X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Kultura

Dwuznaczny urok resentymentu

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2008 13:58
Diagnoza społeczna, jaką wyczytać można z Psich Głów Marka Nowakowskiego, jest dosyć zaskakująca. Mamy bowiem w tej krótkiej noweli do czynienia z kolejnym w twórczości autora rzutem oka na przyczyny i skutki polskiej transformacji ustrojowej, i co zastanawiające – Nowakowski nie wychodzi poza horyzont konstatacji, które u progu III RP najpewniej dość dobrze opisywały sytuację zmiany, dziś natomiast wydają się dosyć banalne.
Audio

Trzeba przy tym zaznaczyć, że Nowakowski stara się wymknąć prostym opozycjom (źli beneficjenci nowego systemu – biedni poszkodowani, wyrzuceni za nawias), a jego krytycyzm dosięga w noweli także domniemanych „wykluczonych”. Tym niemniej zespół poglądów, galeria postaci i bardzo typowe tło akcji Psich Głów sytuują autora i czytelnika w kręgu tematyki i ujęć dobrze już w literaturze polskiej znanych. I, właśnie dlatego, domagających się nowego spojrzenia i atrakcyjniejszej formy artystycznej.

Na początku lektury Psich Głów warto, wydaje mi się, uściślić, jaki moment historii społecznej chciałby przeanalizować Nowakowski. Bohaterami noweli uczynił autor byłych pracowników „upadłego przed laty PGR-u” (cytuję z okładki książki), podejmujących jedynie dorywcze prace, dni spędzających nad butelką na tarasie przed jedynym bodaj we wsi sklepem. Trop „upadłego PGR-u” odsyła bezpośrednio do mitologii początków kapitalizmu w Polsce; pewnie, dziś też spotykamy się w przestrzeni publicznej z figurą wyrzuconego poza nawias rolnika ze spółdzielni, ale – powiedzmy sobie szczerze – raczej w populistycznym dyskursie politycznym. Podobną genezę mają inne, równie ważne motywy tworzące świat tytułowej wsi, ot, chociażby dom lokalnego dorobkiewicza, pokazany – jak można się spodziewać – jako dość tandetnie wyglądający, urągający biedzie wioski „pałac”. Jeszcze bardziej czytelna wizja rzeczywistości ogniskuje się jednak wokół samej postaci Milionera, a ściślej – jego bogactwa. W rozmowach bohaterów pobrzmiewa bardzo zdecydowanie przekonanie, że kto stał się bogaczem, ten nie mógł swojego majątku pomnożyć uczciwie (stąd wniosek, że „Mógł Milioner diabelski cyrograf podpisać. Strumień złota w zamian do niego płynie”, s. 29), więcej – że bogactwo alienuje od lokalnej wspólnoty (Milioner najmuje do pracy Ukraińców i górali zamiast – będących pod ręką – bohaterów noweli). Tylko że, właśnie, tak prosta polaryzacja społeczna nie wydaje się charakterystyczna dla Polski roku 2008. A zatem jesteśmy ciągle na początku lat 90.?

W sposób zamierzony czy nie, na pewno tak i to wydaje mi się dość problematyczne. Zauważmy – zarzut osadzenia świata prozatorskiego w wyobrażeniach charakterystycznych dla początku polskiej transformacji spotkał niedawno Barbarę Radziwiłłównę Michała Witkowskiego (chociażby ze strony Dariusza Nowackiego). Także bowiem w powieści autora Lubiewa znajdujemy nowobogacki pałac, język drobnych geszefciarzy, współpracę z Ukraińcami – tropy zastanawiająco zbieżne z prozą Nowakowskiego! Tylko że Witkowski mitologię początku lat 90. przetworzył w groteskę, w kampowy spektakl, uwalniając wspomniane motywy od publicystycznego obciążenia i zakorzenienia w rzeczywistości społecznej. Nowakowski próbuje innej drogi: złość na bogaczy, na obłudne oblicze katolicyzmu, żal o to, że „Przepaść między sytym i głodomorem nigdy nie zostanie zasypana” (s. 68), wreszcie sentyment za czasami PGR-ów wkłada w usta bohaterów, których portret naszkicowany jest równie krytycznie. Co ciekawe, autor demaskuje degrengoladę pijących bezrobotnych z wnętrza ich świata – narrator ukształtowany jest całkowicie na modłę byłych rolników, a jednak, przywołując nieustannie żal za PRL-em czy utyskiwania na niesprawiedliwość świata, odsłania trywialną motywację tych poglądów, ufundowaną na resentymencie. Kiedy pod koniec pijackiego dnia jeden z bohaterów wpada w patriotyczne uniesienie („Kościuszko pod Racławicami, marsz, marsza Dąbrowski z ziemi włoskiej do polskiej, Bonaparte nas prowadzi (...), książę Pepi w Elsterze tonie i woła: Bóg mi powierzył honor Polaków i jemu sprawę zdać muszę!”, s. 77), nie różni się już ono od pijackiego bełkotu o niesprawiedliwości świata.

