X
Szanowny Użytkowniku
25 maja 2018 roku zaczęło obowiązywać Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Zachęcamy do zapoznania się z informacjami dotyczącymi przetwarzania danych osobowych w Portalu PolskieRadio.pl
1.Administratorem Danych jest Polskie Radio S.A. z siedzibą w Warszawie, al. Niepodległości 77/85, 00-977 Warszawa.
2.W sprawach związanych z Pani/a danymi należy kontaktować się z Inspektorem Ochrony Danych, e-mail: iod@polskieradio.pl, tel. 22 645 34 03.
3.Dane osobowe będą przetwarzane w celach marketingowych na podstawie zgody.
4.Dane osobowe mogą być udostępniane wyłącznie w celu prawidłowej realizacji usług określonych w polityce prywatności.
5.Dane osobowe nie będą przekazywane poza Europejski Obszar Gospodarczy lub do organizacji międzynarodowej.
6.Dane osobowe będą przechowywane przez okres 5 lat od dezaktywacji konta, zgodnie z przepisami prawa.
7.Ma Pan/i prawo dostępu do swoich danych osobowych, ich poprawiania, przeniesienia, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania.
8.Ma Pan/i prawo do wniesienia sprzeciwu wobec dalszego przetwarzania, a w przypadku wyrażenia zgody na przetwarzanie danych osobowych do jej wycofania. Skorzystanie z prawa do cofnięcia zgody nie ma wpływu na przetwarzanie, które miało miejsce do momentu wycofania zgody.
9.Przysługuje Pani/u prawo wniesienia skargi do organu nadzorczego.
10.Polskie Radio S.A. informuje, że w trakcie przetwarzania danych osobowych nie są podejmowane zautomatyzowane decyzje oraz nie jest stosowane profilowanie.
Więcej informacji na ten temat znajdziesz na stronach dane osobowe oraz polityka prywatności
Rozumiem
more_horiz
Polskie Radio

The Rolling Stones – Brudna robota i fucha na Kubie

Ostatnia aktualizacja: 24.03.2021 09:00
Fani Rolling Stonesów mają w tym tygodniu co celebrować: 24 marca mija 35 lat od wydania albumu "Dirty Work", a dzień później przypada piąta rocznica pamiętnego koncertu legendarnej grupy na Kubie.
Rolling Stonesi w Hawanie
Rolling Stonesi w HawanieFoto: Forum / Reuters / Alexandre Meneghini

"Dirty Work" to nie jest ani najpopularniejszy, ani też z pewnością najlepszy album w dorobku The Rolling Stones. Nie jest to jednak również płyta, której Jagger i spółka muszą się wstydzić, a 35 rocznica jej wydania to dobra okazja, by przypomnieć garść istotnych faktów związanych z tym wydawnictwem.

Po pierwsze, sukcesem było samo nagranie albumu. W połowie lat 80. Stonesi, mówiąc delikatnie, nie przepadali za sobą nawzajem – Keitha Richardsa pochłaniały używki, a Mick Jagger był zajęty rozkręcaniem solowej kariery, która ostatecznie nie wypaliła. Mimo to udało im się jakoś dotrzeć do studia (choć prawdopodobnie ani razu nie przebywali w nim wszyscy jednocześnie) i nagrać materiał na 18 studyjny longplay w karierze.

Po drugie, "Dirty Work" to ostatnia płyta, w której nagraniu wziął udział pianista Ian Stewart, nieformalny, szósty członek zespołu, usunięty z oficjalnego składu przez menedżera Andrew Loog Oldhama za zbyt przystojną aparycję, niepasującą do "niegrzecznych" Stonesów. Stewart nie doczekał premiery albumu, zmarł bowiem trzy miesiące przed jego wydaniem.

The Rolling Stones - "Harlem Shuffle", źródło: YouTube / The Rolling Stones

Wreszcie po trzecie, do nagrania krążka udało się zaprosić paru znakomitych gości. Oprócz klawiszowca Chucka Leavella (który na stałe zajął miejsce opuszczone przez Stewarta), swoich umiejętności użyczyły m.in. takie sławy, jak gitarzysta Led Zeppelin, Jimmy Page oraz legendarny wokalista R&B, Bobby Womack.

Choć duet autorski Jagger / Richards odpowiadał za zdecydowaną większość utworów zawartych na płycie, największym przebojem okazał się utwór "Harlem Shuffle", będący przeróbką kompozycji duetu Bob & Earl z 1963 roku. Singiel z tym kawałkiem dotarł do czołowej dwudziestki list przebojów w Stanach i Wielkiej Brytanii.

Rock and roll na wyspie jak wulkan gorącej

Niemal równo 30 lat po wydaniu albumu "Dirty Work", 25 marca 2016 roku, Stonesi dali pierwszy i jedyny w swej karierze koncert na Kubie. W tym historycznym wydarzeniu wzięło udział około pół miliona fanów spragnionych kontaktu z rockandrollową muzyką na żywo, od której Kubańczycy byli odcięci przez kilkadziesiąt lat rządów Fidela Castro.

Początkowo występ był zaplanowany na 20 marca, jednak przesunięto go ze względu na przyjazd na Kubę Baracka Obamy. Była to pierwsza wizyta, jaką prezydent Stanów Zjednoczonych złożył na tej karaibskiej wyspie od 88 lat, nie można było zatem pozwolić, aby dwa tak doniosłe wydarzenia zbiegły się z sobą w czasie. Poza tym władze w Hawanie obawiały się, że nie zdołają zapewnić wystarczającej ochrony obu imprezom.

The Rolling Stones – "Paint It Black (Havana Moon)", źródło: YouTube / The Rolling Stones

Wyjątkowo wysoka frekwencja na koncercie była możliwa dzięki temu, że był on darmowy. Na miejscu nie obowiązywały też zwyczajowe obostrzenia, towarzyszące pozostałym występom grupy na trasie – można było na przykład przyjść z własnym jedzeniem i piciem. To ważne w kraju, gdzie średnia miesięczna płaca wynosiła ok. 20 dolarów, czyli o wiele mniej, niż kosztuje najtańszy bilet na koncert Stonesów.

Obfitujące w perypetie przygotowania do kubańskiego koncertu oraz fragmenty samego występu dokumentuje film "The Rolling Stones: Olé Olé Olé!", który był pokazywany w polskich kinach, a obecnie można go obejrzeć za pośrednictwem platform streamingowych.  

kc

Czytaj także

The Rolling Stones w remiksie The War On Drugs

Ostatnia aktualizacja: 15.08.2020 13:10
Posłuchacie nowej wersji "Scarlet".
rozwiń zwiń

Czytaj także

Powstanie serial opowiadający historię The Rolling Stones

Ostatnia aktualizacja: 14.12.2020 18:17
Produkcja ma skupić się na początkach zespołu.
rozwiń zwiń

Czytaj także

Stonesi na Copacabanie – minęło 15 lat

Ostatnia aktualizacja: 18.02.2021 09:45
W czasach, gdy o gromadzących wielotysięczną widownię koncertach możemy jedynie pomarzyć, łezka w oku kręci się na wspomnienie wydarzeń sprzed lat – takich jak koncert The Rolling Stones w Rio De Janeiro dla rekordowo licznej publiczności.
rozwiń zwiń