X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Nowa aplikacja

Wszystko w jednym miejscu
x

Nowa aplikacja

x

Irena Lasota: na linii Waszyngton-Pekin panuje chaos

Ostatnia aktualizacja: 04.05.2020 20:10
- Układ sił jest zmieniony do tego stopnia, że nikt tej chwili nie wie, kto kogo może szantażować w sprawie handlu i taryf – tak o relacjach chińsko-amerykańskich mówiła w Polskim Radiu 24 Irena Lasota, polska publicystka z Waszyngtonu.
Audio
  • 04.05.2020 Irena Lasota: W listopadzie Donald Trump ma wybory i mówi, że Chiny zapłacą za to, co zrobiły Ameryce. (Świat w Powiększeniu / PR24)
30.03.2020, Nowy Jork. Pływający szpital  okręt USNS Comfort  na tle Statui Wolności.
30.03.2020, Nowy Jork. Pływający szpital – okręt USNS Comfort – na tle Statui Wolności.Foto: John Angelillo /PAP/UPI/Newscom

Sekretarz stanu USA Mike Pompeo powiedział, że Stany Zjednoczone mają poważne dowody na to, że koronawirus pochodzi z laboratorium w Wuhanie. Szef amerykańskiej dyplomacji zarzucił władzom w Pekinie, że ukrywały informacje o skali zagrożenia. Zapowiedział, że Chiny poniosą konsekwencje swoich działań.

"Patogen pochodzi z chińskiego laboratorium"

W wywiadzie dla telewizji ABC Mike Pompeo oskarżył władze w Pekinie, że próbowały ukryć przed światem skalę zagrożenia i prowadziły kampanię dezinformacji. - Te działania doprowadziły do poważnego kryzysu, który spowodował mnóstwo ofiar śmiertelnych i gigantyczne szkody ekonomiczne na całym świecie - mówił.

Szef dyplomacji USA powiedział, że zgadza się z oceną amerykańskiego wywiadu, że wirus nie został stworzony przez człowieka i nie był modyfikowany genetycznie. Wyraził jednak przekonanie, że patogen pochodzi z laboratorium w Wuhanie, które zajmowało się badaniami odzwierzęcych wirusów. - Nasz wywiad będzie kontynuował weryfikowanie tych informacji, byśmy mieli pewność. Mogę jednak powiedzieć, że wiele dowodów wskazuje na to, że wirus pochodzi z laboratorium w Wuhanie - opowiedział Mike Pompeo.

usa flaga free 1200.jpg

Agata Król: według badań, prawie 50 proc. nowojorczyków znało ofiarę koronawirusa

W wywiadzie dla Fox News prezydent Donald Trump wyraził przekonanie, że Chińczycy "popełnili poważny błąd, a potem nie chcieli się do tego przyznać". Amerykański prezydent również oświadczył, że widział dowody na to, że koronawirus pochodzi z chińskiego laboratorium i zapowiedział, że wkrótce zostanie opublikowany raport w tej sprawie.

"Donald Trump jest niezadowolony, bo jego sukcesy gospodarcze legły w gruzach"

Stan Nowy Jork jest najbardziej dotkniętym pandemią koronawirusa regionem Stanów Zjednoczonych. O sytuacji epidemicznej w Stanach Zjednoczonych mówiła w PR24 publicystka Irena Lasota.

- Wiemy, że początek pandemii był w Wuhanie. To miejsce, gdzie jest najgroźniejsze laboratorium eksperymentalne na wirusy i bakterie. Prezydent Donald Trump jest bardzo niezadowolony z sytuacji, z tego, co się dzieje, bo jego sukcesy gospodarcze legły w gruzach. Trump dosyć szybko zaczął sugerować, że winne pandemii są Chiny. Na jednej z konferencji powiedział: "mamy dowody, ale nie powiemy" - relacjonowała wydarzenia w USA Irena Lasota.

Publicystka podkreślała chaos na linii Waszyngton-Pekin i to, że epidemia pokazała, że olbrzymia cześć produkcji została umieszczona w Chinach. - Układ sił jest zmieniony do tego stopnia, że nikt w tej chwili nie wie, kto kogo może szantażować w sprawie handlu i taryf - stwierdziła.

Więcej w nagraniu.

* * *

Audycja: "Świat w powiększeniu"
Prowadzi: Antoni Opaliński
Gość: Irena Lasota, publicystka
Data emisji: 04.05.2020
Godzina emisji: 19.35

PR24/IAR

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Prawie 3 mln mieszkańców stanu Nowy Jork zakażonych koronawirusem? Zaskakujące badanie

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2020 02:38
Badanie przeprowadzone na próbie 3 tysięcy osób wykazało, że blisko 13,9 procent mieszkańców stanu Nowy Jork ma przeciwciała koronawirusa. To ponad dziesięciokrotnie więcej od liczby stwierdzonych infekcji. Wyniki badań sugerują, że koronawirus może być mniej śmiertelny, ale znacznie bardziej rozpowszechniony.
rozwiń zwiń

Czytaj także

"Poszukiwanie optymalnych dróg walki z COVID-19". Polscy lekarze zaczynają działania w Chicago

Ostatnia aktualizacja: 24.04.2020 05:43
Polska misja medyczna dotarła do Chicago. W piątek ma rozpocząć działania na miejscu. Medycy przez dziewięć dni będą współpracować z Amerykanami, wymieniając się wiedzą na temat walki z koronawirusem.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Agata Król: według badań, prawie 50 proc. nowojorczyków znało ofiarę koronawirusa

Ostatnia aktualizacja: 03.05.2020 20:24
- Były takie badania przeprowadzone jakiś czas temu, które pokazały, że prawie 50 proc. mieszkańców miasta Nowy Jork znało przynajmniej jedną osobę, która zmarła z powodu koronawirusa. To też daje pewną skalę tego, co wydarzyło się w tym miejscu - mówiła w Polskim Radiu 24 Agata Król, korespondentka Polskiego Radia w Nowym Jorku.
rozwiń zwiń