more_horiz

Czy afera taśmowa podważy zaufanie do premiera Morawieckiego?

Ostatnia aktualizacja: 13.10.2018 12:55
Ujawniono kolejne nagranie dotyczące tzw. afery taśmowej. Chodzi o rozmowę z wiosny 2013 r., w której uczestniczył Mateusz Morawiecki, wówczas prezes jednego z banków. Do sprawy odnieśli się w audycji "Sztuka słuchania" Janusz Szewczak (PiS), Sławomir Potapowicz (Nowoczesna), Agnieszka Matusik (Porozumienie), Tomasz Jędrzejczyk (PSL).
Audio
  • 13.10.18 Politycy o aferze taśmowej i kończącej się kampanii wyborczej
Restauracja Sowa  Przyjaciele
Restauracja "Sowa & Przyjaciele"Foto: PAP/Jakub Kamiński

Janusz Szewczak zwrócił uwagę, że nie wiadomo, kto dysponuje nagraniami. – Wnioski są takie, że przebywanie w towarzystwie polityków PO jest ryzykowne. Dziwie się, że politycy Koalicji Obywatelskiej chcą grać taśmami, to jest niebezpieczne dla każdego, kto uczestniczył w tych spotkaniach. Widzę jednak zasadniczą różnicę pomiędzy tym, o czym rozmawiali czołowi ministrowie PO, a tzw. taśmą Mateusza Morawieckiego. Nie szyjmy wielkiej afery, nie wiemy kto te taśmy posiada, ile ich jest - oceniał poseł PiS.

Sławomir Potapowicz zgodził się, że taśmy mogą być elementem bardzo poważnych rozgrywek politycznych. - Głównymi zarzutami wobec premiera Mateusza Morawieckiego są rozmowy dotycząca pana Aleksandra Grada i załatwiania miejsca pracy w instytucjach publicznych oraz ujawnione zeznania kelnerów mówiące o tym, że premier mógł uczestniczyć w procederze kupowania mieszkań na tzw. słupy. Jeżeli ktoś te taśmy posiada, stanowi to bardzo poważny elementy zagrożenia. Być może powinna zostać powołana komisja, która zajmie się zbadaniem sprawy - podkreślił.

Tomasz Jędrzejczyk z kolei oceniał, że zmienił się sposób mówienia o aferze przez polityków PiS. - To jest moralność Kalego. Gdy Platforma miała problemy wizerunkowe w 2014, gdy nagrano jej głównych polityków i czołowych biznesmenów, to PiS atakowało, że to są taśmy prawdy, wytykano m.in. knajacki język. Okazuje się, że premier Morawiecki mówi tak samo. Przypomnę, że przez ostatnie trzy lata to obecna władza zarządza służbami. Nie chciałbym, żeby państwo było destabilizowane przez kogoś, kto robi przecieki do prokuratury. Jeżeli sprawa dotyka premiera, to za chwilę może dotknąć innych ministrów, nie wiemy kto jeszcze mógł być nagrany - powiedział.

Natomiast zdaniem Agnieszki Matusik na ujawnionych taśmach nie znalazło się nic godzącego w państwowość.

Więcej w nagraniu audycji.

Rozmawiała Małgorzata Raczyńska-Weinsberg.

PR24/ka

____________________ 

Data emisji: 13.10.2018

Godzina emisji: 11:06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Publicyści: kampania samorządowa jak ring bokserski

Ostatnia aktualizacja: 31.08.2018 09:41
- W tych wyborach nie ma jasnego zwycięzcy, ale to ważne starcie przed przyszłorocznymi wyborami parlamentarnymi  – mówił w "Debacie poranka” w Polskim Radiu 24 Bartłomiej Radziejewski (Nowa Konfederacja). W dyskusji uczestniczyli też Tomasz Sakiewicz (Gazeta Polska) i Agaton Koziński (Polska The Times).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Debata Poranka. Czy taśmy zaszkodzą Mateuszowi Morawieckiemu?

Ostatnia aktualizacja: 08.10.2018 09:34
- Taśmy to rozczarowanie, nic na nich nie ma - oceniał w Debacie Poranka Sebastian Gajewski z Centrum im. Ignacego Daszyńskiego, odnosząc się do nagrania, na którym zarejestrowana została rozmowa z udziałem m.in. premiera Mateusza Morawieckiego. W Polskim Radiu 24 o sprawie mówili również Maciej Kożuszek z "Gazety Polskiej" i Dariusz Grzędziński z 'Faktu". 
rozwiń zwiń