X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

"W 1981 roku gra toczyła się o władzę". Piotr Dmitrowicz o wprowadzeniu stanu wojennego

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 16:28
- Gen. Jaruzelski zdawał sobie dokładnie sprawę, że albo zaprowadzi porządek, i to własnymi siłami, albo Moskwa postawi na kogoś innego. Jaruzelski grał na siebie, ale oczywiście pod ścisłą kontrolą Moskwy - mówił w Polskim Radiu 24 Piotr Dmitrowicz, historyk, dyrektor Muzeum im. Jana Pawła II i kardynała Stefana Wyszyńskiego.
Stocznia Gdańska im Lenina. Grudzień 1981 rok
Stocznia Gdańska im Lenina. Grudzień 1981 rokFoto: Marek MICHALAK/East News

Mija 39 lat od wprowadzenia stanu wojennego. Ogłoszony przez komunistyczne władze trwał 586 dni, do 22 lipca 1983 roku. W tym czasie, według różnych źródeł, straciło życie od kilkudziesięciu do ponad stu osób.

Jan Żaryn 1200.jpg
Rocznica wprowadzenia stanu wojennego. Prof. Żaryn: coraz mniejsza zbiorowa wiedza o przeszłości

"Pod moskiewską kuratelą"

Piotr Dmitrowicz zwracał uwagę, że w ZSRR od sierpnia 1980 r. bardzo bacznie obserwowano, co się dzieje w Polsce. - Wszelkie działania podejmowane podczas przygotowania do wprowadzenia stanu wojennego toczyły się zgodnie z wytycznymi i pod moskiewską kuratelą (...) Przygotowania rozpoczęły się jeszcze w czasie strajków sierpniowych 1980 r., przed podpisanie porozumień. Wtedy towarzysze zdali sobie sprawę, jak wielkie zagrożenie wiąże się z tą potężną falą strajków. To nie były pojedyncze wydarzenia, które można by było wyizolować i jak w 1970 r. na Wybrzeżu brutalnie spacyfikować - zaznaczył.

- Założenie było takie, że władze przyglądają się, idą na rzekomy kompromis, pozwalając na powstanie NSZZ Solidarność, starają się ją kontrolować, wprowadzały swoich ludzi - dodał.

"Liczono się z tym, że krew się poleje"

Historyk przypominał o krwawo stłumionych powstaniach na Węgrzech i w Czechosłowacji: - To była kwestia przestraszenia Polaków. Dziś wiemy z rozmów towarzyszy radzieckich i polskich, łącznie z kluczową rozmową w nocy z 8 na 9 grudnia, że informacja dla Jaruzelskiego była jednoznaczna: musicie sobie sami z tym wszystkim poradzić, my wam nie pomożemy, nie będziemy wkraczali. Gen. Jaruzelski i jego ekipa liczyli się z tym, że krew się poleje, w stopniu o wiele większym niż to faktycznie miało miejsce. Obawiano się bardzo mocno strajków, szczególnie na Śląsku - mówił gość audycji.

Posłuchaj
22:46 _PR24_AAC 2020_12_14-14-07-30.mp3 14.12.2020 Piotr Dmitrowicz (Polskie Radio 24 / Temat dnia/Gość PR24)

- Przygotowywana przez rok pacyfikacja się powiodła, wybrano dobry moment. To nie przypadek, że była to noc z soboty na niedzielę, zima, czas przedświąteczny. O wiele łatwiej było także spacyfikować zmęczone i zastraszone społeczeństwo, miesiące poprzedzające wprowadzenie stanu wojennego były niezwykle nerwowe - mówił Piotr Dmitrowicz.

Czytaj także:

Zgodnie z danymi Instytutu Pamięci Narodowej internowanych zostało ponad 10 tysięcy opozycjonistów. Tysiące ludzi było represjonowanych i wyrzuconych z pracy za udział w protestach, popieranie Solidarności czy przynależność do związku. Większość przywódców, działaczy związkowych i członków opozycji zostało internowanych, a później znalazło się w więzieniach.

Zapraszamy do wysłuchania całej audycji.

* * *

Audycja: Temat dnia / Gość PR24

Prowadzący: Antoni Trzmiel

Gość audycji: Piotr Dmitrowicz

Data emisji: 14.12.2020

Godzina emisji: 14.07

PR24/ka

Czytaj także

"Czas szybkiego wejścia w dorosłość". Premier wspomina stan wojenny

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2020 13:32
"Dla mojego ojca Kornela Morawieckiego to był początek ukrywania się; dla nas początek rozstania z nim i czas szybkiego wejścia w dorosłość" - tak w 39. rocznicę wspominał wprowadzenie stanu wojennego premier Mateusz Morawiecki.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Smutny pan powiedział, że mam się zastrzelić". Działacz Solidarności o stanie wojennym

Ostatnia aktualizacja: 13.12.2020 14:24
- Zostałem wsadzony do samochodu i przewieziony do komendy miejskiej milicji w Dąbrowie Górniczej. (...) Tam, po wylegitymowaniu, jeden ze smutnych panów otworzył szufladę, wyjął tetetkę, położył i powiedział, że mam się zastrzelić, bo on sobie nie będzie rąk brudził - mówił w Polskim Radiu 24 Jan Cegielski, działacz Solidarności internowany w stanie wojennym, opisując moment zatrzymania go 13 grudnia po godz. 4 nad ranem.
rozwiń zwiń