X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Andrzej Rozpłochowski o pogrzebie Jana Lityńskiego: jesteśmy w krytycznym punkcie

Ostatnia aktualizacja: 13.03.2021 14:45
- Pokazanie zamkniętych drzwi pani Zofii Romaszewskiej, a także nikczemna, naprawdę niegodna byłego prezydenta Rzeczypospolitej, wypowiedź Bronisława Komorowskiego, to są rzeczy tego typu, że sama pani Zofia ma takie odczucie, czy my nie jesteśmy już w takim punkcie, że dwa polityczne obozy już niewiele łączy - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Rozpłochowski, legenda śląskiej Solidarności. Gośćmi audycji byli także Andrzej Michałowski, działacz "S" z Pomorza i Jan Rulewski, działacz "S" z Bydgoszczy, późniejszy polityk.
Uroczystości pogrzebowe Jana Lityńskiego
Uroczystości pogrzebowe Jana LityńskiegoFoto: PAP/Leszek Szymański
mid-21310224 (1) (1).jpg
Zofia Romaszewska niewpuszczona na pogrzeb Jana Lityńskiego. Ks. Michalczyk: w świątyni mogło być 31 osób

Działacz opozycji w okresie PRL, poseł i doradca byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego Jan Lityński spoczął w środę na Powązkach Wojskowych w Warszawie. Wokół pogrzebu działacza opozycji narosły kontrowersje, kiedy do kościoła nie została wpuszczona doradczyni prezydenta Andrzeja Dudy, a w PRL także działaczka opozycji, Zofia Romaszewska. Sprawa jest tym bardziej oburzająca, że niewpuszczenie Romaszewskiej do kościoła jest intensywnie wykorzystywane przez polityków związanych z obozem opozycyjnym do ataku na doradczynię prezydenta. M.in. były prezydent Bronisław Komorowski stwierdził, że "Romaszewska na szczęście nie popsuła atmosfery pogrzebu, mogła grzecznie poczekać przed kościołem".

Andrzej Rozpłochowski, działacz śląskiej Solidarności, stwierdził, że sytuacja wokół pogrzebu Jana Lityńskiego pokazuje, że "jesteśmy w takim krytycznym punkcie, że już chyba prawie nic albo nic nie łączy podzielonych na dwa obozy Polaków".

- Pokazanie zamkniętych drzwi pani Zofii Romaszewskiej, a także nikczemna, naprawdę niegodna byłego prezydenta Rzeczypospolitej, wypowiedź Bronisława Komorowskiego do ponad 80-letniej damy, że "no mogła tam sobie postać na schodach, na zewnątrz", to są rzeczy tego typu, że sama pani Zofia ma takie odczucie, czy my nie jesteśmy już w takim punkcie, że dwa polityczne obozy już niewiele łączy - mówił Andrzej Rozpłochowski.

Czytaj więcej:

Andrzej Michałowski, działacz Solidarności na Pomorzu, stwierdził, że nie dziwi się zaistniałej podczas pogrzebu Jana Lityńskiego sytuacji, ponieważ - mówił - wynika ona z naturalnych konsekwencji.

Jan Lityński2_663x364 czarno białe.jpg
"Bojownik o wolność i obywatelskie prawa Polaków". Premier o Janie Lityńskim

- Rodzina Lityńskiego, to jest rodzina komunistów, bardzo ortodoksyjnych komunistów, bym powiedział - mówił Andrzej Michałowski.

Jan Rulewski, działacz Solidarności w Bydgoszczy, połączył się dopiero w drugiej części audycji, a zatem odniósł się dopiero do poruszonego w dalszej części rozmowy tematu Cmentarza Powązkowskiego. Jak stwierdził - nie jest rzeczą odpowiednią, że na Powązkach Wojskowych groby ofiar i ich oprawców znajdują się obok siebie.

- Uważam, że to sąsiedztwo może budzić złe skojarzenia, a nawet na cmentarzach, gdzie na ogół powinna być cisza, mogą się odbywać demonstracje ciche, lub głośne - mówił Jan Rulewski.

Posłuchaj
25:06 PR24_mp3 2021_03_13-13-33-24_Opozycjoniści.mp3 Opozycjoniści o pogrzebie Jana Lityńskiego ("Temat dnia / Gość PR24")

Więcej w nagraniu.

* * *

Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzi: Tadeusz Płużański
Goście: Andrzej Rozpłochowski, Andrzej Michałowski, Jan Rulewski (działacze Solidarności w okresie PRL)
Data emisji: 13.03.2021
Godzina emisji: 13.33

PR24/jmo

Czytaj także

"Powinien dostać Order Orła Białego". Dr Grzegorz Boguta wspomina Jana Lityńskiego

Ostatnia aktualizacja: 28.02.2021 19:00
Janek Lityński jak najbardziej na to odznaczenie zasługuje - powiedział w Polskim Radiu 24 dr Grzegorz Boguta, działacz opozycyjny w PRL, pytany o możliwe uhonorowanie Jana Lityńskiego Orderem Orła Białego. Gość PR24 wspominał na antenie tragicznie zmarłego działacza opozycji, który zginął ratując swojego psa, pod którym zarwał się lód na rzece.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Droga życia przepełniona lubieniem ludzi". W Warszawie pożegnano Jana Lityńskiego

Ostatnia aktualizacja: 10.03.2021 16:32
Działacz opozycji w okresie PRL, poseł i doradca byłego prezydenta Bronisława Komorowskiego Jan Lityński spoczął w środę na Powązkach Wojskowych w Warszawie. - Jego droga życia była przepełniona lubieniem i szanowaniem ludzi - mówił podczas mszy św. pogrzebowej ks. Andrzej Luter. - Tak żył Jan, a my zostajemy tu jeszcze na jakiś czas. Do zobaczenia, Janku - dodał. 
rozwiń zwiń