X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Adam Borowski: strajki w Lublinie były udane. Ich skuteczność napędzała działaczy z całej Polski

Ostatnia aktualizacja: 26.07.2020 15:10
- Te strajki były udane. Ich skuteczność, czyli podniesienie płacy i obietnica reorganizacji starych związków zawodowych, by lepiej dbały o interesy robotnicze, działaczom w pozostałych regionach dawała pewien napęd - mówił w Polskim Radiu 24 Adam Borowski, działacz niepodległościowy w PRL, publicysta "Gazety Polskiej".
Adam Borowski
Adam Borowski Foto: PR24/AK

W Lublinie odbyły się obchody 40. rocznicy fali strajków, nazwanych Lubelskim Lipcem 1980, które latem tamtego roku przetoczyły się przez region. Fala strajków objęła ponad 150 zakładów pracy w regionie. Sparaliżowanie lubelskiego węzła kolejowego należało wtedy do najważniejszych wydarzeń. Protesty na Lubelszczyźnie poprzedziły strajki na Wybrzeżu i powstanie Solidarności. W Polskim Radiu 24 o Lubelskim Lipcu mówił działacz niepodległościowy w PRL, dziś publicysta "Gazety Polskiej" Adam Borowski.

morawiecki 1200 pap (2).jpg
Obchody Lubelskiego Lipca 1980. Premier: tu kruszał mur komunistycznego zniewolenia

Lubelski Lipiec "zaginął w polskiej pamięci"

Gość PR24 został zapytany o to, dlaczego Lubelski Lipiec zaginął w pamięci historycznej Polaków. Znane są wszakże inne "polskie miesiące", ale o Lipcu 1980 w Lublinie raczej się nie mówi. - (Lubelski Lipiec) zaginął z prostego względu: nie zakończył się takim spektakularnym sukcesem, jakim zakończył się Sierpień w Stoczni Gdańskiej, Szczecińskiej czy w Jastrzębiu - wyjaśnił Adam Borowski.

- W Lublinie robotnicy wystąpili upominając się o godne życie, ale tam nie było haseł, które partia uznała za polityczne. Wymusili na władzy pewne zmiany, reorganizację, zmiany w strukturach związku zawodowego - to znaczy zrobili to, co się stało w Grudniu 70. roku. (...) Tylko tam były ofiary, trzeba tę różnicę rozumieć. Natomiast tutaj władza chciała uniknąć ofiar i ustąpiła na poziomie Grudnia 70., czyli dała podwyżki, obiecała nowe wybory w starych związkach zawodowych i robotnicy na to się zgodzili, komitety strajkowe na to się zgodziły, w związku z tym mniej się o tym pamięta - dodał gość PR24.

Czy Lublin wpłynął na późniejsze wydarzenia w Polsce?

Adam Borowski podkreślił, że - jakkolwiek wydarzenia lipcowe w Lublinie były osobne od tych w Sierpniu (wówczas jeszcze nie istniała formalnie Solidarność i każde tego typu strajki były wydarzeniami osobnymi, lokalnymi) - to "jednak po sukcesie sierpniowym ci przywódcy strajkowi z Lublina stanęli na czele tworzenia nowych związków zawodowych".

Zobacz także:

Gość Polskiego Radia 24 zaznaczył także, że Lublin był początkiem fali, której Sierpień 80. był pewnego rodzaju kulminacją. - Te strajki były udane. Ich skuteczność, czyli podniesienie płacy i obietnica reorganizacji starych związków zawodowych, by lepiej dbały o interesy robotnicze, działaczom w pozostałych regionach dawała pewien napęd. "Oni wygrali, to my też możemy" - mówił Adam Borowski.

Podkreślił, że po strajkach w Lublinie były także kolejne strajki, m.in. MPT w Warszawie, które także skończyły się podwyżkami w zakładzie i obietnicą reorganizacji związków zawodowych. - Władza gasiła pożary w ten sposób, że szybko się zgadzała na podwyżki, byle tylko wygasić strajki. Natomiast w Gdańsku było inaczej, tam działały wolne związki zawodowe od kilku lat, tam byli działacze zaprawieni w bojach, nielękający się więzień, aresztów - wyjaśnił.

Posłuchaj
13:35 PR24_MPLS 2020_07_26-14-14-30_Borowski.mp3 Adam Borowski o Lubelskim Lipcu 1980 roku ("Temat dnia / Gość PR24")

Więcej w nagraniu.

* * *

Audycja: "Temat dnia / Gość PR24"
Prowadzi: Magdalena Złotnicka
Gość: Adam Borowski ("Gazeta Polska")
Data emisji: 26.04.2020
Godzina emisji: 14.14

PAP/PR24/jmo

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

3 maja w PRL. Historyk: ten dzień był odbierany jako zagrożenie

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2020 18:20
- W PRL-u 3 maja był odbierany jako zagrożenie i to był pewien paradoks. Bo nawet w okresie stalinowskim w podręcznikach do nauki pisano bardzo pozytywnie o uchwaleniu konstytucji, o jej twórcach - mówił w Polskim Radiu 24 Grzegorz Wołk, historyk z IPN.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Andrzej Kołodziej: zbrodnie komunistyczne nie powinny się przedawniać

Ostatnia aktualizacja: 31.05.2020 16:24
- Zbrodnie komunistyczne, tak jak zbrodnie nazistowskie, powinny tak samo bezterminowo nie ulegać przedawnieniu. Powinny być ścigane do końca, dopóki jest możliwość i pojawiają się jakieś nowe fakty i dowody w sprawie - mówił w Polskim Radiu 24 Andrzej Kołodziej, działacz opozycji antykomunistycznej w PRL. Gościem PR24 był także Andrzej Gwiazda, również legenda Solidarności.
rozwiń zwiń