X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

"Próbuje się wytworzyć atmosferę napaści". Karol Gac o incydencie z operatorem TVP

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 20:52
- Tego typu sytuacje są czymś normalnym w pracy dziennikarskiej. Rozdmuchiwanie sprawy i próba zbudowania narracji o celowej napaści fizycznej jest absurdalne - powiedział Karol Gac z DoRzeczy.pl. Odniósł się w ten sposób do potrącenia przez operatora kamery TVP dyrektor gabinetu marszałka Senatu.
Audio
  • Karol Gac o zderzeniu operatora TVP z dyrektor gabinetu marszałka Senatu ("Stan rzeczy")
Karol Gac
Karol Gac Foto: PR24

Na profilu twitterowym Senatu zamieszczono nagranie, na którym widać, jak ekipa telewizyjna TVP - dziennikarz i operator kamery - idzie za marszałkiem Senatu Tomaszem Grodzkim, który wychodzi z gmachu parlamentu i wsiada do samochodu. W pewnym momencie operator uderza kamerą w głowę Małgorzatę Daszczyk, która również szła do samochodu.

pap_marszałek_grodzki1200.jpg
Marszałek Senatu złożył w sądzie prywatne akty oskarżenia

Szef Centrum Informacyjnego Senatu poinformował, iż Małgorzata Daszczyk po kolizji przebywała w szpitalu, a także, że został złożony wniosek o odebranie akredytacji prasowych dla ekipy, biorącej udział w zdarzeniu.

Normalna sytuacja

Jarosław Olechowski, dyrektor Telewizyjnej Agencji Informacyjnej, stwierdził, że zdarzenie "nie miało charakteru intencjonalnego i był to klasyczny wypadek". Karol Gac ocenił, że tego typu sytuacje są czymś normalnym w pracy dziennikarskiej.

- Wydarzenie to było jednym z tych, jakich wiele każdego dnia. Rozdmuchiwanie sprawy i próba zbudowania narracji o celowej napaści fizycznej jest absurdalne. Nawet dziennikarze sprzyjający opozycji zauważyli, że była to gruba przesada, bo takie incydenty mają prawo się zdarzyć. Niezrozumiałym jest dla mnie również wniosek o cofnięcie akredytacji dla dziennikarzy - wskazał publicysta.

1200_Senat_TT.jpg
"Widać, że to przypadek". Internauci komentują incydent z udziałem operatora TVP w Senacie

"Mało poważna postawa"

Karol Gac zwrócił uwagę, że reporter TVP szedł za marszałkiem Senatu, bo chciał zadać mu pytanie dotyczące oskarżeń o przyjmowanie przez Tomasza Grodzkiego łapówek od pacjentów, gdy pracował w szpitalu.

- Marszałek wyraźnie próbuje unikać dziennikarzy i pytań związanych z oskarżeniami o branie pieniędzy za leczenie. Nic dziwnego, że reporter chciał wykonać swoją pracę, taka jest rola dziennikarzy, by poszukiwać informacji. To, co próbuje robić marszałek Grodzki i podlegli mu urzędnicy jest mało poważne. Był to przecież przypadek i absolutnie niecelowe działanie. Próbuje się natomiast wytworzyć atmosferę napaści - dodał.

Podwójne standardy

Na antenie Polskiego Radia 24 Karol Gac przypomniał, że kiedy dziennikarze m.in. TVN chodzili za prezesem Najwyższej Izby Kontroli, by zapytać go o jego oświadczenia majątkowe, to wtedy nazywano to dziennikarstwem. Jeśli dziennikarze TVP chcą iść za politykiem opozycji, wtedy mówi się, że jest to szczucie i nagonka.

- To próba dyskredytowania mediów publicznych po to, by podważyć ich wiarygodność w oczach ludzi. Dziennikarze pokazują te aspekty z życia polityków, które starają się oni ukryć. Jednak powinni liczyć się z tym, że ich życiorysy i działalność będą prześwietlane - zaznaczył.

***

Audycja: "Stan rzeczy"
Prowadzący: Jerzy Jachowicz
Gość: Karol Gac
Data emisji: 14.01.2020
Godzina emisji: 19.10

Polskie Radio 24/db

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Chcieli zadać pytania o korupcję. Dziennikarzy TVP Info nie dopuszczono do Grodzkiego

Ostatnia aktualizacja: 13.01.2020 20:06
- Żądanie odebrania dziennikarzom TVP Info akredytacji umożliwiającej pracę na terenie parlamentu "należy traktować jako próbę usunięcia dziennikarzy zadających pytania, na które marszałek Senatu nie chce odpowiedzieć" -  napisał Jarosław Olechowski, szef Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Grodzki chce spotkania z prezydentem. Szczerski: to rodzaj manifestacji, a nie prośby

Ostatnia aktualizacja: 14.01.2020 08:47
– Ze strony marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego nie było telefonu ani pisemnej czy bezpośredniej prośby o spotkanie z prezydentem. Rozumiem więc, że na Twitterze bardziej manifestował, niż prosił o spotkanie – powiedział w Programie 3 Polskiego Radia szef gabinetu prezydenta RP Krzysztof Szczerski.
rozwiń zwiń