane rejony. To "ja" jest tu bardzo ważne". Owocem kilkumiesięcznej pracy było kilka spektakli. Dwa z nich można oglądać w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Są to: „Dlaczego dziecko gotuje się w mamałydze” w reżys
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kurs ojcostwa

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2009 09:34
Wydaje mu się, że ma znakomite poczucie humoru, wspaniałe podejście do kobiet, umie wyjść zwycięsko niemal z każdej opresji, jednym słowem doskonale łączy w sobie wszystkie przypisane do niego role. Z drugiej zaś strony przeżywa wewnętrzne rozterki i nie wie do końca jak odnaleźć się w codzienności. Tak w skrócie przedstawia się obraz „Ojca polskiego” w reżyserii i wykonaniu Rafała Rutkowskiego. W Teatrze Polonia trwają ostatnie próby przed sobotnią premierą. Zapraszamy do obejrzenia materiału w
rozwiń zwiń

Czytaj także

Tańczące improwizacje

Ostatnia aktualizacja: 21.10.2009 14:01
Dziś w Warszawie rozpoczyna się 3. Międzynarodowy Festiwal Improwizacji Tańca SIC! Jest on w całości poświęcony tańcu współczesnemu – jego improwizacji jak i improwizacji w tańcu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Śmiać się inteligentnie

Ostatnia aktualizacja: 16.11.2009 12:31
Sztuki Neila Simona, amerykańskiego mistrza komediowych tekstów, są jednymi z najczęściej granych i wystawianych na świecie. Kolejnej adaptacji dokonał Wojciech Adamczyk. Premiera „Dziwnej pary” odbyła się w warszawskim Teatrze Capitol.
rozwiń zwiń