X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz

Lech Miodek o protestach w Chile: ludzie chcą spokojnego i sprawiedliwego rozwoju

Ostatnia aktualizacja: 26.10.2019 20:35
- Była to największa manifestacja w historii Chile, a co więcej absolutnie spontaniczna, nie było żadnych organizatorów. Ludzie po prostu wyszli na ulice, aby zaprotestować przeciwko sytuacji, w jakiej znalazło się społeczeństwo – mówił w Polskim Radiu 24 Lech Miodek, były dyplomata w krajach Ameryki Południowej.
Audio
  • 26.19.19 Lech Miodek: rozwój Chile nie był sprawiedliwy dla wszystkich
Protestujący na jednej z głównych ulic Santiago, stolicy Chile
Protestujący na jednej z głównych ulic Santiago, stolicy ChileFoto: PAP/EPA/Alberto Valdes

Prezydent ogarniętego protestami Chile Sebastian Pinera zapowiedział w sobotę rekonstrukcję rządu i ogłosił, że prawdopodobnie zniesie od poniedziałku stan wyjątkowy wprowadzony na większości terytorium kraju. Krok ten zakończyłby obecność wojska na ulicach miast.

chile protesty pap 1200.jpg
J. Gocłowska-Bolek o protestach w Chile: ludzie nie zyskali na wzroście gospodarki

Lech Miodek  zaznaczył, że prezydent Sebastian Pinera został zmuszony do wyprowadzenia wojska na ulicą. - Ma on konstytucyjny nakaz zadbania o bezpieczeństwo kraju. Może zawsze powiedzieć „działałem zgodnie z konstytucją”. Przy czym to wojsko nie miało absolutnie na celu zabijania kogokolwiek. Tak samo siły policyjne. Tym niemniej ludzie ginęli, było wielu rannych – mówił.

Gość audycji zwrócił uwagę, że Chile to kraj, który odniósł sukces gospodarczy. - Od narodzin, czy raczej wznowienia systemu demokratycznego po dyktaturze gen. Augusto Pinocheta w 1990 r tenże naród przejął i do tej pory pielęgnuje konstytucję pinochetowską. Była ona oczywiście reformowana, ale w każdej konstytucji chodzi o przywileje dla kogoś. W tym przypadku są to przywileje dla tych, którzy mają dużo do powiedzenia w sprawach gospodarczych, i którzy jednocześnie mają swoją reprezentację we władzach ustawodawczych i wykonawczych. Władza ustawodawcza odizolowała się od społeczeństwa, zaczęła myśleć tylko i wyłącznie o sobie – zauważył.

- Rozwój Chile nie był sprawiedliwy dla wszystkich, pogłębiały się nierówności społeczne, dostęp do opieki zdrowotnej czy oświaty nie był równy dla wszystkich. Ludzie pamiętają, co wydarzyło się w czach prezydenta Allende, i nie chcą powrotu do tej sytuacji, chcą spokojnego i sprawiedliwszego rozwoju i dostępu do wytwarzanych przez nich dóbr – wyjaśniał były dyplomata.

W stołecznym Santiago de Chile odbyła się największa od wybuchu masowych protestów 18 października demonstracja, w której wziął udział ponad milion osób. Protestujący sprzeciwiają się pogłębiającym się nierównościom społecznym i drożyźnie.

Manifestacje odbyły się także we wszystkich większych miastach Chile - kraju, który uchodził w Ameryce Łacińskiej za stosunkowo spokojny i stabilny. Trwające od ponad tygodnia protesty nie raz przeradzały się w zamieszki, w których zginęło w sumie 17 osób. Aresztowano ponad 7 tys. ludzi. W stolicy i 16 okręgach ogłoszono godzinę policyjną.

Więcej w zapisie audycji. 

Rozmawiał Bogumił Husejnow.

PR24/ka

____________________ 

Data emisji: 26.10.2019

Godzina emisji: 19:46

Ten artykuł nie ma jeszcze komentarzy, możesz być pierwszy!
aby dodać komentarz
brak

Czytaj także

Starcia na ulicach chilijskich miast. Co wywołało falę protestów?

Ostatnia aktualizacja: 23.10.2019 17:32
Kolejny dzień starć policji i wojska z demonstrantami w Chile. Zginęło już 13 osób, prawie 1500 aresztowano. Prezydent zapowiada spotkanie z opozycją. Takich wydarzeń nie widziano w tym kraju od czasów Augusto Pinocheta.
rozwiń zwiń