Diagnoza degradacji wielkich mitów narodowych? Najpewniej tak, tyle że znów dziś sprawa wydaje się zbyt oczywista. Demaskacja odbywa się w Psich Głowach zbyt prosto, nie prowadzi przy tym, niestety, do stworzenia ciekawej jakości artystycznej. Mimo akcentów krytycznych cały czas pozostajemy w środku zdegenerowanego światopoglądu, a zatem diagnozy dojmująco – w moim przekonaniu – niewystarczającej i dobrze znanej (że pieniądz to zło; że kiedyś, w czasach wozów z sianem; i żeby tak być ptakiem...). Psie Głowy wydają się tym bardziej spóźnione, że przychodzą po Tartaku Daniela Odiji, przede wszystkim zaś – po Opowieściach galicyjskich Andrzeja Stasiuka. Pewnie, w opowiadaniach Stasiuka nie tyle chodziło o wiwisekcję świadomości społecznej, co o świadomą pracę stylisty, który „uwznioślał” rzeczywistość byłego PGR-u, jej podstawowy rdzeń, przez napór nieskrywanej literackości. Ale efekt końcowy takiego zabiegu wydawał się intrygujący – narrator u Stasiuka nie próbował przemawiać „z wnętrza”, na doświadczenie wsi nakładał manifestacyjnie klisze kulturowe, uwalniając tym samym kreacyjny potencjał pisania i tworząc sugestywny literacko obraz świata. Tymczasem Nowakowski, będąc głęboko zależnym w warstwie kreacyjnej od opisywanej struktury poglądów, nie może skonstatować niczego więcej, poza wnioskiem o generalnym „upadku”.

Największy problem w nowelą Marka Nowakowskiego polega jednak na tym, że nie wiadomo, czemu tak naprawdę służy omawiany obrazek z życia bezrobotnych alkoholików i z jakiego pomysłu wyrasta. Wydawca informuje, że „Psie Głowy to przypowieść o człowieku zagubionym we współczesnej rzeczywistości, stawiająca pytanie o przyczyny słabości i wykluczenia” (z okładki). Tymczasem, jak na przypowieść, książka oferuje zbyt mały zysk poznawczy, nie wprowadza także nowych akcentów w pytaniu o tych, którzy po roku 1989 znaleźli się na poboczu przemian społecznych. A przy tym nie próbuje być czymś więcej, niż właśnie „diagnozą”, opisem wycinka rzeczywistości. Swoje pijackie rojenia jeden z bohaterów podsumowuje słowami „Brednio, brednio ty moja bezdenna!” (s. 80). Mieszanina resentymentu, alkoholowych „bredni” i nudy upadłej wsi pozostawia z uczuciem bezradności lekturowej i – wielkiego niedosytu.

Wojciech Rusinek


Marek Nowakowski, Psie Głowy, Prószyński i S-ka, Warszawa 2008.
 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak
www.narodoweczytanie.polskieradio.pl
Cichociemni

Czytaj także

Minęło pięćdziesiąt lat

Ostatnia aktualizacja: 06.06.2007 10:26
Nowakowski powraca także do obrazów powojennej, leżącej w gruzach Warszawy - miasta, w którym się urodził, które ukochał.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sezon na Dwójkę: Co słychać w literaturze?

Ostatnia aktualizacja: 04.03.2009 17:52
4 marca 2009, godz. 18:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Mamy prawo do wysokiej kultury"

Ostatnia aktualizacja: 07.07.2009 19:35
Polscy pisarze popierają protest redakcji Programu Drugiego Polskiego Radia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Sezon na Dwójkę: Co słychać w literaturze?

Ostatnia aktualizacja: 21.04.2010 13:16
21 kwietnia 2010, godz. 18:00
rozwiń zwiń

Czytaj także

Wieczór ze słuchowiskiem: "Psie głowy" Marka Nowakowskiego

Ostatnia aktualizacja: 05.04.2010 15:37
Marek Nowakowski tym razem wybiera się na polską prowincję. Jednak nadal w kręgu jego zainteresowań są ludzie wykluczeni i osamotnieni w swojej biedzie i nieszczęściu.
rozwiń zwiń