more_horiz

Prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego: przegrywamy z naturą

Ostatnia aktualizacja: 10.01.2019 20:07
- Najwięcej jest pojedynczych wypadków. Najczęściej powstają w wyniku błędu ludzkiego, górników często gubi rutyna. Katastrofa jak w Karwinie była spowodowana wybuchem metanu, skutki były opłakane, a szanse na przeżycie niewielkie - mówi w Polskim Radiu 24 Piotr Buchwald, prezes Centralnej Stacji Ratownictwa Górniczego i uczestnik akcji ratunkowej w czeskiej kopalni. 
Audio
  • 10.10.18 Piotr Buchwald o kulisach pracy ratowników górniczych
Ratownicy na miejscu katastrofy w Karwinie
Ratownicy na miejscu katastrofy w KarwinieFoto: PAP/Andrzej Grygiel

21 grudnia w czeskiej kopalni w Karwinie, ponad 800 metrów pod ziemią, wybuchł metan. Pracowały tam wówczas 23 osoby. Zginęło 13 górników, w tym 12 Polaków i jeden Czech, a dziecięciu zostało rannych.

- Mówimy, że przegrywamy z naturą. Dochodzi do wybuchu metanu, który pociąga za sobą wybuch pyłu węglowego. Aby jednak doszło do wybuchu musi zaistnieć źródło wysokiej temperatury. Przyczyną może być iskrzenie skał, które łamią się i pękają - tłumaczył Piotr Buchwald. 

Źródłem może też być iskra elektryczna. - Przy wysokim stężeniu metanu czujniki wyłączają wszystkie urządzenia i ludzie są wycofywani z danego rejonu. Wracają dopiero po przewietrzeniu. Takie przypadki są częste - dodał gość Polskiego Radia 24. 

Jakie predyspozycje powinien mieć ratownik górniczy? Również o tym w nagraniu audycji.

Gospodarzem "Kulis spraw" był Rafał Dudkiewicz.

Data emisji: 10.10

Godzina emisji: 19.12

PR24


Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Karolina Baca-Pogorzelska: sytuacja na miejscu katastrofy w Karwinie jest zła

Ostatnia aktualizacja: 21.12.2018 11:56
Po wybuchu metanu w czeskiej kopalni zginęło 13 osób. Wśród nich jest 12 Polaków. – W miarę możliwości – biorąc pod uwagę kwestie bezpieczeństwa – chodzi o to, żeby ciała górników zwrócić rodzinom. Jednak obecnie sytuacja na dole, w miejscu, w którym doszło do katastrofy, jest zła. Nie ma warunków umożliwiających zejście ludzi. Akcja ratunkowa może potrwać wiele dni – powiedziała w Polskim Radiu 24 Karolina Baca-Pogorzelska (Dziennik Gazeta Prawna).
rozwiń zwiń

Czytaj także

Po katastrofie w kopalni w Karwinie. Niebawem przesłuchania świadków

Ostatnia aktualizacja: 28.12.2018 09:59
Na początku przyszłego tygodnia rozpoczną się przesłuchania świadków po wybuchu metanu w czeskiej kopalni Stonawa koło Karwiny. Informacji udzielą m.in. członkowie ekip artunkowych.
rozwiń zwiń