X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Andrzej Mroczek: zamachowcy osiągnęli efekt psychologiczny

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 16:51
- Nie ulega wątpliwości, że zamachowcy chcieli osiągnąć efekt psychologiczny i na pewno został on osiągnięty, zwłaszcza biorąc pod uwagę rozpoczęty sezon turystyczny - powiedział w Polskim Radiu 24 Andrzej Mroczek, ekspert ds. bezpieczeństwa (Collegium Civitas).
Audio
Policjanci zabezpieczają miejsce zamachu w Tunezji
Policjanci zabezpieczają miejsce zamachu w TunezjiFoto: PAP/EPA/STR

W Tunisie dwóch zamachowców samobójców wysadziło się w powietrze. Zginął policjant, a co najmniej osiem osób jest rannych. Nie wiadomo, czy wśród ofiar znajdowali się Polacy. Pierwszy zamachowiec w Tunisie wysadził się w powietrze koło radiowozu, drugi przed siedzibą Gwardii Narodowej.

- Wcześniej ataki były dokonywane na typowo "miękkie" cele: na turystów i miejsca turystyczne. Tutaj mamy do czynienia z pewną zmianą - celami są przede wszystkim przedstawiciele administracji rządowej, w tym przypadku akurat instytucji siłowej, jaką jest policja - powiedział w Polskim Radiu 24 Andrzej Mroczek.

Jego zdaniem zamachowcom udało się osiągnąć efekt psychologiczny. - Zwłaszcza biorąc pod uwagę rozpoczęty sezon turystyczny. To pokazuje, że nie trzeba atakować turystów z Zachodu albo z innych krajów, ale wystarczy zaatakować aparat państwowy i można osiągnąć również efekty psychologiczne. Na pewno turyści, którzy w tej chwili udają się do Tunezji, w jakiś sposób będą się czuli zastraszeni - podkreślił gość PR24.

Jak zaznaczył, w tej chwili trudno powiedzieć, kto stoi za zamachami. - Ale są one charakterystyczne dla ugrupowań, które prowadzą tak zwaną świętą wojnę, dżihad - dodał Andrzej Mroczek.

Więcej w całej audycji.

Rozmawiał Antoni Trzmiel.

Polskie Radio 24/bartos

------------------------

Data emisji: 27.06.2019

Godzina emisji: 15.09

Czytaj także

Zamachy w stolicy Tunezji. Nie wiadomo, czy wśród ofiar są Polacy

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 15:03
W Tunisie dwóch zamachowców samobójców wysadziło się w powietrze. Zginął policjant, a co najmniej osiem osób jest rannych. Nie wiadomo, czy wśród ofiar znajdowali się Polacy.
rozwiń zwiń