more_horiz

Jacek Saryusz-Wolski: w PE powinna odbyć się debata ws. Francji

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2018 21:55
- We Francji niezadowolenie z władzy i polityki prezydenta Emmanuela Macrona widoczne jest od dłuższego czasu - mówił na antenie Polskiego Radia 24 Jacek Saryusz-Wolski. Europoseł w swojej wypowiedzi odnosił się do zamieszek, które od kilku dni niszczą ulice Paryża.
Audio
  • 02.12.18 Świat 24. Jacek Saryusz-Wolski o protestach we Francji
Jacek Saryusz-Wolski
Jacek Saryusz-WolskiFoto: PAP/EPA/STEPHANIE LECOCQ

Po sobotnich manifestacjach w stolicy Francji, podczas których doszło do aktów przemocy i wandalizmu, obserwatorzy obawiają się, że znalezienie wyjścia z kryzysu może być trudne. W niedzielę ulice Paryża straszyły szkieletami spalonych samochodów. Paryżanie z niedowierzaniem i dezaprobatą komentowali sobotnie wyczyny chuliganów, którzy doprowadzili miasto do tego stanu.

Czytaj więcej
france-1200-pap.jpg
Francja: masowe protesty po podwyżce cen paliwa. Możliwy stan wyjątkowy

- Redukowanie tych protestów do problemów ekonomicznych byłyby uproszczeniem. To jest bunt klasy średniej, który sytuuje się w nurcie przemian i nowych fenomenów politycznych - zauważył Jacek Saryusz-Wolski. Polityk zaznaczył, że sprzeciw obywateli "ma charakter systemowy". - To nie prawda, że protestują ekstremiści z prawa, czy z lewa. Na ulice wyszła niezadowolona klasa średnia - dodał.

Jacek Saryusz-Wolski uważa, że "waga wydarzeń, które mają miejsce we Francji, zasługuje na zwołanie posiedzenia Parlamentu Europejskiego". - Przegięcie systemu prezydenckiego, osłabienie mechanizmu opozycji i kontroli podziału władz parlamentu, naruszenie równowagi francuskiej demokracji, to coś, co zasługuje na debatę z art. 7 w tle - stwierdził europoseł.

Sobotnie protesty, odbywające się trzeci weekend z rzędu, koncentrowały się głównie w Paryżu, gdzie zatrzymano 412 osoby, z których 378 umieszczono w areszcie. W całej Francji od wybuchu ponad dwa tygodnie temu protestów przeciwko podwyżce cen paliw zginęły trzy osoby. W manifestacjach "żółtych kamizelek" wzięło udział w całej Francji 136 tys. ludzi, a 263 zostało rannych, w tym 81 funkcjonariuszy sił porządkowych - podało w niedzielę francuskie MSW. W samym Paryżu według MSW w manifestacjach "żółtych kamizelek" uczestniczyło 8 tys., a w manifestacji zorganizowanej przez centralę związkową CGT w obronie miejsc pracy - 2 tysiące.

Ponadto gościem Polskiego Radia 24 był dr Łukasz Jasina. Ekspert z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych podjął temat eskalacji napięć na linii Ukraina-Rosja.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

Magazyn "Świat 24" prowadził Grzegorz Jankowski.

Polskie Radio 24/PAP

--------------------------

Data emisji: 12.12.18

Godzina emisji: 21.06

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Francja: przez protesty premier Edouard Philippe nie przyjedzie na COP24

Ostatnia aktualizacja: 01.12.2018 21:50
Premier Francji Edouard Philippe nie uda się do Katowic na szczyt klimatyczny COP24 w związku z gwałtownymi protestami przeciw podwyżce podatku od paliwa, do których doszło w sobotę w Paryżu i innych miastach - poinformowała kancelaria szefa rządu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Francja: władze rozważają wprowadzenie stanu wyjątkowego. Chodzi o "żołte kamizelki"

Ostatnia aktualizacja: 02.12.2018 12:45
Prezydent Francji Emmanuel Macron natychmiast po powrocie z Argentyny zwołał posiedzenie komórki kryzysowej, która ma szukać sposobów zaradzenia sytuacji graniczącej z anarchią. Prezydent oświadczył, że nie będzie tolerował przemocy ani w Paryżu, ani w regionach, gdzie konflikt się zaostrzył.
rozwiń zwiń