X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

"Syberyjska Golgota". Wacław Mandryk: próbowano nam wmówić, że nie mamy po co wracać do Polski

Ostatnia aktualizacja: 13.02.2019 22:00
– Sowieci twierdzili, że Polski nie będzie i nie będziemy mieli gdzie i po co wracać. Na pozostanie dały namówić się jednostki – powiedział w audycji "Syberyjska Golgota" Wacław Mandryk, członek Związku Sybiraków. W Polskim Radiu 24 kolejna odsłona wspomnień osób, które były świadkami wywózek naszych rodaków na Syberię.
Audio
  • 13.02.19 Wacław Mandryk: „Pamięć o losach Polaków zesłanych na Sybir i więzionych w obozach należy cały czas utrwalać (…)”.
Wacław Mandryk
Wacław Mandryk Foto: PR24/RB

10 lutego 1940 roku to data, która na stałe zapisała się w pamięci Wacława Mandryka. To właśnie tego dnia, jego rodzina, została deportowana na Syberię. Dziadka gościa Polskiego Radia 24, jako osadnika wojskowego, razem z najbliższymi wpisano na listę osób skierowanych przez Sowietów do wywózki.

– Dziadek, babcia, ojciec, mama, młodsze rodzeństwo dziadka i dwie moje starsze siostry. Wszyscy oni zostali zesłani do tajgi do wyrębu lasu. Ja urodziłem się już na Syberii w 1941 roku. Jedna z moich sióstr, mająca niecałe dwa miesiące, zmarła tydzień po przyjeździe na miejsce. Druga natomiast umarła, pół roku później, mając niecałe 4 lata. Pamiętam moją mamę, jak ciężko przeżywała, kiedy dziecko mówiło: Mamo, nie martw się, ja nie umrę. Niestety stało się inaczej – wspominał.

Wacław Mandaryk przyznał, że jemu życie uratowało grube futro, które jego mama dostała w zamian za kozie mleko. – Dzięki temu przeżyłem. Gdyby nie futro, to pozostałbym na Syberii na stałe, jak wiele innych dzieci. Na zesłaniu zmarło 50 proc. dzieci, 150 tys. małych istnień – wskazał Sybirak.

Katorga rodziny pana Wacława trwała 6 lat. 6 marca 1946 roku przekroczył wraz z najbliższymi polską granicę w Przemyślu. Pamięta ogromną radość, która była tego dnia.

– Była piękna słoneczna pogoda, ludzie wracający z Syberii cieszyli się, całowali ziemię i rzucali się sobie w objęcia. Nareszcie wrócili do Polski. Moją rodzinę przetransportowano do dzisiejszego województwa lubuskiego do Nowogrodu Bobrzańskiego. Tam zostaliśmy osiedleni. Uczęszczałem do liceum w Zielonej Górze, a następnie na studia we Wrocławiu. Wróciłem do Zielonej Góry i do końca aktywności zawodowej pracowałem w budownictwie – dodał.

Z Wacławem Mandrykiem rozmawiał Adrian Klarenbach.

Polskie Radio 24/db

----------------------------------

Data emisji: 13.02.2019

Godzina emisji: 17.41

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

"Syberyjska Golgota". Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski: wystarczyło być Polakiem, by zostać potraktowanym jako wrogi element

Ostatnia aktualizacja: 10.02.2019 13:48
W dniu wydarzenia, które w polskiej świadomości społecznej utrwaliło się jako "Syberyjska Golgota", w Polskim Radiu 24 premierowa odsłona nowego cyklu dokumentalnego poświęconego osobom, które nie z własnej woli w latach 40. zostały zesłane na daleki Sybir. – Rosjanie wykorzystywali te tereny, by pozbywać się niewygodnej ludności – powiedział ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski, który był pierwszym gościem audycji.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Kordian Borejko: babcia modliła się, żeby tylko zmarła w Polsce

Ostatnia aktualizacja: 12.02.2019 18:00
Gościem audycji „Syberyjska Golgota” w Polskim Radiu 24 był Kordian Borejko, którego po zamordowaniu ojca – policjanta, razem z matką, babką i siostrami, przesiedlono do Kazachstanu. Bohater audycji miał wtedy zaledwie 7 miesięcy.  - Ludzie mieszkali tam w okropnych warunkach. To był taki prymityw, mój wnuk nie może tego nawet zrozumieć – mówił gość audycji.
rozwiń zwiń