more_horiz

Co jest największym sukcesem ostatnich 100 lat w polskiej gospodarce?

Ostatnia aktualizacja: 10.11.2018 17:30
Setna rocznica odzyskania przez Polskę niepodległości, to dobry moment na podsumowanie dokonań gospodarczych. Jak przez te wszystkie lata radziła sobie nasza gospodarka? Jakie istotne zmiany pojawiły się w niej na przestrzeni tego okresu? - to tematy, o których rozmawiali goście audycji w Polskim Radiu 24 w przededniu Święta Niepodległości. 
Audio
  • Jakie istotne zmiany pojawiły się w polskie gospodarce na przestrzeni 100-lat - to tematy, o których rozmawiali goście audycji w Polskim Radiu 24 w przededniu Święta Niepodległości/ część I
  • Jakie istotne zmiany pojawiły się w polskie gospodarce na przestrzeni 100-lat - to tematy, o których rozmawiali goście audycji w Polskim Radiu 24 w przededniu Święta Niepodległości/ część II
Co jest zatem największym sukcesem gospodarczym Polski?
Co jest zatem największym sukcesem gospodarczym Polski?Foto: Shutterstock

W sobotniej audycji gośćmi Karoliny Mózgowiec byli: Tomasz Rostkowski, główny ekonomista Pracodawców RP, Mariusz Adamiak, dyr. biura strategii rynkowych PKO BP, Filip Konopczyński,  członek zarządu Fundacji Kaleckiego. 

Goście audycji stwierdzili, że gospodarka przez ostatnie 100 lat zawsze były trochę w tle ogólnej sytuacji w kraju. Nadal jednak nie docenia się zjawisk gospodarskich w kontekście służenia ojczyźnie i szeroko pojętego patriotyzmu. Nie docenia się też motywacji ludzi do tego żeby faktycznie się bogacić i korzystać z faktu bycia Polakami. 

W minionym 100-leciu mieliśmy reformę walutową i wprowadzenie do obiegu złotego w 1924 roku. To zdaniem ekspertów miało znaczenie symboliczne. Własna waluta to przypieczętowanie faktu, że kraj funkcjonuje na własnych zasadach i rządzi się własnym porządkiem ekonomicznym. 

W mijającym 100-leciu możemy wyróżnić trzy ważne okresy transformacyjne. Pierwszy to po odzyskaniu niepodległości scalenie trzech zaborów, drugi po II Wojnie Światowej i trzeci po 1989 roku. 

Z raportu firmy doradczej Deloitte, przygotowanego z okazji 100-lecia odzyskania niepodległości wynika, że o 1918 roku ciężko mówić kontekście polskiej gospodarki, jako bytu samego w sobie. Rzeczpospolita Polska składała się z bardzo różnorodnych obszarów, które pod względem rozwoju ekonomicznego i społecznego były w skrajnie różnych sytuacjach. W tym czasie całe terytorium kraju średnio generowało PKB per capita na poziomie nieco niższym niż 50 proc. poziomu notowanego w ówczesnej Europie Zachodniej. Obszary znajdujące się pod zaborem niemieckim były jednak dwukrotnie bogatsze, niż ziemie po pozostałych dwóch zaborcach.

Lata 80. zamknęliśmy PKB per capita na poziomie niewiele przekraczającym 30 proc. wartości notowanych w krajach Europy Zachodniej. Obecnie to 70 proc.

Co jest zatem największym sukcesem gospodarczym ostatnich 100 lat? 

Mariusz Adamiak uważa, że najbardziej możemy być dumni z ostatnich 25 lat. – W tym czasie jedyną rzeczą, na którą nie możemy narzekać to okres nieprzerwanego wzrostu. To jest ten moment, kiedy w szybkim tempie doganiamy najlepszych. Wciąż jest dystans, ale jednak większość luki zniwelowaliśmy właśnie przez ostatnie 25 lat, 30 lat. A transformacja okazała się sukcesem – stwierdził gość Polskiego Radia 24.

Tomasz Rostkowski zwrócił uwagę, że sytuacji, w której jesteśmy obecnie nie możemy oceniać inaczej niż jeden wielki sukces. – Wszystko się po prostu udało. Ale też nadal jesteśmy głodni sukcesu. Nie cieszymy się z miejsca, które nasz kraj i nasza gospodarka zajmuje w świecie, tylko ciągle liczymy na kolejne sukcesy – podkreślił.

- Paradoksalnie dobrze, że Polacy odnoszą się z dystansem do stwierdzeń, że osiągnęliśmy sukces bo zdaniem wielu sukces dopiero powinien nadejść. I to jest jeden z powodów, dla którego mamy prawo przypuszczać, że to się naprawdę stanie. Gorzej byłoby gdyby Polacy doszli do wniosku, że wszystko, co potrzeba już mają. W ten sposób bardzo szybko stracilibyśmy wszystko, co udało się osiągnąć – dodał.

Jego zdaniem Polacy nie chcą być porównywamy do średniej światowej tylko do ekstraklasy i to we wszystkim.

Natomiast według Filipa Konopczyńskiego być może w XXI wieku po raz pierwszy „wichry historyczne nie będą nas tak mocno dotykały”, bo to czas Azji i Afryki.

- Jeśli miałabym podać jeden sukces to jednak skupiłbym się na tym, że istniejemy, jako tak silny podmiot w naszej części Europy. Mamy dany przez los bilet, dzięki któremu możemy sami kształtować swoją przyszłość. Zastanowić i wybrać strategiczne kierunki rozwojowe – dodał. A największym wyzwaniem – jego zdaniem – oprócz demografii, jest wyrwanie się z pułapki średniego dochodu.

– Gdyby zarobki w Polsce podążały za wzrostem gospodarczym, to zarabialibyśmy średnie 2 tys. zł więcej – mówił ekspert.

W II części audycji goście rozmawiali równie m.in. na temat dnia wolnego we wtorek, 12 listopada oraz o wyzwaniach sektora bankowego. 

Naczelna Redakcja Gospodarcza, PR24, kw 

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak