X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Dr Łukasz Jastrząb: za poznański czerwiec '56 i śmierć dziesiątek ludzi nikt do dzisiaj nie odpowiedział

Ostatnia aktualizacja: 27.06.2019 15:27
- Do dzisiaj nikt nie odpowiedział za śmierć kilkudziesięciu osób. Nikt ze strzelających do robotników nie poniósł konsekwencji, nikomu nie udało się postawić zarzutów. Swego czasu komisja badania zbrodni próbowała przesłuchać Edwarda Gierka, który był szefem komisji badającej poznański czerwiec, ale prokuratorom nie udało się doręczyć wezwania na przesłuchanie - powiedział dr Łukasz Jastrząb, historyk i badacz wydarzeń czerwca '56.
Audio
  • 27.06.19 dr Łukasz Jastrząb: w Poznaniu skupiła się cała patologia ówczesnego systemu gospodarczego
Uczestnicy wydarzeń czerwca 56
Uczestnicy wydarzeń czerwca '56Foto: Instytut Pamięci Narodowej

- Nie nazywałbym tego powstaniem. To był strajk robotników, który miał podłoże czysto ekonomiczne-socjalne. Dopiero później przerodził się w demonstrację o charakterze politycznym. W Poznaniu skupiła się, jak w soczewce, cała patologia ówczesnego systemu gospodarczego, gospodarki niedoborów, gospodarki centralnie planowanej - mówił dr Jastrząb.

- W sklepach w całym kraju były puste półki, ale Poznań zbuntował się jako pierwszy, bo właśnie tam organizowano wtedy Międzynarodowe Targi Poznańskie, gdzie pokazywano luksusowe towary, zupełnie lepszy kolorowy świat. To było impulsem, poznańscy robotnicy chcieli pokazać międzynarodowym wystawcom jak naprawdę wygląda sytuacja zwykłego szarego robotnika. W Poznaniu skupiła się cała zła sytuacja gospodarcza lat pięćdziesiątych i tam to w końcu pękło, dokładnie 28 czerwca 1956 roku - dodał doktor.


ipn poznań czerwiec 1956 663.jpg
Poznański Czerwiec. Pierwszy masowy bunt w PRL

Wyjście robotników na ulice było aktem wielkiej odwagi

- Wystąpienie robotników poznańskich świadczyło o ich wielkiej odwadze. Wprawdzie Stalin nie żył, ale to nie oznaczało, że cały system był już na tyle rozchwiany, żeby można było swobodnie protestować. Pojawiały się lokalne strajki, ale były one bardzo szybko tłumione w zarodku. W roku 1956 Urząd Bezpieczeństwa i jego struktury funkcjonały doskonale. Wyjście robotników poznańskich na ulice było wówczas aktem wielkiej odwagi - tłumaczył dr Łukasz Jastrząb.

- Poznań był pierwszy. Był pierwszym miastem, które zbuntowało się w PRLu. W Poznaniu 28 czerwca miały miejsce wydarzenia o największej intensywności w skali rozmiarów osób uczestniczących – od 40 do 100 tysięcy osób. Było też to najtragiczniejsze wydarzenie w historii powojennej Polski – zginęło 57 osób. Były to ofiary zajść jakie miały miejsce na terenie miasta. Do pacyfikacji Poznania ściągnięto oddziały wojskowe. Demonstranci również weszli w posiadanie broni – pochodziła z rozbitych komisariatów, była odbierana milicjantom i żołnierzom - dodał.

>>>CZYTAJ WIĘCEJ: Poznański Czerwiec - największa masakra w historii PRL

Rozmówca PR24 wyjaśniał, że czerwiec bardzo zaskoczył władzę, która spanikowała i dlatego zostały ściągnięte tak duże siły wojskowe, niewspółmierne do sytuacji.

- Miejsce miała ogromna rewolucja, stłumiona przez cztery dywizje wojska. Wojsko dało pokaz siły, 180 tysięcy pocisków na 10 tysięcy żołnierzy. Milicja Obywatelska zachowywała się na początku biernie i tchórzowsko, uciekała, przebierała się w ubrania cywilów. Później wzięła odwet, jakby chciała zrehabilitować się w oczach władzy i bardzo brutalnie potraktowała ponad 800 osób zatrzymanych, bijąc ich i tortując. W wiezięniach odbywały się dantejskie sceny. Praktycznie zwijano wszystkich z ulic, głównie młodych. Wobec 137 osób postawiono akt oskarżenia - mówił dr Jastrząb.

Nikt za poznański czerwiec nigdy nie odpowiedział

- Nikt ze strzelających do robotników nie poniósł konsekwencji, nikomu nie udało się postawić zarzutów. Swego czasu komisja badania zbrodni próbowała przesłuchać jeszcze żyjącego Edwarda Gierka, który był szefem komisji badającej poznański czerwiec, jednak prokuratorom nie udało się doręczyć wezwania na przesłuchanie. Udało się jedynie skazać milicjanta, który brał udział w brutalnym traktowaniu zatrzymanych. Dzisiaj, po tylu latach, ustalenie personalnie kto bił, kto aresztował, jest bardzo trudne. Tak samo jak prokuratorom z IPN nie udało się ustalić, kto konkretnie strzelał do protestantów i kto jest odpowiedzialny personalnie za śmierć dziesiątek ludzi. Nikt za poznański czerwiec nigdy nie odpowiedział - przyznał doktor.

Rosjanie w polskich mundurach?

- Istnieje legenda dotycząca udziału wojsk radzieckich w pacyfikowaniu mieszkańców Poznania. To wynikało głównie z tego, że wśród kadr Wojska Polskiego byli Rosjanie. Poszła plotka na miasto, że na ulice wyszli Rosjanie przebrani w polskie mundury - powiedział dr Łukasz Jastrząb.

Do robotniczych protestów, które przerodziły się w walki uliczne, doszło 28 i 29 czerwca 1956 r. w Poznaniu. Władze komunistyczne do ich stłumienia użyły wojska. W konsekwencji śmierć poniosło co najmniej 57 osób, rannych było ponad 600.

Bezpośrednim powodem wystąpień robotniczych w czerwcu 1956 r. był trwający od dłuższego czasu konflikt w Zakładach im. Stalina, zatrudniających ok. 13 tys. osób. Jego załoga domagała się zwrotu niewłaściwie naliczanych podatków od premii, obniżenia wyjątkowo wysokich norm produkcyjnych, poprawy warunków bezpieczeństwa i higieny pracy oraz lepszej organizacji, która zlikwidowałaby wielogodzinne przestoje. Wśród robotniczych postulatów pojawiły się także żądania podwyżki płac i obniżenia cen.

Zapraszamy do wysłuchania całości rozmowy.

Rozmawiał Antoni Trzmiel.

PR24/kstar

____________________

Data emisji: 27.06.2019

Godzina emisji: 13:35


Czytaj także

Czerwiec '56. "Na początku chodziło o chleb"

Ostatnia aktualizacja: 25.06.2016 18:00
– Bieda była powszechna. W Poznaniu części ludzi żyło się gorzej, niż przed wojną. Podłoże strajków było ekonomiczne, ale szybko dołączyły do tego inne hasła – mówiła historyk dr hab. Dorota Skotarczak.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Poznański Czerwiec 1956. Wciąż nie wiadomo, dlaczego zginął Romek Strzałkowski

Ostatnia aktualizacja: 26.06.2016 09:36
Zastrzelony 28 czerwca 1956 roku trzynastolatek stał się symbolem robotniczego buntu i jego krwawego stłumienia.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Czerwiec '56 to był oddolny bunt społeczny"

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2016 19:22
- Niektórzy uważają, że powstanie poznańskie było krzykiem oszukanych ludzi, którzy uwierzyli władzy, że będzie bezpieczniej, uczciwej i dostatniej, to wszystko okazało się kłamstwem - mówił dr Andrzej Zawistowski z IPN.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Procesy poznańskie i bestialskie przesłuchania

Ostatnia aktualizacja: 28.06.2016 22:48
Do pierwszych zatrzymań protestujących w Czerwcu 1956 roku dochodziło tuż po protestach. Wiele osób było bestialsko traktowanych i mocno bitych w czasie przesłuchań. Zatrzymywano nie tylko robotników, ale również młodzież, co do której były podejrzenia, że brała udział w protestach.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Czerwiec – ważny miesiąc najnowszej historii Polski

Ostatnia aktualizacja: 30.06.2017 21:00
Czerwiec 1956 i 1976 to czas, kiedy mieszkańcy Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej wyszli na ulice. W Polskim Radiu 24, w audycji „Pamiętaj, to Solidarność”, prof. Jerzy Eisler, historyk, mówił m.in. o podobieństwach i różnicach dotyczących obu wystąpień.
rozwiń zwiń